Partycypacja i partycypacja

2 [37] 2012

30 | 07 | 2015

Raport z pola walki

Kolektyw Syrena to grupa ludzi, która postanowiła stworzyć przestrzeń otwartą dla oddolnych inicjatyw i zarazem ośrodek wsparcia dla mieszkańców Warszawy. W samym centrum, wśród komercyjnych ofert, banków i ekskluzywnych restauracji powstało miejsce otwarte dla wszystkich, bez względu na zasobność portfela. Działają tu warsztaty, z których każdy może korzystać, szwalnia, sitodruk, ciemnia fotograficzna, biblioteka, darmowa wymienialnia towarów, sala graficzna, pracownia rze­źby i otwarta kuchnia. Nie należymy do żadnej organizacji, nie korzystamy z pomocy finansowej żadnych instytucji państwowych ani prywatnych. Wszelkie decyzje w kolektywie podejmowane są na zasadzie konsensusu – dyskutujemy tak długo, aż wszystkie osoby uczestniczące są usatysfakcjonowane.

Zajęliśmy opuszczoną kamienicę przy Wilczej, żeby ją odremontować i wnieść w jej sąsiedztwo ducha twórczego oporu wobec miejskiej polityki, która traktuje mieszkańców jak towar.

Nie zgadzamy się z pomijaniem ich w podejmowaniu decyzji dotyczących zagospodarowania ich otoczenia. Dawni lokatorzy zajętego przez nas budynku padli ofiarą bezwzględnej polityki mieszkaniowej miasta, sprzyjającej prywatnym właścicielom w odzyskiwaniu należących do nich dawniej budynków i lekceważącej ich wieloletnich lokatorów. Proces reprywatyzacji idzie w parze ze zjawiskiem gentryfikacji, widocznym szczególnie w centrum. Dzielnice mieszkalne przeistaczają się w strefę przeznaczoną dla społecznych elit, a przestrzeń życiowa mieszkańców kurczy się, zmuszając wielu do ustąpienia miejsca kolejnym biurom, bankom czy drogim butikom, bo czynsze mieszkalne przekraczają ich możliwości finansowe. Syrena wspiera samoorganizację mieszkańców, pomagając im jednoczyć się przeciwko takim działaniom i zdobywać wpływ na kształtowanie  polityki władz wobec miasta oraz wobec nich samych.

Wizję dzielnicy Śródmieście jasno nakreślił burmistrz Wojciech Bartelski w swojej wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej” z 22 grudnia 2011 roku: ,,Jestem głęboko przekonany, że Śródmieście stolicy dużego państwa powinno być rejonem metropolitalnym. […] Modernizacja jest procesem trudnym, ale koniecznym. Realny wybór jest taki, że albo będzie tanio i przaśnie, albo nieco drożej, ale nowocześnie” (sic!). Większość mieszkańców i mieszkanek Śródmieścia nie pasuje do modelu „nieco drożej, ale nowocześnie”, który prowadzi do przekazywania na niejasnych zasadach coraz większej liczby miejsc służących lokalnej społeczności, takich jak skwery i kamienice, w ręce prywatnych inwestorów. Pociąga to za sobą podwyżki czynszów, wskutek czego zamykane są „przaśne” punkty usługowe, jak szwalnie czy pasmanterie, a lokatorzy są masowo eksmitowani i przesiedlani na peryferie. By pozbyć się niewygodnych mieszkańców, prywatni właściciele kamienic nie tylko drastycznie podnoszą czynsze (wspomniane ,,nieco drożej”), ale również pozbawiają lokatorów dostępu do mediów czy nawet, jak wskazują statystyki straży pożarnej, inspirują podpalanie kamienic. W świetle tych faktów tragiczny los Jolanty Brzeskiej, działaczki lokatorskiej, współzałożycielki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i mieszkanki Mokotowa, której ciało odnaleziono spalone w Lesie Kabackim wiosną 2011 roku, wydaje się tylko ponurą konsekwencją traktowania dużej części mieszkańców jako zbędnego towaru. W ten sposób retoryka „modernizacji” sprowadza się w praktyce do darwinizmu społecznego. Większość mieszkańców nie pasuje do wizji władz; właśnie ich głos i podstawowe potrzeby są uparcie ignorowane w Warszawie, rzekomo „nowoczesnej metropolii”.

Kolektyw Syrena podejmuje bezpośrednie interwencje w Śródmieściu oraz pozostałych częściach miasta, konfrontując się z polityką władz i prywatnych inwestorów, którzy dbają przede wszystkim o zysk, a negują prawa mieszkańców do życia w mieście. Odzyskujemy miasto na różnych polach i w rozmaity sposób: od akcji bezpośrednich, jak blokady eksmisji, poprzez wsparcie mieszkańców broniących likwidowanych skwerów, po walkę o prawa imigrantów, a także pracowników zatrudnianych na śmieciowych umowach za grosze. Naszą działalność zainicjowało spotkanie zorganizowane we współpracy z Komitetem Obrony Lokatorów dla mieszkańców Śródmieścia zagrożonych reprywatyzacją, podwyżką czynszów i eksmisją. Na spotkanie przyszło około 150 osób, które – pozostawione same sobie – często dopiero tutaj mogły się dowiedzieć, że ich kamienica znajduje się na liście roszczeń, a także poznać przysługujące im prawa. Od tego czasu, wobec braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony władz miasta, lokatorzy co tydzień zdobywają w Syrenie podstawowe informacje i wsparcie na dyżurach prawnych. W przypadkach, w których właściciele kamienic chcą wbrew prawu pozbyć się lokatorów, konieczne jest bezpośrednie zaangażowanie się w blokady eksmisji wraz z mieszkańcami.