Niesamowitość

4 [47] 2014

11 | 09 | 2015

Niesamowicie, czyli o efektach architektury

Architektura była ściśle związana z pojęciem niesamowitego od końca XVIII wieku”1. To zdanie, pojawiające się we wprowadzeniu do książki Anthony’ego Vidlera The Architectural Uncanny. Essays in the Modern Unhomely (1992), przyjmijmy jako punkt wyjścia do krótkich rozważań dotyczących zarówno nowych – czy też nowoczesnych – teorii architektury, jak i zasugerowanej powyżej pewnej cezury czasowej. Umiejscowienie znaczenia „niesamowitego” dla teorii i praktyki architektury w linearnie pojmowanym czasie historycznym – od końca XVIII wieku – oznacza, że słynny esej Sigmunda Freuda Das Unheimliche z 1919 roku nie jest najwcześniejszym i jedynym tekstem źródłowym, z którego architekci mogliby czerpać inspiracje. To jednak jego wnikliwa i drobiazgowa analiza pojawia się w pierwszym rozdziale zbioru piętnastu tekstów Vidlera traktujących o literackich, filozoficznych, psychoanalitycznych, architektonicznych i urbanistycznych manifestacjach tej koncepcji – od Edmunda Burke’a i Étienne’a-Louisa Boullégo do Jacquesa Lacana i Rema Koolhaasa.

W pierwszym rozdziale książki Vidlera, którego tytuł Unhomely Houses przetłumaczyłam – po zmaganiach z niestabilnością i anachronicznością znaczeń słów – jako „nieswojskie domy”2, Freudowskie unheimliche zostało poddane skrupulatnej semiotycznej i architektonicznej interpretacji. Inicjując dyskusję wokół niesamowitości, a w tym wokół Vidlerowskiego pojęcia architectural uncanny, pamiętajmy, że „nie ma przekładów bezdyskusyjnych”3. Vidler korzysta z brytyjskiego tłumaczenia eseju Freuda, z poprawionej edycji z 1985 roku4. Postępując śladami psychoanalityka i jego tłumaczy, wpada w labirynt znaczeń niemieckiego unheimliche, francuskiego étrange, greckiego xenos czy łacińskiego locus suspectus[5], aby doprowadzić czytelnika do pary pojęć canny – uncanny w języku angielskim i staroangielskim. Jak ostatecznie stwierdza: „Uncanny pozostaje w podobnej relacji do canny jak unheimlich do heimlich6.

Sygnalizuję w tym miejscu językowe zagmatwanie, gdyż popularyzacja pojęcia „niesamowite” w polskiej teorii architektury napotyka znaczące trudności. W języku polskim przeciwieństwo niesamowitego istnieje przede wszystkim jako neologizm „samowite”. Tym nowo utworzonym wyrazem posługuje się Robert Reszke w tłumaczeniu Pism psychologicznych wiedeńskiego psychoanalityka:

poprzestańmy […] na stwierdzeniu, że neologizm „samowite” (w przeciwieństwie do słowa „niesamowite”) rozumiemy tu jako „to, co należy do samej istoty osoby lub rzeczy”, […] co sprawia, że osoba lub rzecz czuje się „u siebie” (jest u siebie = heim: heimlich; das Heim = „dom rodzinny”, „ognisko domowe”; die Heimat” = „strony rodzinne”, „ojczyzna”)7.

Słownik języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego przypomina jednak dawne znaczenie „samowitego” – „naturalny, przyrodzony” – i podaje przykład z pism Ignacego Chodźki (1794–1861): „Boję się tego hałasu, niby radośnego, który nie jest samowitym, bo poza nim i pod nim odbywają się rozmowy ciche, narady jakieś szeptane”8.

Z powyższych zmagań z tłumaczeniem Das Unheimliche i jego przeciwieństwa wypływa jeden wniosek, fundamentalny dla adaptacji tego pojęcia do słownika teorii architektury. Polskie „niesamowite” nie zawiera w sobie rdzenia, podstawowej figury (także konkretnego typu budowli) architektonicznej, jaką jest w niemieckim odpowiedniku das Heim – dom, dom rodzinny, czy też miejsce, w którym czujemy się swojsko, wśród swoich, u siebie.

We współczesnej polszczyźnie przysłówek „niesamowicie” i przymiotnik „niesamowity” funkcjonują w dwóch, nieco różnych, obszarach znaczeń. Pierwszy jest zdominowany przez lęk, którego przyczyn nie jesteśmy w stanie określić, przez niewytłumaczalne, a jednocześnie fascynujące poczucie zagrożenia; to także miejsce spotkania z kimś lub z czymś pochodzącym z obcego nam świata. Spójrzmy na kilka słownikowych definicji „niesamowitego” odnoszących się do tego pierwszego znaczenia, rozpoczynając od najnowszych edycji: „budzący lęk przez swą niezwykłość; niepokojący”, na przykład „niesamowity widok, wyraz twarzy”9; „budzący lęk”: „Oglądała niesamowity film”10. Słownik języka polskiego z 2001 roku podaje bardziej rozbudowaną definicję:

w sposób wywołujący niezrozumiały lęk, niepokojąco dziwnie, emanując grozą kojarzoną ze złem pochodzącym z zaświatów: Po zapadnięciu zmroku w starym parku zrobiło się niesamowicie. Tajemniczy przybysz zaśmiał się jakoś niesamowicie. […] niepokojący, straszny swą niezwykłością, emanujący racjonalnie niewytłumaczalną grozą: Niesamowity widok Niagary. Opuszczony dom sprawiał niesamowite wrażenie. Niesamowitą atmosferę potęgowała niczym niezmącona cisza11.


[1.] A. Vidler, The Architectural Uncanny. Essays in the Modern Unhomely, London: The MIT Press, Cambridge MA, 1999, s. IX.
[2.] Zob. A. Vidler, Nieswojskie domy, przeł. G. Świtek, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa” 2004, nr 3–4, s. 21–34.
[3.] E. Tabakowska, O przekładzie na przykładzie. Rozprawa tłumacza z Europą Normana Daviesa, Kraków: Znak, 1999, s. 25.
[4.] A. Vidler, Unhomely Houses, [w:] tegoż, The Architectural Uncanny, dz. cyt., s. 227, przyp. 5.
[5.] Tamże, s. 22.
[6.] Tamże, s. 230, przyp. 13.
[7.] Zob. S. Freud, Niesamowite, [w:] tegoż, Pisma psychologiczne, przeł. R. Reszke, Warszawa: Wydawnictwo KR, 1997, s. 236 [przyp. tłum].
[8.] Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski, Warszawa: PWN, 1966, t. 8, s. 54.
[9.] Słownik poprawnej polszczyzny, oprac. L. Drabik, E. Bobol, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009, s. 449.
[10.] Słownik poprawnej polszczyzny PWN, red. W. Doroszewski, Warszawa: PWN, 1980, s. 403.
[11.] Słownik współczesnego języka polskiego, red. B. Dunaj, t. 1, Warszawa: Reader’s Digest, 2001, s. 606.