Przestrzenie wiedzy

1 [44] 2014

14 | 11 | 2014

Polonia Noviter Reperta. Mapy: definiowanie siebie i świata w XVI wieku

GLOBUS PROFESORA BROŻKA

Jan Brożek, siedemnastowieczny matematyk i astronom, podarował swojej uczelni, Akademii Krakowskiej, złoty globus. Brożek zapewne nie przypuszczał, że jego dar kilka wieków później stanie się jedną z głównych atrakcji Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Globus Jagielloński, bo tak się go dziś nazywa, został wykonany w północnych Włoszech lub we Francji ok. 1510 roku. Jest jednym spośród trzech najstarszych globusów i najwcześniejszym, na którym zaznaczono wyspę określoną jako America noviter reperta („nowoodkryta Ameryka”). Wprawdzie inskrypcja America noviter reperta odnosi się do lądu znajdującego się mniej więcej w rejonie dzisiejszego Madagaskaru, ale kontynent odkryty przez Krzysztofa Kolumba też został wyrysowany i określony jako Mondus novus. Jego część stanowi między innymi Terra de BrazilTerra Sanctae Crucis na terenie dzisiejszej Argentyny. Na Globus Jagielloński duży wpływ, choć może nie bezpośredni, miała mapa niemieckiego kartografa Martina Waldseemüllera (ok. 1470–1475–ok. 1518–1521), zatytułowana Kosmografia powszechna i wydana wraz z jego dziełem Wprowadzenie do kosmografii w 1507 roku. Waldseemüller określił nowy kontynent mianem Ameryki, oddając hołd znanemu podróżnikowi i humaniście Amerigowi Vespucciemu. Sukces Kosmografii przyczynił się do upowszechnienia tej nazwy.

Kształt Ameryki przedstawionej na tej mapie znacznie odbiega od naszych o niej wyobrażeń, ukształtowanych pod wpływem współczesnej kartografii. Jest ona wąskim, dwuczęściowym pasem ziemi ciągnącym się wzdłuż osi północ–południe. Niemiecki kartograf ma pewne wyobrażenie o jej wschodnich wybrzeżach i Karaibach, ale rysując zachodnią część Ameryki, dziś zwanej Południową, przyznaje się do swojej niewiedzy. Widnieje tam napis: Incognita – „Nieznane”. Mapa tego kontynentu jest oparta na jeszcze bardzo niekompletnych danych i w rezultacie po części fantastyczna. Inaczej jest, kiedy popatrzymy na Europę. Bez trudu rozpoznamy jej kształty i charakterystyczne miejsca: but Półwyspu Apenińskiego, Półwysep Iberyjski, Sycylię, Alpy, Ren, Rodan i Morze Północne, zwane na mapie Morzem Germańskim. Tu wiedza Waldseemüllera jest znaczna, dość dokładna i oparta na wielu już istniejących opracowaniach. Jednak mapa ta ponownie staje się nam obca, kiedy przesuniemy się na wschód kontynentu. Wprawdzie bez trudu odnajdziemy Wisłę, która wypływa z Karpat, mija Cracovię i wpada do Bałtyku niedaleko miasta Danzig, ale same Karpaty nie zataczają łuku w stronę Dunaju, tak jak to przedstawiają współczesne zdjęcia satelitarne. U Waldseemüllera ciągną się one daleko na północ, pokrywając mniej więcej tereny Lubelszczyzny i dalej Mazur. Zgodnie z tą mapą dzisiejsza wschodnia Polska, Ukraina, Litwa, Białoruś i Rosja to krainy piętrzące się wysokimi górami. Wypływają z nich tajemnicze rzeki, noszące nazwy przejęte z dzieł starożytnych, na przykład Chronon przepływający przez kraj Amazobiów, a wpadający do Bałtyku na wschód od Królewca. I choć wybrzeża Bałtyku są dość dobrze rozpoznane, obszary położone w głębi lądu wciąż pozostają terra incognita. Mapa Waldseemüllera pokazuje, w jaki sposób humaniści z południa i zachodu Europy na samym początku XVI wieku mogli sobie wyobrażać świat. Okazuje się, że kształt zarówno Ameryki, jak i Europy wschodniej pozostawał podobnie nieokreślony. Tereny państwa polsko-litewskiego były w gruncie rzeczy nieznane i podobnie jak Ameryka miały być dopiero odkryte, a właściwie – zdefiniowane. Główna różnica w definiowaniu obu terytoriów polegała na tym, że Polacy i Litwini mieli zdecydowanie większy niż rdzenni mieszkańcy Ameryki wpływ na to, w jaki sposób ich kraje zostaną opisane i narysowane na mapie.