Otoczenie Hali Wola w Warszawie (fot. M. Happach. Copyright © M. Happach. All rights reserved).

Architektura wspólnoty

4 [51] 2015

12 | 07 | 2016

Przestrzeń publiczna jako wyzwanie społeczne

 

MIASTO JAKO MIEJSCE SPOTKANIA

Różni ludzie szukają w mieście różnego poziomu zaangażowania, identyfikacji, bycia rozpoznawanym. Truman Capote, uzasadniając, że Nowy Jork jest jedynym prawdziwym miastem na świecie, powiedział, że jest to jedyne miejsce, gdzie można być 10 osobami naraz, prowadzić życie w 10 postaciach, z 10 grupami przyjaciół, które nie mają nic wspólnego z sobą, podczas gdy na przykład Londyn jest prowincjonalny – ci sami ludzie spotykają ciągle tych samych ludzi. Emmanuel Levinas i Richard Sennett zwracają uwagę na rolę obcowania z innymi w mieście i na to, jak może to czynić nas lepszymi i pełniejszymi ludźmi, pomóc wyzbyć się strachu i niechęci.

Jednym z najtrudniejszych wyzwań w kształtowaniu przestrzeni miasta jest właśnie zapewnienie ram zarówno do spotkania z innym, jak i do odnalezienia poczucia zakorzenienia i wspólnoty, tworzenia miejsc, gdzie różnorodność nie będzie się wiązała ze strachem ani wykluczeniem, gdzie wspólnota nie będzie oparta na zamknięciu i lęku przed innymi, a każdy będzie mógł odnaleźć właściwe dla siebie proporcje prywatności i przynależności. W kształtowaniu takiego miasta szczególną rolę odgrywają pojęcie lokalności oraz wymiar przestrzeni publicznej.

A_BEM4 PAN 5

LOKALNOŚĆ JAKO WARTOŚĆ

Lokalność zawsze wiąże się ze szczególnym charakterem miejsca i tym, co różni je od pozostałych części miasta. Ma charakter zarówno przestrzenny, jak i społeczny – materialna postać miasta wpływa na sposób, w jaki z niego korzystamy, ale z drugiej strony kształtują ją także postawy, relacje, więzi i działania użytkowników. Dlatego przestrzeń miasta to złożony i różnorodny zespół elementów. Są to budynki i budowle, elementy infrastruktury, tereny zieleni, a także powiązania i relacje pomiędzy nimi, ich wielkości i odległości od siebie, podział na dzielnice, kwartały i działki. Tworzą one układ funkcjonalny tego, w jaki sposób korzystamy z przestrzeni i architektury – gdzie mieszkamy, pracujemy, kupujemy, korzystamy z usług, opieki zdrowotnej, edukacji, rozrywki, wreszcie gdzie odpoczywamy czy uczestniczymy w kulturze. Wszystko to tworzy charakter miasta, nierozdzielnie związany z jego krajobrazem widzialnym (zbiorem panoram i widoków) i tym, który słyszymy (soundscape).

Lokalność dotyczy przestrzeni, która jest nam bliska, w skali, którą możemy łatwo opanować – zarówno fizycznie (możemy na przykład bez trudu obejść ją pieszo), jak i intelektualnie (dobrze ją znamy, pamiętamy nawet drobne szczegóły z nią związane). Dotyczy także poczucia przynależności wynikającej między innymi z rozpoznawania i bycia rozpoznawanym przez innych użytkowników przestrzeni, z odwiedzania stale tych samych miejsc, z poczucia fizycznej i emocjonalnej bliskości.

PRZESTRZEŃ PUBLICZNA JAKO ŚRODEK W TWORZENIU WSPÓLNOTY

Architektonicznym narzędziem tworzenia podbudowy do powstania więzi społecznych w mieście jest przestrzeń publiczna. Brak dobrej przestrzeni publicznej jest jedną z łatwiej identyfikowalnych przyczyn braku integracji społecznej, szczególnie odczuwalnego w dynamicznie rozwijających się miastach, które stanowią cel migracji. Przy braku cech i przestrzeni wspomagających identyfikację napływowych mieszkańców z ich nowym domem, proces ten powoduje nasilanie się zjawisk takich jak grodzone osiedla czy drenaż ludzi z ulic miasta przez tworzony w centrach handlowych erzac przestrzeni publicznej.

Istnieje ścisły związek między kapitałem społecznym a formą przestrzeni, która determinuje rodzaj i częstotliwość kontaktów, a tym samym stymuluje lub osłabia interakcje między użytkownikami przestrzeni. Dodatkowym bodźcem jest wspólne działanie na rzecz przestrzeni na poziomie współdecydowania i współtworzenia, czego rezultatem jest współodpowiedzialność, która ma przeciwdziałać atomizacji społecznej i zanikaniu więzi sąsiedzkich.

A_BEM3 PAN 1

PRZESTRZENIE PUBLICZNE I PRYWATNE W TKANCE MIASTA

Przestrzenie publiczne kształtują się w zależności od struktury przestrzennej miasta, formy wnętrz urbanistycznych, układu ulic, placów i terenów zieleni. W Warszawie możemy wyróżnić cztery główne typy układów urbanistycznych: tradycyjną zabudowę miejską (czy w szczególności – śródmiejską), wielkie osiedla mieszkaniowe (zwane blokowiskami), nową zabudowę typu „deweloperskiego” i wreszcie zabudowę jednorodzinną, zwykle o charakterze podmiejskim, choć występującą także w bardziej centralnych dzielnicach.

Tradycyjna zabudowa (śród)miejska występuje w Warszawie tam, gdzie zachował się historyczny lub przynajmniej przedwojenny układ urbanistyczny, i tam, gdzie po wojnie wybudowano nowe kwartały czy osiedla z zachowaniem tradycyjnego układu – przede wszystkim w Śródmieściu, na Pradze Północ, na Woli, częściowo na Ochocie, Mokotowie i Żoliborzu. Charakteryzuje się czytelnym układem z podziałem na działki i kwartały, wyznaczone siatką ulic, które tworzą główne przestrzenie publiczne. To, na ile i jak zaspokajane są potrzeby lokalnych społeczności, zależy w dużym stopniu od tego, co znajduje się w parterach budynków (sklepy, punkty usługowe, miejsca spotkań). Tego rodzaju struktura przestrzenna narzuca wyraźne rozróżnienie przestrzeni publicznych i prywatnych. Można powiedzieć, że w dużej mierze oddaje ona dwoistość życia miejskiego. Ulice i place są miejscem całkowicie przypadkowych spotkań czy po prostu okazją do przebywania wśród innych ludzi. Dziedzińce wewnętrzne, podwórka oraz klatki schodowe to przestrzeń wyraźnie wyodrębnionej sąsiedzkiej wspólnoty.

Wielkie osiedla mieszkaniowe często są postrzegane jako zabudowa gorsza zarówno estetycznie, jak i społecznie. Dzieje się tak, mimo że w wielu miastach, tak jak w Warszawie, są to dziś często dobrze funkcjonujące obszary, z których mieszkańcy niechętnie się wyprowadzają. Wielu autorów zwracało już uwagę na to, że ten ustalony w publicznym dyskursie obraz w rzeczywistości nie odpowiada znacznie bardziej złożonemu charakterowi różniących się od siebie „blokowisk”.

Osiedla często znajdują się w dzielnicach peryferyjnych, ze względu na rozległe tereny, które były potrzebne pod masowe budownictwo lat 60. i 70. XX wieku, w Warszawie – na Ursynowie, Bemowie, Pradze Południe, ale także na Mokotowie, Targówku czy Woli. To one spowodowały wprowadzenie do powszechnego użycia słowa „osiedle” jako określenia podstawowej jednostki przestrzennej. Ze względu na swoją skalę są często silniejszym punktem odniesienia dla mieszkańców niż sama dzielnica – przykładem może być Bródno, Służew czy Jelonki.

W odróżnieniu od tradycyjnego układu opartego na siatce ulic, przestrzeń pomiędzy budynkami wielkich osiedli mieszkaniowych jest znacznie mniej określona, jest raczej płynna, amorficzna. Dotyczy to także przestrzeni publicznych i półpublicznych, które przenikają się nawzajem. W tradycyjnej zabudowie granice mają charakter fizyczny – tworzą je pierzeje ulic i placów, rodzaje nawierzchni, ogrodzenia, bramy kamienic, oficyny oddzielające podwórka. Na wielkich osiedlach mieszkaniowych o publicznym lub półpublicznym, a nawet półprywatnym charakterze przestrzeni decyduje raczej sposób jej użytkowania, a czasem zawłaszczania. W stosunkowo rozległych przestrzeniach pomiędzy budynkami kształtują się miejsca, gdzie ktoś gra w piłkę, ktoś siedzi z piwem na ławce, ktoś sadzi kwiaty. Ciągi pieszo‑jezdne także są polem negocjacji lub konfliktów decydujących o sposobie ich użytkowania – służą jako dojazd dla samochodów i rowerów, parking oraz trasa ruchu pieszego.

A_BEM2 PAN 2