Materiał / materialność

1 [48] 2015

10 | 09 | 2015

Znaczenie tworzywa

 

Co jest więcej warte, kilogram kamienia czy kilogram złota? Pytanie wydaje się wręcz śmieszne. […] Wielki artysta odpowie: Wszystkie materiały są dla mnie jednakowo wartościowe1.

Adolf Loos

 

Każde dzieło, zarówno przedmiot wzornictwa, jak i obiekt architektoniczny, jest realizowane z konkretnego materiału, każde „opowiada historię” – to, co niewidzialne, jest w dużym stopniu zapisane w tworzywie, z którego obiekt powstał, wymaga odkrycia i zrozumienia. W materii można odszukać informacje między innymi o pochodzeniu dzieła i o procesie jego powstawania, o zaangażowaniu w ten proces ludzi. Tworzywo może się stać nośnikiem niewidzialnych aspektów i wartości, często umykających definicji, które budują historie przedmiotów i dzięki którym nabierają one znaczenia dla użytkowników. Wydobycie właściwych cech materiału – sensotwórczych i sensualnych, pozwalających na doświadczenia wielozmysłowe – nadaje obiektom specyficznego wyrazu: zmysłowości i charakteru, odpowiadających za kształtowanie relacji z użytkownikiem.

MATERIAŁ POCHŁONIĘTY PRZEZ PRZEDMIOTY

„Gospodarka i polityka nabierają dynamiki, której nikt tak naprawdę nie rozumie i nie kontroluje. Wszystko się ze wszystkim miesza” – napisał Peter Zumthor2. Za sprawą industrializacji i globalizacji proces wytwarzania  przedmiotów stał się odległy od człowieka i trudny do zrozumienia. „Masowa produkcja rozmaitych urządzeń i sprzętu oraz rozrastający się sektor pośrednictwa sprawiły, że rzeczy (i składające się nań materiały) zaczęły nabierać charakteru czegoś biernego, stając się swego rodzaju gotowcami”3pisze Krzysztof Gutfrański, kurator wystawy Materialność, prezentowanej w Stoczni Gdańskiej w 2012 roku. Nawiązując do eseju Tima Ingolda zamieszczonego w katalogu wystawy, Gutfrański zwraca uwagę na świat przedmiotów gotowych, w których „materiały zaczynają znikać pochłonięte przez przedmioty”4.

Próba odnalezienia źródeł pochodzenia tych „gotowców” może przypominać żmudne śledztwo. Dobrze ilustruje to projekt holenderskiej projektantki Christien Meindertsmy PIG 05049. Artystka podjęła próbę zrozumienia procesów masowej produkcji i przeprowadziła mozolny proces badawczy spędziła trzy lata, poszukując rozproszonych po całym świecie produktów wytworzonych ze świni o numerze 05049. Wśród przedmiotów znalazły się: amunicja, zastawki serca, papier fotograficzny, porcelana, paliwo biodiesel…

Zredukowanie procesu produkcji do przypadku pojedynczego zwierzęcia dobrze uzmysławia brak realnej możliwości zrozumienia złożoności produkcji masowej. Stan pewnego pomieszania i zagubienia wobec dzieła u odbiorcy miesza się z chęcią zrozumienia rzeczywistości. Martin Heidegger zdefiniował sposób bycia człowieka w świecie jako rozważny, rozumny (z niem. umsichtig)5. Rozumne bycie jest potrzebą egzystencjalną, niezmiennie aktualną, która nadaje sens otoczeniu. Człowiek wytwórca (z łac. homo faber) realizuje ją poprzez rozumienie sensualnej i sensotwórczej roli tworzywa, z którego wykonane są przedmioty.

AUTENTYCZNOŚĆ I PRAGMATYZM 

Kiedyś historie przedmiotów były bardziej zrozumiałe. Rozwiązania projektowe, mimo że często oczywiste i pragmatyczne, nadawały piękna i autentyczności przedmiotom, których pochodzenie oraz sposób wytwarzania były zazwyczaj znane. Produkowano mniej, a koszty były wyższe, jednak przedmioty trwały i dłużej towarzyszyły człowiekowi.

Przedstawiona na zdjęciu ręcznie tkana narzuta została wykonana w specjalnej dwuosnowowej technice tkackiej niemal sto lat temu. Narzuta ma swój charakter – ma „dwa oblicza”, jest dwustronna, szorstka naturalna wełna nadal pachnie i wciąż drapie skórę.

Weźmy inny przedmiot wykonany z tkaniny hamak kupiony kilka lat temu na wyspach karaibskich jako pamiątka z dalekiej podróży. W rzeczywistości został wyprodukowany w Chinach, jest to uczciwie napisane na etykiecie. Pragmatyzm zadecydował o miejscu jego produkcji, a bezkonkurencyjna wobec produktów lokalnych cena skłoniła do zakupu. Pomimo że pochodzi z Azji i trafiając do Polski, zdołał już niemal okrążyć świat, dla właścicieli pozostał „karaibskim hamakiem”.

Przykład ten przypomina, że tworząc nowe historie, możemy rzeczom nadawać praktycznie dowolny sens i znaczenie. Pragmatyzm stosowanych współcześnie rozwiązań w wydaniu globalnej gospodarki spowodował utratę autentyczności przedmiotów. Znaczenie rzeczy nabrało charakteru umownego.


[1.] A. Loos, Materiały budowlane, [w:] tegoż, Ornament i zbrodnia. Eseje wybrane, przeł. A. Stępnikowska-Berns, Warszawa – Tarnów: Centrum Architektury i BWA Tarnów, 2013, s. 93.
[2.] P. Zumthor, Myślenie architekturą, przeł. A. Kożuch, Kraków: Karakter, 2010, s. 16.
[3.] K. Gutfrański, Coś wisi w powietrzu, [w:] Materialność, Gdańsk: Instytut Sztuki Wyspa, 2012, s. 15.
[4.] Tamże, s. 18–19.
[5.] M. Heidegger, Bycie i czas, przeł. B. Baran, Warszawa: PWN, 1994.