W NUMERZE:

Wstępniak

„Brońmy norm, normy nas obronią” – nawoływał kilka temu lat w „Autoportrecie” Krzysztof Nawratek. Zastrzegając, że normatywy w architekturze mogą „degenerować się w prostacką urawniłowkę”, uzasadniał, że uniwersalizująca siła regulacji chroni przestrzeń przed dyktatem silnych graczy – banków czy deweloperów1. Tragedia Grenfell Tower – o której prawnych przyczynach pisze w tym numerze Owen Hatherley – boleśnie dowiodła, że deregulacje w prawie budowlanym stanowią śmiertelną pułapkę. Jednocześnie: współczesne place zabaw – obwarowane panoptykonem przepisów i procedur kontrolnych – często przypominają więzienne


SPIS TREŚCI:

Prawo i bezprawie w przestrzeni