Materiał / materialność

1 [48] 2015

10 | 09 | 2015

Znaczenie tworzywa

 

STORYTELLING A ELOKWENTNE MILCZENIE RZECZY

Storytelling – tworzenie wciągających opowieści – odpowiada na istotną potrzebę społeczną człowieka i dlatego jest szeroko wykorzystywane w marketingu, jako ważny element – jak to bywa określane – budowania strategii produktu i relacji z odbiorcą. Historie mogą nie być prawdziwe, mają za zadanie uwodzić. Opowieści dzielą się na te dopowiedziane i narzucające się (dotyczy to zazwyczaj „gotowców”) oraz wpisane w rzeczy.

Poniżej dwa przykłady, w których opowieść opiera się na historii powstawania produktu. Pierwszy to T-shirt marki Icebreaker wykonany z wełny nowozelandzkich owiec merynosowych – ma indywidualny kod pozwalający na zidentyfikowanie stad, z których pochodzi materiał. Jest to historia dopowiedziana, wyjaśnienie zgodne z polityką firmy, wpisujące się w nurt fair trade, mające zapewnić konsumenta o jakości produktu i procesu jego wytworzenia.

Drugi przykład to inny projekt Christien Meindertsmy, o nazwie One sheep cardigan (Sweter z jednej owcy) z 2005 roku. W pierwszej pracy z tej serii artystka zrobiła trzy swetry, każdy z wełny pochodzącej w całości z jednej konkretnej owcy, zatem kolor i wielkość swetra zależały od koloru i wielkości danego zwierzęcia.

Zwraca uwagę oczywistość tego przedmiotu, jego wewnętrzna logika i zgodność, rzecz zdaje się „żyć w zgodzie ze sobą”6. W tym projekcie cały proces powstawania obiektu został w czytelny sposób zapisany w tworzywie – historia „opowiada się sama”, nie wymaga podpisu, wyjaśnienia. Jest tu potencjał zbudowania silnej relacji z przyszłym użytkownikiem; materiał w tym wypadku nie został wchłonięty przez gotowy przedmiot, ale jest wciąż obecny.

POWRÓT DO RZECZY PRAWDZIWYCH

„Prawdziwe rzeczy […] które są tym, czym są, które nie niosą ze sobą sztucznych przesłań, których obecność jest oczywista”7. „Prawdziwe rzeczy” Petera Zumthora to te, które nie narzucają przekazu, ich znaczenie jest zawarte poza sferą symboli i znaków, opiera się na bezpośrednim doświadczeniu i obserwacji. To znaczenie bywa ukryte w tworzywie – czyli w materiale poddanym procesowi w celu nadania mu kształtu rzeczy. Doświadczenie zmysłowej materialności, które uwrażliwia na dostrzeganie procesu transformacji materiału, może być równie fascynujące dla twórcy, jak i dla użytkownika. „Materiały w sensie pierwotnym są aktywnymi składnikami świata w budowie. Wszędzie tam, gdzie toczy się życie, materiały są w nieustannym ruchu”8 pisze Tim Ingold i przywołuje etymologię słowa „materiał”, pochodzącego od łacińskiego mater, tzn. matka, źródło życia.

Proces przemiany, historia powstawania rzeczy stały się głównym tematem projektu Drzewo, zrealizowanego wspólnie z polskimi projektantami przez Tatrzański Park Narodowy i Miejską Galerię w Zakopanem w 2012 roku. Stary jesion usychający na terenie zabytkowego kompleksu przyrodniczego w Kuźnicach został ścięty, a drewno rozdysponowane wśród zaproszonych projektantów. Z elementów pnia, korzeni, gałęzi i liści powstały przedmioty o charakterze użytkowym.

W prezentowanych projektach ukazano cechy tworzywa odpowiadające za procesy transformacji, „ukryte życie” przedmiotów, które zazwyczaj pozostaje niewidzialne. „Przedmiot jest zatrzymanym w procesie stanem. […] Istnieją przedmioty, które nie pozwalają zapomnieć o procesach, w wyniku których powstały. Istnieją też przedmioty, które procesy uruchamiają”9 – tak o zrealizowanych obiektach napisał Jarosław Hulbój, zarazem jeden z projektantów, kurator i główny pomysłodawca projektu.

Pierwsze dwa projekty: fermentujące drzewne odpady (Twórczy ferment Tomasza Opani) oraz szklane kręgle (Gabukow Gabrieli Kowalskiej), wraz z drewnianą formą służącą do ich wytworzenia, to intrygujące obiekty, w których autorzy poddali materiał zaplanowanym procesom. Przedmioty te stały się komunikatem nadanym przez artystów i zapisanym w formowanym tworzywie, skłaniając do pytania o autentyczność, tymczasowość i funkcję rzeczy.

Inaczej jest w przypadku stołu zaprojektowanego przez Pawła Jasiewicza i Bartka Sobieckiego oraz misy Macieja Gąsienicy Giewonta. Projektanci-rzemieślnicy zwrócili uwagę na materiał, dostrzegli i wydobyli wartości samego tworzywa, w szczególności cech odpowiedzialnych za procesy naturalnej przemiany, bez narzucania autorskich znaczeń. Stół In Progress, zgodnie z nazwą, wciąż powstaje, jest poddawany transformacji. Projektanci zdali sobie sprawę, że wilgotne drewno, wysychając, będzie ulegać odkształceniom i zaadaptowali ten naturalny proces, jednocześnie podkreślając elastyczność oraz walory konstrukcyjne drewna jesionu – podłużna szczelina biegnąca wzdłuż blatu umożliwia swobodne kurczenie się i ewentualne pękanie schnącego materiału bez szkody dla całości.

O wytoczonej drewnianej misie autor, Maciej Gąsienica Giewont, mówi natomiast tak: „Doceniam wartość drewna, które zanim stanie się tworzywem – w moim przypadku przedmiotem obróbki tokarskiej – jest świadkiem zmieniającego się świata. Kolory, układ słojów, narośla świadczą nie tylko o jego kondycji, ale również o warunkach i otoczeniu, w którym rosło. […] Tworzenie z takiego materiału […] ma dla mnie szczególną wartość”10.

Praca z „niedoskonałym” tworzywem, akceptacja tzw. słabych cech materiału wymaga eksperckiej wiedzy, dużej wrażliwości oraz sporej dawki intuicji. Artysta nie narzuca własnego komunikatu, ale „udziela głosu” drewnianym misom, aby  snuły własne opowieści.


[6.] P. Zumthor, dz. cyt., s. 17.
[7.] Tamże, s. 16–17.
[8.] T. Ingold, Materiały przeciwko materialności, [w:] Materialność…, s. 112.
[9.] J. Hulbój, Drzewo (katalog z wystawy), red. J. Hulbój, P. Kołodziejska, Zakopane: Galeria Miejska w Zakopanem, 2012, s. 19.
[10.] M. Gąsienica Giewont, Zanim drzewo stanie się drewnem, [w:] Drzewo…, s. 22.