Ilustracja: archiwum autora. All rights reserved.

Architektura wspólnoty

4 [51] 2015

12 | 07 | 2016

Laboratoria regeneracji miasta i terytorium (I)

 

U ŹRÓDEŁ SĄSIEDZTWA

Wspólnota, definiowana przez Erwina Antona Gutkinda1 jako byt, którego lokalizacja i zasięg gwarantują największą możliwość realizacji programu społecznego, zawsze była skutecznym narzędziem zarządzania i projektowania miasta i terytorium. Ideałem wspólnoty zajmowali się niemal wszyscy reformiści w epokach przejściowych i kryzysowych, mniej lub bardziej realistycznie podważając ówczesne układy wartości i wysuwając propozycje organizacji przestrzennej i miejskiej oparte na potencjale zbiorowości. Szczególnie na przełomie XIX i XX wieku idea wspólnoty zajmowała ważne miejsce w praktyce urbanistycznej, ważne też były jej skutki.

Pierwsze przykłady, powstałe raczej spontanicznie niż jako rezultat świadomego planu, mają swoje korzenie w zamierzchłej przeszłości i do dziś są widoczne w tkance wielu miast. Ślepa ulica, charakterystyczny element ośrodków śródziemnomorskich, nadal pozostaje traktem komunikacyjnym, choć pełni też funkcję podwórka. Często tak właśnie była projektowana w przeszłości: rozszerzała się na końcu, tworząc mały placyk, na którym znajdowały się wejścia do poszczególnych domów. Ślepa ulica jest bowiem przeznaczona do użytku „stacjonarnego” przez mieszkańców, którzy znajdują na niej rodzaj przedłużenia własnej przestrzeni. Tam przenoszą się nie tylko relacje społeczne, lecz także większość czynności związanych z gospodarstwem domowym i z działalnością zawodową (uprawianie rzemiosł, często wspólnie z sąsiadami). W udoskonalaniu modelu fundamentalną rolę odgrywa równowaga przestrzeni: prywatnej, półpublicznej i publicznej. W tej ostatniej rozgrywa się dynamika wspólnoty.

Dom jest wyposażony w przestrzenie zewnętrzne, często ogrodzone, które mogą być użytkowane wyłącznie przez mieszkańców lub też być dzielone z sąsiednimi domami. Podwórka komunikują się z miastem przez filtr bramy lub zwężenie ulicy i łączą z miejscami publicznymi, które – niejednokrotnie podkreślane za pomocą uszlachetniających elementów architektonicznych – są wyrazem tożsamości lokalnej. Place, fontanny, miejsca kultu były tymi elementami, w które wspólnota inwestowała najwięcej energii, gdyż tam toczyło się jej życie i często stanowiły one rodzaj przestrzennej rekompensaty w czasach, w których większość ludności mieszkała w skromnych warunkach przestrzennych. Jeśli takie rozwiązania wchodziły w nowożytności w zakres dobrej praktyki, to dopiero podczas drugiej epoki industrialnej wiedza ta została wykorzystana do tworzenia teorii socjologicznych opierających się na najbardziej rozwiniętym planowaniu miejskim ostatnich dziesięcioleci XIX wieku.

WKŁAD UTOPISTÓW

Ferdinand Tönnies2 w dziele Wspólnota i stowarzyszenie, usystematyzował opis relacji międzyludzkich, wprowadzając znane rozróżnienie na „wspólnotę”, opartą na spontanicznym poczuciu przynależności i partycypacji, i „społeczeństwo”, w którym współżycie mieszkańców reguluje racjonalna logika indywidualnej korzyści i wymiany. Według Tönniesa kraje rozwinięte od dłuższego czasu regulują swoje relacje według modelu społeczeństwa, odchodząc od wspólnoty i związanych z nią form współżycia: pokrewieństwa, sąsiedztwa i przyjaźni. W tej perspektywie Tönnies wskazuje na wieś jako formę wspólnotowego posiadania i korzystania z przestrzeni i dóbr. Kultura wsi wyraża i organizuje idee „dystrybucji naturalnej” (a zatem sprawiedliwej i koniecznej) dóbr: „samowystarczalne gospodarstwo domowe, wspólnotowo żyjący organizm”.

Na podstawie podobnych pojęć, popularnych wśród inteligencji drugiej epoki industrialnej, opracowywano teorie urbanistyczne z jednej strony głoszące konieczność odzyskania wartości współżycia, z drugiej zapewniające racjonalne użycie przestrzeni i zabudowy. Wykorzystując zatem wiekowe doświadczenia tego modelu myślenia oraz refleksje XIX-wiecznych utopistów i reformistów, pod koniec epoki industrialnej formy architektoniczne dojrzały do użycia ich w postaci powtarzalnego osiedla, elastycznego i nadającego się do zaspokajania zróżnicowanych potrzeb. Dzięki tym cechom architektura wspólnoty zajmie zaszczytne miejsce w nowoczesnej architekturze.

Złe warunki bytowe przeważającej części ludności brytyjskiej na początku XIX wieku oraz gwałtowny wzrost produkcji na szeroką skalę i wynikające z niego konsekwencje dla infrastruktury miast sprawiają, że to w tym kraju po raz pierwszy pojawiła się świadomość konieczności zapewnienia niezbędnego minimum mieszkalnego dla higieny i zdrowia także obywateli najniższych klas społecznych za pomocą ściśle określonych standardów. Pierwsza próba narzucenia prawnie usankcjonowanych standardów od razu jednak natrafiła na silny opór. Postrzegano ją bowiem jako chęć ograniczenia wolności przedsiębiorstwa oraz, w ostatecznym rozrachunku, jako niedopuszczalną ingerencję w interesy właścicieli nieruchomości. Z tego powodu pierwsze doświadczenia tego, co stanowi fundament nowoczesnej urbanistyki, były prawie wyłącznie związane z inicjatywą prywatną kilku oświeconych przemysłowców, którzy w ten sposób o kilka dekad wyprzedzili pierwsze działania instytucjonalne. Wiele spośród tych najwcześniejszych modelowych osiedli dla przyszłych miast było właśnie osiedlami pomyślanymi dla pracowników i robotników fabryk, których właściciele kierowali się ideami filantropijnymi lub, w kilku przypadkach, wręcz ideałami utopii społecznej. Choć bardzo różne, wszystkie te eksperymenty mają pewne wspólne elementy wynikające z intencji odzyskania wymiaru życia w solidarnej wspólnocie, integracji człowieka ze środowiskiem oraz, często, z hołdowania ideałom zdrowia.

Jednym z manifestów tego nowego prądu jest niewątpliwie wspólnota założona w New Lanark przez Roberta Owena. Wszedłszy w posiadanie przędzalń w New Lanark, Owen postanowił stworzyć dla swoich robotników system społeczny mogący zagwarantować najlepsze możliwe otoczenie dla rozwoju osoby. Wyposażył wioskę w organ zwany „Instytucją dla Kształcenia Charakteru”, który jest prekursorem obecnej opieki społecznej, troszczący się o dzieci i ludzi starszych, zapewniający pomoc w gospodarstwie domowym, podstawy wykształcenia oraz wiele innych zajęć mających służyć wzmocnieniu poczucia przynależności do wspólnoty wioski, usytuowanej skądinąd w korzystnym położeniu naturalnym. Idea ekonomiczna i społeczna realizowana w obrębie New Lanark przekłada się na bardzo konkretną politykę urbanistyczną i program wykorzystywania terytorium prezentowany w eseju A New View of Society.

A_3

Esej Owena powstał prawie trzydzieści lat przed bardziej znanym esejem Fryderyka Engelsa o warunkach życia robotników i mieszkańców industrialnych miast angielskich, który wpłynął na poszukiwanie nowych form budownictwa socjalnego. Według propozycji Owena rezydencje dla wspólnoty miały być ustawione wokół obszernego prostokątnego placu; domy mieć od jednego do czterech pięter i być otoczone rozległą przestrzenią. Zgodnie z rozkładem mieszkań okna sypialni miały wychodzić na ogród, okna bawialni zaś – na ulicę. Kuchnia została całkowicie pominięta – zastąpiono ją wspólną stołówką usytuowaną w dużym budynku na środku placu, w którym miały się mieścić wszystkie usługi wspólnoty. Uderzająca jest niesłychana świadomość i precyzja propozycji wypracowanych na podstawie badań ilościowych oraz zawierających przepisy, które w takiej samej formie kilka dekad później będą tworzyć plany miejskie ostatniej ćwierci XIX wieku.


[1.] E.A. Gutkind, The Expanding Environment. The End of Cities, the Rise of Communities, London: Freedom Press, 1953
[2.] F. Tönnies, Wspólnota i stowarzyszenie. Rozprawa o komunizmie i socjalizmie jako empirycznych formach kultury, przeł. M. Łukasiewicz, Warszawa: PWN, 1988, 2011; pierwsze wydanie: 1887.