Centrum Hejdara Alijewa, 2007-2012, proj. Zaha Hadid Architects. Copyright © Zaha Hadid Architects. All rights reserved.

Człowiek w sieci

1 [52] 2016

18 | 07 | 2016

Architektura algorytmiczna

 

W dziedzinie architektury algorytmicznej, między innymi w pracach architekta cyfrowego Grega Lynna, projektowanie komputacyjne czerpie inspirację z pól wektorowych, których używa się na przykład do modelowania prędkości i kierunku przemieszczania się płynu w przestrzeni oraz miary i kierunku oddziaływania siły, takiej jak grawitacja czy pole magnetyczne. Forma architektoniczna jest tutaj wynikiem obliczeniowego przetwarzania zmiennych o charakterze biofizycznym (np. rozkładu wagi, nacisków grawitacyjnych, obiegu powietrza, natężenia ruchu ulicznego, częstotliwości ruchu). Ukształtowana przez cybernetykę drugiego rzędu ewoluujących układów sprzężenia zwrotnego, architektura algorytmiczna zaczęła stosować w latach 90. ubiegłego stulecia dynamikę biofizyczną do zmiany danych wejściowych używanych w oprogramowaniu, na przykład poprzez zastosowanie danych biofizycznych jako nowego parametru, który może zostać dodany do sekwencji algorytmów.

Przekraczając rozziew pomiędzy matematycznymi modelami i biofizycznymi przypadkami, architektura algorytmiczna weszła w topologiczne pole czasoprzestrzennej łączliwości, uwzględniając ciągłą zmianę formy bez konieczności wprowadzania cięć czy zerwań. Z tego punktu widzenia biofizyczna nieprzewidywalność stała się ważniejsza od matematycznych aksjomatów, a rzeczywistość abstrakcji wślizgnęła się za konkretność materii. Również w ramach cyfrowego projektowania przestrzeni nastąpiło odejście od euklidesowej macierzy rozciągłości i została uwzględniona czasowa ewolucja stałych punktów, dzięki czemu uzyskano topologiczną powierzchnię ciągłej zmiany obejmującą wszystkie punkty. Figura kropli (blob) czy też topologiczne powierzchnie ciągłości dominują obecnie w ramach architektury cyfrowej. W szczególności zaś to parametryzm – jak zauważa Patrick Schumacher – stanowi obecnie nowy globalny styl architektury i designu1. Użyty na przykład do urbanistyki w wielkiej skali, parametryzm staje się narzędziem przekształcania zróżnicowanej odległości pomiędzy punktami w integralną powierzchnię ciągłych wariacji. Z takiej perspektywy parametryzm zakłada włączenie przygodnych obiektów (np. czynników atmosferycznych, geologicznych, biologicznych czy fizycznych), które stają się zmiennymi parametrami, a ich zmienność w czasie przyczynia się do przekształcenia architektonicznej całości. Oznacza to, że zmienne na przykład nie są wyłącznie dodawane do programu (jak gdyby z zewnątrz), ale raczej współtworzą programistyczne środowisko parametrycznych relacji. Programowanie parametryczne nie polega zatem wyłącznie na obliczeniowym ujmowaniu istniejących elementów, ale obejmuje także relacje sprzężenia zwrotnego pomiędzy skończonymi parametrami, które mogą stanowić źródło nieskończonych wariacji architektonicznej formy.

Z tego punktu widzenia parametryzm jest – jak ujmuje to Owen Hatherley – przejawem „kulturowej logiki późnego neoliberalizmu”2, a właściwe dla niego topologiczne operacje nieustannej transformacji, strukturalnych sprzężeń i wzajemnej korespondencji pomiędzy wnętrzem i zewnętrzem definiują obecnie choreograficzny układ danych. Nie jest to nowy argument i do pewnego stopnia jest on również niezależny od zagadnień, którymi chciałabym się tutaj zająć. Nie interesuje mnie zbytnio krytyka parametryzmu czy też jego nadmiernego formalizmu uzasadniana jego niezdolnością do uwzględniania problemów infrastruktury oraz politycznych uwarunkowań zamieszkanej przestrzeni. Zamiast dowodzić, że parametryzm stanowi obietnicę formalnie otwartej i elastycznej przestrzeni, która nie odpowiada fizycznie zrealizowanej architekturze (jak w wypadku budynku Evelyn Grace Academy zaprojektowanej przez pracownię architektoniczną Zahy Hadid), i zamiast twierdzić, że parametryzm jest bezpośrednim wcieleniem ducha neoliberalnego rynku, chciałabym zasugerować twierdzenie, że jest on niewystarczająco abstrakcyjny, aby mógł wykorzystać możliwości stwarzane przez radykalny algorytmiczny formalizm, który wystawia algorytmiczną władzę na oddziaływanie jej wewnętrznych sprzeczności, a co, jak pokażę dalej, zakłada rozumienie algorytmów jako faktycznych obiektów.

Centrum Hejdara Alijewa w Baku, 2007-2012, proj. Zaha Hadid Architects. Copyright © Zaha Hadid Architects. All rights reserved.

 

 

Oznacza to, że krytyczne podejście do parametryzmu nie polega – i nie może polegać – na odrzuceniu obliczeniowej produkcji uwarunkowań czasoprzestrzennych na podstawie twierdzenia, że jest to zawsze formą ekspresji totalizującej neoliberalnej władzy. Podczas gdy nie jest moim zamiarem zaprzeczanie temu, że parametryzm jest formą topologicznej estetyki władzy, chcę również sproblematyzować proste odrzucenie sprawczego charakteru programowania komputerowego i faktyczną rzeczywistość algorytmicznych obiektów, które prawdopodobnie stoją za polityczną krytyką parametryzmu czy też tego, co określa się mianem architektury deleuzjańskiej. Chodzi mianowicie o to, że obiekty algorytmiczne są z konieczności wpisane w społeczność, którą strukturyzują w niewidzialny sposób. Niezauważalne wtargnięcie oprogramowania do codziennej kultury wymaga jednak uważnego przyjrzenia się niuansom cyfrowych narzędzi oraz aksjomatycznej myśli, która nie wprost infekuje tę kulturę.

Z tej perspektywy topologiczna architektura relacji wyrażana przez parametryzm jest dokładnie tym, co należy zakwestionować, żeby ujawnić zmianę, którą algorytmiczne obiekty wniosły do cyfrowego formalizmu. Bliższa analiza tej transformacji może pomóc nam w wyjaśnieniu tego, jak to jest możliwe, że strukturalne zmiany w programowaniu nie są nieistotne, a wręcz przeciwnie – stanowią ontologiczne ekspresje obliczeniowej kultury i władzy. Analiza ta może przyczynić się również do wskazania sprzeczności, asymetrii, nie zaś równowagi, pomiędzy architekturą algorytmiczną jako totalizującym systemem władzy i jako szeregiem fraktalnych lub niespójnych wydarzeń.

Można twierdzić, że bezpośredni poziom transformacji, której dokonuje parametryzm na cyfrowym formalizmie, stanowi próbę wchłonięcia sprzeczności do przedsięwzięcia/ modelu poprzez włączenie rzeczywistych danych czasowych do oprogramowania. Skłonna jednak jestem twierdzić, że wprowadzenie elementu czasowego do programowania nie zmienia całkowicie formalnej natury architektury algorytmicznej. Umożliwia formalizmowi natomiast udawanie, że opisuje to, w jaki sposób matematyka może wchłonąć fizykę poprzez tworzenie totalitarnego systemu relacji, według których kilka matematycznych reguł stanowi podstawę ewolucji złożonych struktur opartej na ciągłym sprzężeniu ze środowiskiem.

Oznacza to, że topologiczne właściwości parametryzmu w gruncie rzeczy nie tyle kwestionują formalizm, co jawią się jako jego reifikacja, przynajmniej tak dalece, jak obliczeniowe ujęcie biofizycznych zmiennych służy wyłącznie umacnianiu formalizmu za pomocą biofizycznego środowiska poprzez konstruowanie go jako otwartego na zmiany. Zamiast kwestionować obliczeniowy formalizm poprzez twierdzenie, że komputacja nie może wyjaśniać całości ciągłych relacji, konieczne jest śledzenie wewnętrznych ograniczeń obliczeń i poszukiwanie ich wewnętrznych niespójności.


[1.] P. Schumacher, Parametricism: A New Global Style for Architecture and Urban Design, [w:] „Architectural Design” 2009, vol. 79, no. 4 (numer specjalny: Digital Cities), s. 14–24.
[2.] O. Hatherley, Zaha Hadid Architects and the Neoliberal Avant‑Garde, „Mute. Culture and politics after the net”, 26.10.2010, http://www.metamute.org/editorial/articles/zaha‑hadid‑architects‑and‑neoliberal‑avant‑garde (dostęp: 23 lutego 2016).