Człowiek w sieci

1 [52] 2016

18 | 07 | 2016

9 oczu

 

W SIECI OBRAZÓW

Na projekt Jona Rafmana 9 Eyes, w którym artysta wykorzystuje zdjęcia ze Street View Google’a, trafiłem, czytając zapowiedź wystawy Ustawienia prywatności. Sztuka po internecie w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (kuratorka: Natalia Sielewicz, 25.09.2014–4.01.2015).

Na swoim blogu napisałem wówczas:

Wstrząsający projekt Jona Rafmana.

Zero fotogenii, zero metafizyki, zero transcendencji…

Żadnego też bredzenia o „wirtualności” współczesnegoświata…

Wybrałem akurat dość lajtowe zdjęcia, choć też niewątpliwie mało wesołe (te piękne małpy nie wymagają anonimowości… ludzie puszczający fucki tak).

Ciekawe, kiedy zobaczymy wojenny reportaż zrobiony przez drona?

A może jest już coś takiego w sieci?

Serfując po świecie za pomocą Google Street View, Jon Rafman celuje głównie w sytuacje zjawiskowe, nienormatywne lub takie, które eksponują mankamenty i niedoskonałości rejestrującej aparatury. W wybranych przez niego ujęciach dużo jest przypadków przemocy i agresji (co chyba niespecjalnie zaskakuje) i stricte hejterskich zachowań, z jakimi na co dzień mają pewnie do czynienia wszyscy użytkownicy sieci. Spotkamy tutaj też jednak zachwycające kadry, o których moglibyśmy rozmawiać, odnosząc się do kategorii Bressonowskiego „momentu decydującego” (co pokazuje na przykład, że wszystkie próby zdefiniowania metafizyki czy mistyczności fotografowania to tylko interpretacyjne nakładki na czysto mechaniczny proceder rejestracji fotograficznego obrazu).

Zapytanie w moim blogowym wpisie o wojenny reportaż z drona zapewne już w momencie stawiania tego pytania było nieaktualne (nawiasem mówiąc urządzeń tych masowo używa się obecnie do kręcenia ślubnych reportaży). Olbrzymia liczba zdjęć i filmików dostępnych na różnych cyfrowych platformach to nie tylko rezultat przechodzenia militarnych technologii do cywila (oraz skutek przenosin ich produkcji do krajów o taniej sile roboczej i zerowych prawach pracowniczych), ale też dowód na powszechną inwigilację uskutecznianą za pomocą maszynek do rejestracji obrazu.

WOJCIECH WILCZYK