Fot. Schusev State Museum of Architecture. Copyright © Schusev State Museum of Architecture.

Konserwacja /rekonstrukcja

2 [53] 2016

27 | 01 | 2017

Opisując architekturę awangardy

Przypadek Jekaterynburga

Architektura awangardy od prawie trzech dekad budzi coraz większe zainteresowanie społeczeństwa. Już sam ten fakt zasługuje na uwagę i poważną analizę. Jest rzeczą oczywistą, że dzisiaj bardzo trudno byłoby próbować to zjawisko wytłumaczyć, posługując się wyłącznie kluczem mody i koniunktury badawczej – zarówno jedna bowiem, jak i druga mijają dość szybko. Doświadczenie ostatnich pięciu–ośmiu lat wyraźnie dowodzi, że obiekty awangardy nie tylko stanowią przedmiot niesłabnącej uwagi przedstawicieli różnych dyscyplin, lecz w zasadzie wykraczają daleko poza mury akademii – w dyskusjach wokół dziedzictwa awangardy biorą bowiem aktywny udział fotograficy, artyści, projektanci, urbaniści. Przy tym nie można się pozbyć wrażenia, że tematy tych dyskusji jeszcze długo się nie wyczerpią, a ich ogólne kierunki dopiero się krystalizują. Wszystko to nasuwa pytanie: jakie formy mówienia o architekturze awangardy ukształtowały się dzisiaj w dyskursie publicznym i czy podlegały one w ciągu ostatnich dziesięcioleci jakimkolwiek zmianom? Albo też – innymi słowy – jak my mówimy o awangardzie dziś i jakie sensy przypisujemy temu słowu?

Aby lepiej zrozumieć te procesy, warto zwrócić uwagę na sposoby prezentowania architektury awangardy w warunkach, w których nie jest ona po prostu przedstawiana za pośrednictwem osobnych modeli historycznego dziedzictwa, lecz w dalszym ciągu odgrywa ważną rolę miastotwórczą. Przykładem takiego miejsca może być rosyjskie miasto Jekaterynburg, za czasów radzieckich zwane Swierdłowsk.

PRZESTRZEŃ ARCHITEKTONICZNEGO EKSPERYMENTOWANIA
Z punktu widzenia architektury awangardy Jekaterynburg jest miastem unikatowym. Z trudem dałoby się znaleźć drugą milionową metropolię, w której awangardowa zabudowa byłaby reprezentowana tak licznie i stanowiła większą część tkanki obecnego centrum. Najbardziej znane na świecie architektoniczne rezerwaty awangardy albo znacząco ustępują mu rozmiarami (Dessau, Tel‑Awiw, Gdynia, Iwanowo), albo stanowią osobne enklawy w przestrzeniach miejskich naznaczonych historią najróżniejszych epok (Moskwa, Charków, Bukareszt). Oficjalne dane podają, że w Jekaterynburgu znajduje się około stu czterdziestu zabytków konstruktywizmu (radzieckiej wersji architektury awangardy)1. Jednak według ostatnich ustaleń ekspertów w latach 20. i 30. w mieście postawiono ponad pięćset budynków, z czego zdecydowana większość pochodzi właśnie z okresu awangardy2.

Pokazuje to, że metropolizacja Jekaterynburga pokrywa się właśnie z etapem międzywojennych procesów urbanizacyjnych epoki radzieckiej. Przed rewolucją Jekaterynburg był skromnym miastem powiatowym, mieszkało tu ledwo powyżej siedemdziesięciu tysięcy osób. W ciągu następnych dwóch dekad liczba ta powiększyła się prawie sześciokrotnie, a znaczne powiększenie terytorium miało oznaczać de facto powstanie jakościowo nowego tworu miejskiego. Władza radziecka wyobrażała sobie Jekaterynburg jako najdalej wysunięty ośrodek przemysłowy na wschodzie kraju. W 1923 roku stał się on stolicą nowej ważnej jednostki administracyjno‑terytorialnej – regionu uralskiego, rok później został przemianowany na Swierdłowsk.

W drugiej połowie lat 20. miasto stało się jednym wielkim placem budowy – poszerzono ulice, kształtowano nowe tereny, we wszystkich regionach wzniesiono wielkie kompleksy administracyjne i mieszkalne nowej architektury. Statystyki, którymi dzisiaj dysponujemy, świadczą o wyjątkowej intensywności budownictwa w ówczesnym Swierdłowsku. Na przełomie lat 20. i 30. co tydzień w mieście oddawano do użytku przeciętnie jeden nowy budynek3. Zewnętrzna przebudowa Swierdłowska była na tyle radykalna, że współcześni nieraz opisywali ją jako „ponowne narodziny” miasta4.

W takich warunkach liczne obiekty architektury awangardy nie tylko niosły z sobą obraz „nowego świata” i stawały się przekaźnikami nowej ideologii radzieckiej, lecz także ukształtowały w mieszkańcach wyobrażenie o mieście jako takim. Dla dziesiątek tysięcy ludzi, którzy do Swierdłowska zjechali do pracy z głębi rejonu i ze wsi, w zasadzie było to pierwsze zetknięcie z rzeczywistością miejską. Geometryczne kształty i równe linie konstruktywistycznych budowli stawały się dla nich obrazem tego, jak powinna wyglądać i być urządzona miejska przestrzeń. Z kolei mieszkańcom miasta konstruktywizm z jego rozmiarami, rozmachem i „technologiczną” estetyką proponował nowy kanon nowoczesności – „miasto przyszłości” napawające nadzieją na lepsze warunki życia i na nieograniczony postęp. Nie przypadkiem jedna z regionalnych gazet w sposób bardzo nietypowy dla radzieckiej retoryki w 1926 roku pisała o rysującej się przed Swierdłowskiem szansie „wybicia się do rangi miast europejskiego typu”5.

Można powiedzieć, że w Swierdłowsku – w odróżnieniu od większości innych wielkich miast – konstruktywizm nie wchodził w konflikt z zastanym kontekstem architektonicznym. W istocie po prostu obsadzał go nowym, symbolicznie obejmując niepodzielną władzę nad przestrzenią miejską. Na tle potężnych kubatur konstruktywistycznych budowli wszystkie pozostałe style i epoki zanikały i schodziły na drugi plan. Architektura awangardy formowała tutaj prawdziwe środowisko życia mieszkańców i tym samym, choćby na miarę lokalną, wcielała w życie marzenie o „nowym mieście”.

Wraz z krytyką formalizmu ze strony władzy i konsekwentnym odrzuceniem wszelkich jego przejawów na początku lat 30. architektura awangardy odchodzi od swojego retorycznego patosu i staje się częścią codzienności. Wprawdzie chwalić ją jest nie na miejscu, ale krytyka także staje się z czasem bardzo powściągliwa.

W przypadku takiego miasta jak Swierdłowsk, któremu zabudowa okresu konstruktywizmu „nadała ton i skalę”, a równocześnie „dalej określała architektoniczne oblicze centrum”, oskarżenie o „pudełkowatość” i „szarość” brzmiało niezasłużenie ostro. O wiele prościej było wskazać na „pojedyncze pomyłki”, doceniając jednocześnie miastotwórcze znaczenie6. Innymi słowy, w okresie poradzieckim awangardowa architektura stopniowo staje się w Swierdłowsku zjawiskiem niezauważalnym, powszednim, obiektywnie obecnym w życiu mieszkańców, ale tylko z rzadka zwracającym na siebie uwagę.

RETORYKA „DZIEDZICTWA” JAKO SPOSÓB MÓWIENIA O AWANGARDZIE

W tym kontekście popularność, jaką architektura awangardy niespodziewanie zaczyna się cieszyć w latach 90., wydaje się jeszcze większa. Przy ogólnej fali odrzucania i odchodzenia od wszystkiego, co radzieckie, nagle zaczyna się mówić o architekturze konstruktywizmu jako o dziedzictwie światowej rangi7. Okazuje się, że szare, niepozorne z wyglądu budynki, które ukształtowały oblicze zamkniętego miasta przemysłowego8, mają niewątpliwą jakość artystyczną, domagają się przyznania statusu zabytków na równi z kościołami średniowiecznymi i zespołami epoki klasycyzmu, a równocześnie mają wszelkie szanse, by zostać wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Dyskurs dziedzictwa to pierwszy głos w rozmowie publicznej na temat architektury awangardy, wydobywający ją z naukowej ramy fachowych badań i wprowadzający do masowej świadomości.

Nowa retoryka przyswaja się szybko w poradzieckich uwarunkowaniach – awangardowe gmachy stają się „zabytkami”, „dobrem kultury” i „przedmiotem ochrony”. Teraz nie są to już po prostu „historyczne wzory stylu”, lecz „część światowego dziedzictwa”. Liczne budowle awangardy poddaje się szczegółowemu opisowi, kataloguje, wprowadza na różne listy i do rejestrów ochrony.

Dla Jekaterynburga procesy te mają znaczenie szczególne – przed szerokim audytorium w całkowicie nowym świetle ukazała się znaczna część zabudowy miasta, która wcześniej kojarzyła się wyłącznie z „radzieckim” i „industrialnym” spadkiem, nie budząc większego zainteresowania. Znajome budynki, stanowiące przedtem zwykłe tło miejskiej codzienności, teraz przedstawia się publiczności jako przykłady unikalnej estetyki, mające niewątpliwą wartość artystyczną. Przy czym w wielu odkrywa się ślady współprzynależności do czołowych prądów kultury światowej, co już wystarczy, by zmienić sposób, w jaki się na nie patrzy. Takie projekty jak Bauhaus na Uralu kształtują nową optykę odbioru nie tylko pojedynczych budynków, lecz i całych kwartałów. Tak się stało w wypadku socmiasta Urałmasz9. Pojawiają się pierwsze popularnonaukowe wydawnictwa poświęcone awangardowej zabudowie miasta, wydaje się albumy i widokówki, w przestrzeni publicznej trwa ocena projektów typu „muzeum pod otwartym niebem”, a samo wyrażenie „dziedzictwo konstruktywizmu” stopniowo zyskuje charakter jednej z miejskich marek. Innymi słowy: także w rosyjskim, regionalnym kontekście utwierdzają się stopniowo, choć z opóźnieniem, podstawowe tendencje opracowywania architektonicznego dziedzictwa awangardy, które rozwinęły się w krajach zachodnich10.

Znaczenie dyskursu dziedzictwa dla popularyzacji awangardy trudno przecenić. W rzeczywistości to właśnie on otworzył architekturę awangardy przed szeroką publicznością i umożliwił rozmawianie o niej przystępnym językiem. Tymczasem możliwości tego dyskursu przy bliższej analizie okazują się znacznie ograniczone. Logika, która leży u jego podłoża, jest prosta: jeśli obiekt reprezentuje pewną wartość kulturową, historyczną, artystyczną lub jakąkolwiek inną, wartość ta powinna być uzasadniona i potwierdzona zapewnieniem temuż obiektowi odpowiedniego statusu. Żeby stał się częścią dziedzictwa, obiekt powinien więc zostać wydzielony i jakby wykluczony z ogółu. W tym sensie wszystkie awangardowe budowle potencjalnie są zabytkami, pytanie tylko, jaki jest charakter i jakie są możliwości uzasadnienia takiego statusu.

Rzecz jasna, samo uzasadnianie nie jest czynnością czysto formalną – uznanie pewnego obiektu za dziedzictwo zakłada włączenie go w szeroki kontekst kultury i powinno być oceniane z punktu widzenia doświadczenia historycznego, polityki pamięci, wartości ideologicznych itd.11 Nie zmienia to jednak istoty logiki wyrażającej się najjaskrawiej w polityce „muzeifikacji” przeszłości – swoistym metkowaniu budynków według konkretnego stylu, autora, epoki i w konsekwencji w przemienienia ich w zabytki i artefakty. Nie przypadkiem szczególną popularnością w dyskusjach wokół awangardowego dziedzictwa Jekaterynburga cieszyły się takie figury retoryczne, jak „muzeum pod otwartym niebem”, „miasto‑zabytek”, „kolekcja zabytków konstruktywizmu”, „rezerwat awangardy” itp.

Zresztą całkiem wcześnie stało się jasne, że samo uznanie kwartałów awangardowej zabudowy za „muzea” i wprowadzenie nowych budynków do rejestrów ochrony zabytków nie rozwiązuje problemu, lecz – w rzeczy samej – stanowi tylko pewien krok do jego sformułowania. Oczywiście, dla wielkiego miasta, gdzie konstruktywistyczna zabudowa stanowi nieodłączną część dynamicznego środowiska miejskiego i w dalszym ciągu wpływa na kształtowanie oblicza większości centralnych ulic, architektura awangardy wymaga nowych języków opisu i sposobów pojmowania.


[1.] Jekatierinburg: nasledije konstruktiwizma, Jekatierinburg: Niezawisimyj Institut Istorii Matierialnoj Kultury, 2009, 2009.
[2.] Jekatierinburg. Architiekturnyj putiewoditiel. 1920–1940, Jekatierinburg: TATLIN, 2015. s. 7.
[3.] Por. wywiad z Eduardem Kubenskim W Jekatierinburgie priedstawili putiewoditiel popamiatnikam konstruktiwizma B, http://ura.ru/news/1052229635 [dostęp: 20.05.2016].
[4.] Por. np. A. Nejštat, Swierdłowskindustrialnyj, Swierdłowsk: Uralskoje izdatielstwo, 1934, s. 65.
[5.] Stolica Urała. Zawtra, „Uralskij raboczij” 1926, Janwar.
[6.] Swierdłowsk. Ekskursii biez ekskursowoda, 1973. s. 71.
[7.] Ch. Kiaer, Imagine No Possessions. The Socialist Objects of Russian Constructivism, Cambridge: MIT Press, 2005, s. 264–265.
[8.] W czasach zimnej wojny Swierdłowsk był miastem zamkniętym dla obcokrajowców, gdyż mieściło się tu kilka ważnych zakładów zbrojeniowych. Zagraniczni obywatele mogli odwiedzać to miasto tylko za pozwoleniem. Ograniczenie odwołano 8 grudnia 1990 r. odpowiednią decyzją Rady Ministrów ZSRR.
[9.] Por. Bauhaus na Urale. Sochranienije nasledija: matieriały mieżdunarodnogo naucznogo sieminara, 22– 24 awgusta 2010, Jekatierinburg.
[10.] J.M. Ballester, Head of the Division for Integrated Conservation of the Historic Heritage, Council of Europe, [w:] Twentieth Century Architectural Heritage. Strategies for Conservation and Promotion. Opening speech for Colloquy organized by the Council of Europe with the Austrian Ministry of Science and Research and the Bundesdenkmalamt, Vienna (Austria), 11–13 December 1989, Cultural Heritage, No. 29, Strasbourg: Council of Europe Press, 1994, s. 6–9.
[11.] A. Lehne, Characteristics of 20th Century Architecture and the Cultural, Social and Economic Value of Its Conservation, [w:] Twentieth Century Architectural Heritage…, s. 11–16.