Zrównoważony rozwój

3 [42] 2013

14 | 11 | 2014

W stronę urbanistyki termodynamicznej (II)

Urbanistyka termodynamiczna może być nowym sposobem mierzenia się z globalizacją, polegającym na reorganizacji produkcji przemysłowej na szczeblu planetarnym na podstawie kryteriów energetycznych i klimatycznych, nie zaś ekonomicznych. Jesteśmy w szczytowej fazie kryzysu modelu społeczeństwa postindustrialnego, który opierał się na planetarnej dystrybucji pracy między Północą – z wykwalifikowaną kadrą tworzącą idee, programy, dizajn, rozwijającą marketing, oraz Południem – z niewykwalifikowaną siłą roboczą produkującą przedmioty, komputery, ubrania. Do roku 1960 Południe eksportowało jedynie podstawowe surowce, które następnie wykorzystywano na Północy. Od lat 60. industrializacja Południa pociąga za sobą dezindustrializację Północy; od tego czasu Południe eksportuje bezpośrednio gotowe produkty, pozostawiając Północy tworzenie koncepcji, dizajnu i marketingu produktu. Sytuacja ta jest ryzykowna, przewaga technologiczna Północy nad Południem zmniejsza się bowiem z roku na rok i można przewidzieć, że produkcja idei, dizajnu i koncepcji osiągnie wkrótce na Południu taki sam poziom jak na Północy, co spowoduje tam automatycznie zmniejszenie zatrudnienia i wzrost bezrobocia, szczególnie w Europie. Czym staje się w tej optyce Europa i Francja? Cóż zostaje Francji, z jej niewielkim przemysłem oraz dużą wiedzą technologiczną (energia nuklearna, TGV), która także okaże się wkrótce przestarzała, wraz z pojawieniem się nowych technologii wypracowanych w Stanach Zjednoczonych, z Googlem i Facebookiem – skoro ani nie kreuje, ani nie wytwarza już swoich produktów? Pozostaje jeszcze oczywiście produkcja towarów luksusowych, turystyka kulturalna i gastronomiczna, tak dobrze opisana przez Michela Houellebecqa15 jako przyszłość industrialnej Francji skulonej wokół „terytorialnej magii” swoich wsi. Sery, wędliny, gołębie grzywacze i ślimaki, Masyw Centralny i sieć szlaków „Relais & Châteaux”. W istocie, odkładając na bok cynizm, niektóre produkty przynależą do określonego terytorium, nieodłącznie związanego ze szczególnym klimatem, z jakością mineralną ziemi, która dostarcza produktowi unikatowego smaku, jak wapienne podłoże i słońce dostarczają go wspaniałym winom z Bordeaux. Nie chodzi tu o umiejętności czy tradycje kulturalne, które globalizacja niechybnie skopiuje, zhybrydyzuje i zdelokalizuje, lecz o określone warunki geograficzne, geologiczne i klimatyczne, unikatowe i właściwe dla miejsca – kategorii nie państwowej, jak to ujmuje Houellebecq, lecz regionalnej. Bo chociaż niemożliwe jest przeniesienie produkcji wina z Bordeaux do Chin lub do Bangladeszu, nie przeszkodzi to w powstawaniu nowych terytoriów, jak na przykład Napa Valley w Kalifornii czy Ningxia w Chinach, z winami, które oceniono jako najlepsze na świecie w roku 2011.

By wyjaśnić pojęcie urbanistyki termodynamicznej, możemy zacząć od trzech przykładów ukazujących specyficzny sposób eksploatacji unikatowych zasobów energetycznych właściwych dla określonego usytuowania geograficznego. Pierwszy przykład to przeniesienie serwerów Facebooka z Kalifornii w pobliże koła podbiegunowego, do Lulei w Szwecji. Komputery przechowujące gigantyczną liczbę informacji przegrzewają się, a ich chłodzenie wymaga ogromnej ilości energii. Średnia roczna temperatura w Lulei to 2 stopnie Celsjusza i łatwo można zrozumieć, jakie oszczędności (liczone na kilkadziesiąt miliardów dolarów) poczyni amerykańska firma, przenosząc serwery ze śródziemnomorskiego klimatu kalifornijskiego, w którym średnia temperatura roczna wynosi 19,5 stopnia Celsjusza.

Drugim przykładem jest szwajcarska wioska Trient. Niewielka, zamieszkana przez 150 mieszkańców wieś ukryta w urwistych górach kantonu Valais, bez wyciągu narciarskiego, otrzyma w najbliższych latach kilka milionów franków szwajcarskich, ma bowiem lodowiec dostarczający wodę do zapory zaopatrującej w elektryczność całą szwajcarską sieć kolejową. Trzeci przykład to niemiecki projekt Desertec, w ramach którego proponuje się częściowo pokryć Saharę centralami z panelami solarnymi, by zaopatrzyć w elektryczność całą Afrykę Północną i Europę16.

Te trzy przykłady kierują uwagę ku nowym, zaskakującym, niemalże niezamieszkanym dotąd strefom urbanizacji, jakimi są północ, pustynia i wysokie góry. Nie mają one nic wspólnego z tymi miejscami, które urbanizowano od początków ludzkości. W XXI wieku będziemy świadkami radykalnej modyfikacji kryteriów wartości geograficznej; będziemy mogli się przyglądać zmianie ludzkiej geografii, która doprowadzi do narodzin nowych miast i do upadku miast dawnych.

Klimat odegra tym samym kluczową rolę w przyszłej urbanizacji planety dokonywanej zgodnie z globalnymi wartościami termodynamicznymi, które są związane z parametrami lokalizacji, z szerokością geograficzną i wysokością. Może się to okazać rozwiązaniem sprzyjającym globalizacji opartej nie na niesprawiedliwych pensjach czy na określonym międzynarodowym podziale pracy, lecz na kryteriach ekologicznych i klimatycznych stosowanych w skali globalnej populacji.

TŁUMACZENIE Z FRANCUSKIEGO: ALEKSANDRA WOJDA


[15.] M. Houellebecq, Mapa i terytorium, Warszawa: W.A.B., 2011.
[16.] „Wszystkie rodzaje odnawialnych źródeł energii zostaną użyte w koncepcie DESERTEC, ale szczególną rolę odegrają w nim słoneczne pustynie: w ciągu 6 godzin pustynie otrzymują ze słońca większą ilość energii, niż ludzkość konsumuje w ciągu roku. Co więcej, 90% światowej populacji żyje w promieniu 3000 kilometrów od jakiejś pustyni”, http://www.desertec.org/fileadmin/downloads/desertec_foundation_flyer_en.pdf (dostęp: 8 sierpnia 2013).