Marek Kowicki

Marek Kowicki

Urodził się w 1945 w Krakowie, absolwent Liceum Nowodworskiego, architekt, profesor Politechniki Krakowskiej, kierownik Zakładu Architektury i Planowania Wsi PK, laureat konkursów architektonicznych. Odbył praktykę projektową w Polsce oraz we Francji (w pracowni arch. J.L. Latour'a) i Włoszech (w pracowni R. de Luca). Vis. Prof. w The Queen's University of Belfast. Autor książki "Wieś przyszłości jako alternatywa osadnicza miasta" oraz przygotowanej do druku "Współczesna agora – idea ośrodka więzi społecznej dla małych społeczności lokalnych". Autor licznych projektów modelowych ośrodków społeczno-usługowych dla gmin w Polsce Południowej (nie zrealizowanych) oraz współautor kilku tego rodzaju obiektów zrealizowanych we Francji.
pismo

Współczesna agora: rynek pod dachem

W latach 60. i 70. architekt Frank van Klingeren zaprojektował agory w trzech holenderskich miastach. Powstały unikalne przestrzenie miejskie, o ciągle zmieniających się funkcjach: handlowych, rozrywkowych, artystycznych, a nawet sportowych. W ten sposób stworzono przestrzeń prawdziwej komunikacji społecznej, która uczyła sztuki zgodnego współżycia różnych form aktywności i zachęcała ludzi do poznawania nowego. Te centra już nie istnieją, ale mogą być dla nas dobrym punktem wyjścia do dyskusji nad możliwym kształtem współczesnych agor.

Współczesna agora – pdf do pobrania

pismo

Peron sztuki w Mszanie Dolnej – projekt Małgorzaty Szynalik

„Peron sztuki” ma być centrum kultury, informacji i propagowania sztuki regionalnej. Gliniane naczynia, szafki i ubrania zdobione w regionalne wzory, sztuka użytkowa – być może wszystko to kiedyś naprawdę pojawi się na straganach na nieużywanym bocznym peronie na stacji kolejowej w Mszanie Dolnej.

pismo

Nikt nie jest samotną wyspą. Uwagi o architekturze bibliotek publicznych

Duńczycy – ludzie podobno zamknięci w sobie – spotykają się właśnie w bibliotekach, które zostały zaprojektowane tak, jakby były przedłużeniem miejskich agor. Zachęca do tego panujący w nich klimat swobody. Można tam i poczytać, i porozmawiać ze znajomymi, a nawet wziąć udział w imprezie kulturalnej. Pomaga w tym sama architektura, która stawia na otwartość i przezroczystość tych miejsc, przyciągając nawet przypadkowych przechodniów. Duńskie biblioteki zwiedził i opisał Marek Kowicki.

Nikt nie jest samotna wyspą – pdf do pobrania