Wnętrze kościoła Świętego Wojciecha Biskupa i Męczennika w Częstochowie, proj. Antoni Mazur, realizacja: 1978-1985 (fot. M. Lulko/Architektura VII dnia). All rights reserved.

Architektura wspólnoty

4 [51] 2015

12 | 07 | 2016

Przodem do ludu

 

W powojennej Polsce zbudowano ponad trzy tysiące kościołów. To architektura, której wartość społeczna zdecydowanie przewyższa jej aspekt estetyczny. Wzniesione po 1945 roku świątynie stanowią aż jedną trzecią wszystkich kościołów tworzących nieodłączny element polskiego pejzażu. Tysiące betonowych, zwieńczonych krzyżami wież kościelnych dominują nad miastami i wsiami, wystają ponad bloki, kamienice i podmiejskie domy. Występują we wszelkich możliwych kształtach, rozmiarach i kolorach. Powojenne kościoły to również oryginalny, polski wkład w architekturę XX wieku – nigdzie w Europie (i prawdopodobnie nigdzie na świecie) nie powstało tak wiele świątyń katolickich, a ich architektura nie była tak różnorodna. Czy można sklasyfikować je stylistycznie? Zanim odpowiemy na to pytanie, trzeba zrozumieć okoliczności historyczne, w jakich kościoły te zostały wzniesione. Reforma Soboru Watykańskiego II (1962–1965) odnowiła liturgię i wprowadziła bardziej liberalne zasady kształtowania świątyń1. Sytuacja polityczna w Polsce – większość kościołów wzniesiono w okresie wrogiego wobec religii PRL – wpłynęła zaś na ludowy, antysystemowy charakter ich powstawania. Oba uwarunkowania miały niebagatelny wpływ na styl powstałych obiektów. Tę specyficznie polską ludową architekturę sakralną nazwaliśmy Architekturą VII Dnia, w opozycji do PRL‑owskiego modernizmu, skupionego na rozwiązywaniu problemów ludzi pracy (sześciu roboczych dni tygodnia).

REFORMA SOBOROWA

Dokładnie 50 lat temu – w grudniu 1965 roku – swoje trzyletnie obrady zakończył Sobór Watykański II. Sobór postawił sobie dwa cele – po pierwsze, wzmocnić więzi wspólnoty; po drugie, zachęcić wiernych do świadomego i czynnego udziału w obrzędach. Reforma liturgii będąca rezultatem tych celów wpłynęła na architekturę. Większość zaleceń dotyczących jej kształtowania znajdziemy w dwóch dokumentach: Konstytucji o liturgii świętej1 i Instrukcji o należytym wykonywaniu Konstytucji o liturgii świętej Inter Oecumenici2.

Dokumenty te pozostawiają dużą swobodę kształtowania architektury samym architektom. Konstytucja… skupiła się głównie na funkcjonalności wnętrza. Zalecano skierowanie uwagi zgromadzonych na ołtarz – to on miał podporządkować sobie przestrzeń. Dużą zmianą było prowadzenie celebry przez kapłana twarzą do wiernych – z tego względu ołtarz główny nie mógł być zintegrowany ze ścianą, powinien być łatwy do obejścia. Jeżeli w danym kościele znajdowały się inne ołtarze, zalecano umieszczenie ich w kaplicach tak, by nie odwracały uwagi uczestników nabożeństw. Celebrans i asysta powinni mieć możliwość ogarnięcia wzrokiem całego zgromadzenia. Strefa liturgii eucharystycznej, podobnie jak strefa liturgii słowa, powinna być zewsząd dobrze widoczna. W tym celu proponowano wywyższenie ołtarza bądź układ amfiteatralny. Ławy lub krzesła dla wiernych powinny swoim układem potęgować wrażenie jedności wnętrza. Architekt mógł wybrać uporządkowanie liniowe lub centralne. Trzeba jedynie pamiętać, że miejsca powinny być równorzędne, gdyż „w liturgii nie należy okazywać żadnych szczególnych względów osobom lub stanowiskom prywatnym ani w ceremoniach, ani w zewnętrznej okazałości”.

Program uległ rozszerzeniu z kościoła i plebanii do „zespołu parafialnego”. Obok świątyń powstały sale przeznaczone na działalność charytatywną, kulturalną, katechizacyjną, dostosowane do rozmiaru i charakteru parafii. Miało to na celu wzmocnienie poczucia obecności Kościoła w życiu wiernych.

Sobór nie wprowadził żadnych ograniczeń co do bryły, ustalono jedynie pojęcie „zapraszającego” wejścia. Nie został stworzony również żaden plan idealny – możliwości zastosowania programu jest wiele, w zależności od potrzeb konkretnej wspólnoty. Dokumenty soborowe postulowały również „szlachetną prostotę”, zarówno w obrzędach, jak i w dekoracjach. Elementy wnętrza o mniejszym znaczeniu dla samej mszy powinny zostać ukryte; należało się pozbyć nadmiernej liczby ornamentów – dziedzictwa kontrreformacji.

Ogólne zalecenia, skupiające się na uproszczeniu liturgii, i swoboda twórcza, jaką dawano architektom, doprowadziły do erupcji brył i kształtów. Nowy sposób kształtowania wnętrza (wynikający z nowych zasad liturgicznych) zachęcał do eksperymentów z planami świątyń. Wpływ na artystyczną odwagę architektów miała też na pewno epoka dojrzałego modernizmu – lata 60. Kilka lat po Soborze kilku znakomitych naukowców (Jan Zachwatowicz, Andrzej K. Olszewski, Konrad Kucza‑Kuczyński, Maria Ewa Rosier‑Siedlecka)3 przedstawiło swoje propozycje opisu i klasyfikacji architektury, będącej jego wynikiem. Świątyń, które zostały wybudowane w Polsce, nie da się jednak trafnie sklasyfikować tylko z punktu widzenia architektury. Wpływ na nią miał bowiem drugi, równie ważny jak reforma soborowa czynnik – wyjątkowa sytuacja polityczna.

HISTORIA W LICZBACH

Historię Architektury VII Dnia najlepiej opowiada statystyka4. Od roku 1945 w Polsce wzniesiono 3593 kościoły. Wielka budowa rozłożyła się nierównomiernie w czasie i w przestrzeni. Geograficznie przewaga należy do południowo‑wschodniej Polski. Dla przykładu, w metropolii krakowskiej powstało 559 kościołów, wobec zaledwie 257 w metropolii szczecińsko‑kamieńskiej. Metropolia przemyska to 405 kościołów, wrocławska zaś – tylko 133. Jak można się domyślić, na południowym wschodzie królują niewielkie kościoły wiejskie, na zachodzie – duże obiekty miejskie. Rozłożenie kościołów w przestrzeni Polski niespecjalnie zaskakuje, pokrywa się ze stereotypowymi wyobrażeniami o bogobojnym wschodzie, o granicach zaborów itd.

Trochę mniej oczywista jest chronologia. Okazuje się, że intensywność budowy kościołów jest dość dokładnym barometrem wydarzeń politycznych. We wczesnych latach powojennych dochodziło do budowy co najwyżej kilkudziesięciu kościołów rocznie; to niewiele jak na duży europejski kraj. W czasach odwilży 1956–1960 wartości te przekraczają 150 kościołów rocznie, aby znów spaść wraz z umocnieniem się władzy Władysława Gomułki. Dalszy spadek wyznacza podjęcie przez władze PRL rywalizacji z kościołem o rząd dusz Polaków, czego przejawem było ukonstytuowanie obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego – przeciwwagi do ogłoszonych przez kardynała Stefana Wyszyńskiego obchodów milenium chrztu Polski.

Stagnacja w budowie kościołów pokrywa się z obradami Soboru Watykańskiego. Od 1966 roku (roku milenium i tysiąclecia państwa) liczba budowanych kościołów będzie regularnie rosnąć (zwłaszcza w następującej po okresie rządów Gomułki dekadzie przywództwa Edwarda Gierka), aby pod koniec lat 70. osiągnąć liczbę około 200 rocznie. W tym miejscu warto zauważyć, że w latach 1945–1975 te wahania dotyczą jedynie kościołów w parafiach wiejskich – w parafiach miejskich liczba trwających budów w tym okresie utrzymuje się na niskim poziomie, wynoszącym około 30 nowych świątyń na rok.

Boom budownictwa sakralnego rozpoczyna się tuż przed powstaniem „Solidarności”, a w 1980 roku się nasila. Lata 80. i 90. to okres najbardziej intensywnego wznoszenia kościołów. Wtedy też powstaje większość dużych świątyń (powyżej 1500 m2 powierzchni). Statystyki dotyczące budowania kościołów w parafiach wiejskich (które są mniejsze i szybsze w realizacji) pokazują, że nasilenie tego procesu nastąpiło w latach 80.; lata 90. to najczęściej kończenie inwestycji rozpoczętych w poprzedniej dekadzie. Z tych danych płyną dwa wnioski: po pierwsze, znakomita większość Architektury VII Dnia to kościoły posoborowe; po drugie, większość tych kościołów to architektura „Solidarności”.

Ma to olbrzymie znaczenie dla stylistyki tych budowli – okazuje się bowiem, że akt wznoszenia kościoła nie był jedynie sposobem zaspokojenia duchowej potrzeby, był również aktem politycznego sprzeciwu. Potwierdzają to rozmowy zarówno z budowniczymi świątyń, jak i z przedstawicielami ówczesnych władz. Ci pierwsi zdobycie pozwolenia na budowę utożsamiają zazwyczaj z sukcesem w walce z komunistami; ci drudzy przyznają, że przymykanie oczu na budowę kościołów było sposobem skanalizowania energii buntu przeciw państwu.


[1.] Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii świętej, Sacrosanctum Concilium (1964), s. 32–37, 123–124.
[2.] Święta Kongregacja Obrzędów, Instrukcja Inter Oecumenici (26 września 1964), s. 91–99.
[3.] J. Zachwatowicz, Wstęp [w:] oprac. T. Dobrzeniecki, Kościoły w Polsce odbudowane i wybudowane 1945–1965, Warszawa 1969; A.K. Olszewski, O współczesnej architekturze sakralnej w Polsce, „Życie i Myśl”, 1980, R. XXX, nr 5 (311), s. 81 – 91; K. Kucza‑Kuczyński, Kamienie Węgielne 1975 – 1985, 1987, nr 2, s. 250–255; M.E. Rosier‑Siedlecka, Inspiracje w polskiej architekturze. Stan i potrzeby, „Ateneum Kapłańskie”, 1989, R. 81, t. 113, z. 2 – 3 (483 – 484), s. 180 – 195.
[4.] Badania zespołu Architektura VII Dnia.