Przeskocz do treści Przeskocz do treści

W NUMERZE:

WSTĘPNIAK

Od 24 lutego wpatruję się w mapy i śledzę linie frontów. W Ukrainie trwa wojna. Wstrzymujemy oddech i z niepokojem śledzimy ruchy wojsk. Cieszą nas dotychczas obojętne doniesienia o rasputicy, odwilży, która może zatrzymać ciężkie wozy zbrojne agresora, czy informacje o siarczystych mrozach na wschodzie, bo dokuczają rosyjskim żołnierzom i uszczuplają ich zasoby paliwa. Na morzach Azowskim i Czarnym sztorm nie pozwolił okrętom wypłynąć z portów i zaatakować Odessy. Nagle wszyscy mówimy o rosyjskim gazie i rynkach paliw, o globalnym