Fot. Barrett Lyon / Opte Project CC BY NC 4.0

Człowiek w sieci

1 [52] 2016

18 | 07 | 2016

W stronę ekologii sieci* (I)

*Tytuł nawiązuje do zbioru esejów G. Batesona, Steps to an Ecology of Mind. Collected Essays in Anthropology, Psychiatry, Evolution and Epistomology, Jason Aronson Inc.: Northvale, New Jeresey, London, 1972.

 

Niebo samo czasem bywa przyrównywane do sieci, którego gwiazdy są jakby węzłami niewidzialnych pętli. Oznaczałoby to niemożność ucieczki z tego świata oraz spod władzy jego praw.

Hasło „sieć” w: J. Chevalier, A. Gheerbrant, Słownik symboli

Nie istnieje nic, z którego natury nie wynikałby jakiś efekt.

B. Spinoza, Etyka, cz. 1, zd. 36

Piszącego te słowa można określić jako podmiot korzystający z sieci w celu poszukiwania tekstów i studiów związanych z innymi tekstami, będącymi już w jego posiadaniu, niezależnie od ich metodologii i treści, o których istnieniu dowiedział się drogą badań bibliograficznych, przez internet, poprzez sieci relacji naukowych i osobistych albo wprost, dzięki spersonalizowanym wskazówkom wyszukiwarek internetowych i sklepów online. Dany jest zatem podmiot – część mojego bycia człowiekiem, jednostką i osobą – przebywający pewną drogę poprzez sieć informacji i usiłujący połączyć różne elementy, nad którymi się zatrzymuje, kierowany zamiarem wytyczania możliwie konsekwentnej ścieżki. Ścieżka ta będzie jednak nieuchronnie podlegać osobistemu i doraźnemu punktowi widzenia, pewnej „linii siły”1 przebiegającej przez mapy owych teorii i praktyk służących zrozumieniu relacji międzyludzkich i systemów technologicznych organizowanych na kształt sieci. Publikacja niniejszego tekstu, niezależnie od jego jakości i treści, przyczynia się z kolei do wzrostu liczby informacji na dany temat – już dzisiaj niedających się w całości ogarnąć – do zbiorowej aktywności pojetycznej oraz do aktywności autopojetycznej maszyny wydawniczej: sieć bywa przedstawiana i analizowana przeważnie w sposób statyczny, jednak, jeśli chcemy zrozumieć jej naturę, nie można zaniedbać jej wymiaru czasowego2. Kto konfrontuje się z sieciami i ich przedstawieniami, musi nieuchronnie porzucić, przynajmniej na czas jakiś, jakiekolwiek aspiracje do spojrzenia panoptycznego3, podjąć ryzyko wkroczenia na nieoczekiwane i nielinearne szlaki oraz ścieżki, a także rozważyć wnikliwie każdy węzeł pod kątem domniemanej liczby jego połączeń4.

Carlo Ratti5 jest przekonany, że sieć i nowe technologie w znacznym stopniu przyczyniają się do wdrażania podejścia analitycznego i planowego we wszystkich dziedzinach ludzkiej działalności, czyniąc je bardziej demokratycznymi. Mark Zuckerberg zaś zdaje się wierzyć, że ten sam system, który uczynił z niego multimilionera, może zostać użyty do tego, by redystrybuować bogactwo6. Umberto Eco, przeciwnie, twierdził ostatnio, że „Internet przyznał prawo głosu imbecylom: wcześniej wypowiadali się tylko w barze i natychmiast ich uciszano”7. Zauważył przy tym, że ów „demokratyczny” wielogłos czyni o wiele trudniejszym docieranie do wartościowych treści lub opinii pochodzących od uznanych autorytetów. Wreszcie Ulises Ali Mejias twierdzi, że sieć stanowi ostateczną emanację późnego kapitalizmu, odtwarza zatem nierówność poprzez partycypację organizowaną w sposób hegemoniczny8. Ze względu na złożoność terytorium będącego przedmiotem niniejszych rozważań, jakikolwiek całościowy sąd o dobroczynnym czy szkodliwym oddziaływaniu sieci na jednostki i społeczeństwa wydaje się nie na miejscu, niezależnie od tego, czy chcemy uznać ją za potencjalną ojczyznę spełnionej demokracji czy za najbardziej podstępne i wyrafinowane narzędzie kontroli9. Warto się przyjrzeć – obok zbadania tego, jak zmieniło się bytowanie człowieka w erze sieci10 – budowaniu modeli umożliwiających wysuwanie hipotez o funkcjonowaniu tak złożonej struktury oraz opracowywaniu strategii zapobiegających osaczeniu przez sieciowy system.

Mapa Internetu (Fot. archiwum autora)

 

 


[1.] G. Deleuze, Qu’est‑ce qu’un dispositif?, [w:] Michel Foucault philosophe. Recontre internationale. Paris 9, 10, 11 janvier 1988, Paris: Éditions du Seuil, 1989.
[2.] Por. N. Starosielski, B. Soderman, C. Cheek wstęp do: Amodern, no. 2: Network Archaeology, http://amodern.net/article/network‑archaeology/ (dostęp: 16 lutego 2016).
[3.] To oczywiste, że metafora sieci jako pajęczyny o czytelnej strukturze tkanej przez jednego pająka jest już nieadekwatna.
[4.] World Wide Web jest uważana za sieć pozbawioną skali. Włoska Wikipedia definiuje jej genezę następująco: „uważa się, że kiedy węzeł musi nawiązać nowe połączenie, woli to zrobić z węzłem, który już ma wiele połączeń, doprowadzając do wzrostu wykładniczego w miarę, jak wzrasta liczba powiązań całej sieci. Krótko mówiąc, jest to sytuacja tego rodzaju: bogaty staje się coraz bogatszy, a biedny coraz biedniejszy (proporcjonalnie)”. (Jeśli nie podano inaczej, wszystkie cyt. w art. tłum. E.R.). Dysponowanie wielością silnych węzłów sprawia, że w razie ewentualnego zniszczenia któregoś z nich, całościowa struktura pozostaje niezmieniona.
[5.] Na przykład w: Architettura Open Source. Verso una progettazione aperta, Torino: Einaudi, 2014. Książka ta została napisana przez małą sieć osób, jej autorstwa nie można więc przypisać jednej osobie. Por. także: J. McCarthy, P. Wright, Taking [A]part. The Politics and Aesthetics of Participation in Experience‑Centered Design, Cambridge–London: The MIT Press, 2015, oraz H.K. Nielsen, The Net Interface and the Public Sphere, [w:] Interface Criticism. Aesthetics Beyond Buttons, eds. C.U. Andersen, S.B. Pold, Aarhus–Copenhagen: Aarhus University Press, 2011, s. 203–222.
[6.] A propos, opinie analityków na temat Chan Zuckerberg Initiative, czyli limited liability company, poprzez którą założyciel i właściciel Facebooka obiecał przekazać na cele dobroczynne 99 % swojego kapitału, są bardzo sprzeczne. Faktem pozostaje jednak, że do najszczodrzejszych dobroczyńców świata należy zaliczyć właścicieli wielu z największych firm powstałych w Silicon Valley na skutek prywatyzacji idei często zrodzonych z ducha współpracy.
[7.] Zdanie wygłoszone podczas lectio magistralis z okazji nadania Umberto Eco laurea honoris causa z zakresu komunikacji i kultury mediów na Uniwersytecie w Turynie. Zdanie to nagłośniła włoska prasa w czerwcu
2015 roku.
[8.] Por. U.A. Mejias, Off the Network: Disrupting the Digital World, Minneapolis: University of Minnesota Press, 2013.
[9.] Zagadnienia te uwypuklił już T. Maldonado w: Critica della ragione informatica, Feltrinelli, Milano 1997. Podkreślał on na przykład, że wspólnoty wirtualne są słabe dlatego, że opierają się na wspólnych interesach, które jednak prawie nigdy nie reprezentują interesów osób, które do nich należą, oprócz tego, że z reguły są mało skłonne do rozwiązywania konfliktów i pośredniczenia między różnymi pozycjami.
[10.] Odwołujemy na przykład do tekstów Sherry’ego Turkle: The Second Self: Computers and the Human Spirit, New York: Simon & Schuster, 1984; Life on The Screen: Identity in the Age of the Internet, New York: Simon & Schuster, 1995; Alone Together: Why We Expect More from Technology and less from each Other, New York: Basic Books, 2011; bardziej aktualny punkt widzenia zob. F. Berardi, And: Phenomenology of the End, Cambridge– London: Semiotext(e) / Foreign Agents, 2015.