Zrównoważony rozwój

3 [42] 2013

14 | 11 | 2014

W stronę urbanistyki termodynamicznej (II)

URBANISTYKA TERMODYNAMICZNA XXI WIEKU

Zrozumienie mechanizmów przyczynowych jest istotne, a analiza mikroskopowa pozwala często odwrócić ich porządek: to, co na szczeblu makroskopowym wydaje się przyczyną, na szczeblu mikroskopowym okazuje się konsekwencją. Jeśli chcemy zdefiniować strategię urbanistyczną i terytorialną przyszłości, trzeba zanalizować te przyczyny, które rzeczywiście leżą u podłoża przekształceń terenów. Parametry klimatyczne i energetyczne z punktu widzenia architektonicznego i urbanistycznego są ściśle z sobą powiązane i wydają się głównymi czynnikami, jakie oddziałują i będą oddziaływać na odnowę oraz zagospodarowanie danego obszaru. Określenie „urbanistyka termodynamiczna”, które tu zdefiniuję, mogłoby objąć cały zespół kryteriów uaktywniających się w procesie odnowy planetarnej urbanizacji.

Mikroskopową przyczyną, która z pewnością stanie u podstaw wielkich decyzji architektonicznych i urbanistycznych podejmowanych w wieku XXI, jest dwutlenek węgla (CO2). Sądzi się, że odegra on kluczową rolę; od dwudziestu lat uświadamiamy sobie negatywne dla klimatu konsekwencje wzrostu stężenia tego gazu w atmosferze, spowodowanego konsumpcją energii ze źródeł nieodnawialnych, takich jak gaz czy ropa. Spalanie paliw wyzwala CO2 do atmosfery, która ma tę wadę, iż tworzy rodzaj pokrywy uniemożliwiającej wyjście w kosmos nadmiernym ilościom ciepła kumulującym się nad ziemią. Skutkiem jest ocieplenie zaburzające równowagę klimatyczną, na jakiej od wieków jest oparta urbanizacja planety, co powoduje katastrofy i migracje. Energia konsumowana przez budynki (ogrzewanie, wentylacja, klimatyzacja, produkcja ciepłej wody) odpowiada za wydzielanie około 50% gazów cieplarnianych. Architektura i urbanistyka są tym samym bezpośrednio zangażowane w misję ekologiczną i obywatelską na rzecz redukcji zużycia energii. Odkrycie roli CO2 w ociepleniu klimatycznym oraz trwająca od 1988 roku popularyzacja tej wiedzy przez IPCC (Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu) wyznacza z pewnością koniec postmodernizmu i unieważnia lekturę oraz projekt architektury czysto estetycznej i symbolicznej. Konieczność walki z ociepleniem klimatu nakłada na architekturę i urbanistykę nowe obowiązki, a konfrontacja z nimi jest kwestią nie mniej pilną niż była konfrontacja modernizmu z chorobami bakteriologicznymi XIX wieku.

Po wypadku w Fukushimie (2011) do kryzysu klimatycznego dołączył kryzys nuklearny, wymuszając proces stopniowego odchodzenia od tej energii. Pozbawieni nieograniczonego dostępu do paliw kopalnych i energii nuklearnej, a zarazem możliwości ich natychmiastowego zastąpienia źródłami odnawialnymi, takimi jak słońce lub wiatr, na początku XXI wieku jesteśmy zmuszeni przede wszystkim do natychmiastowej redukcji zużycia energii. W tym kontekście – wobec konieczności jej oszczędzania oraz korzystania z naturalnych, lokalnych źródeł energii – można zacząć definiować pojęcie urbanistyki termodynamicznej; tak jak zaczyna się praktykować architekturę zwaną zieloną, solarną, ekologiczną czy meteorologiczną.