Wojna

3 [46] 2014

27 | 02 | 2017

W strefie buforowej. Węgierscy architekci pomiędzy totalitarnymi reżimami (II)

NARODOWE STOWARZYSZENIE ARCHITEKTÓW

„Przez całe dzieje połowa tego narodu podąża za drugą połową z bronią, i tak na zmianę” – powiedział architekt János Wanner na przesłuchaniu komisji weryfikacyjnej w roku 1945, odnosząc się w ten sposób do charakterystycznego dla XX wieku doświadczenia – faktu, że na Węgrzech okupacja i dyktatury odchodzą, a w ślad za nimi idą wybrańcy, którzy usiłują osiągnąć sukces kosztem tych, którzy od władzy zostali odepchnięci. Przywołanie w tym miejscu Narodowego Stowarzyszenia Węgierskich inżynierów i Architektów może posłużyć jako źródło dodatkowej wiedzy na temat tej osobliwej gry sił politycznych.

Do lat 1944-1945 na Węgrzech istniały tysiące formalnych i nieoficjalnych zawodowych, wyznaniowych i społecznych stowarzyszeń, grup i organizacji. Stowarzyszenia architektów i inżynierów, których również istniało sporo, począwszy od grupy przyjaciół Izby, stanowiły forum pozwalające zaistnieć inteligencji technicznej w społeczeństwie, w dyskursie publicznym i dyskusjach na temat problemów zawodowych, przyczyniając się częściowo do wytworzenia rozłamów między teoretycznymi i politycznymi orientacjami oraz sieciami społecznymi. Organizacje te nie tylko miały znaczenie dla profesjonalnej i społecznej publicystyki oraz utrzymania poprawnych relacji z ośrodkami decyzyjnymi związanymi z gospodarką i władzą, ale również umożliwiały prowadzenie zawodowych dyskusji. Ówczesne czasopisma oraz inne ukazujące się wówczas publikacje świadczą o wielowątkowości tej debaty. Obecnie pamięta się w zasadzie wyłącznie o CIAM-owskiej grupie architektów związanych z Bauhausem, podczas gdy inne organizacje, zrzeszające większość architektów, z reguły niepodzielających lewicowego światopoglądu, wypadły z pamięci zbiorowej. Nie jest to przypadek. Wiosną roku 1945 zwycięskie siły zażądały natychmiastowego rozwiązania wszystkich stowarzyszeń i organizacji związanych z reżimem Horthyego w ramach porozumienia o zawieszeniu broni. Ugrupowania te, zaklasyfikowane jako faszystowskie, były regularnie likwidowane przez okres półtora roku. W żywotnym interesie coraz bardziej rosnących w siłę środowisk politycznych działających z pomocą Sowietów leżało zniszczenie starych ugrupowań i agresywne reagowanie na każdą próbę ich utrzymania lub odtworzenia.

Narodowe Stowarzyszenie Węgierskich Inżynierów i Architektów, powołane do istnienia jesienią 1929 roku, w ostatnich dniach trwającej zaledwie kilka miesięcy komunistycznej dyktatury, z punktu widzenia swojej misji stanowiło szczególny rodzaj ożywienia na nowo systemu cechowego. W czasach wolnej przedsiębiorczości miało na celu promocję wysokich standardów zawodowych, opierając się na wartościach narodowo-chrześcijańskich, spychając na dalszy plan rywalizację. Po traktacie z Trianon stowarzyszenie dołączyło do grona ruchów „patriotycznych” i jako „organizacja ratująca naród” obrało sobie za główny cel wzmacnianie reputacji „oczyszczonej” kadry inżynierskiej. „Technik, inżynier, w którym pokładane są wielkie nadzieje, jest pożądanym gościem w rodzinie, w której znajduje się panna na wydaniu… Młoda kadra, siły techniczne stanowią obecnie najpewniejsze wsparcie dla rządów prawa”12. Poza ideałami zawodowymi stowarzyszenie kładło nacisk na utrzymanie pionowej i poziomej sieci powiązań wewnątrz instytucji: zdobywanie zleceń na projekty publiczne dla członków z jednej strony, a z drugiej – zapewnienie im stanowisk kierowniczych w instytucjach partnerskich. Zgromadzenie Ogólne Stowarzyszenia gościło takich wysoko postawionych urzędników, jak ministrowie przemysłu, handlu i finansów, burmistrz Budapesztu oraz rektor Uniwersytetu Technologii i Ekonomii.

Równolegle do społecznej, gospodarczej i kulturalnej konsolidacji wczesny bojowy duch stowarzyszenia nieco osłabł, chociaż okres międzywojenny z całą pewnością nie był monotonny pod względem kulturalnym czy gospodarczym. Zachodził wówczas wyjątkowo bogaty i zróżnicowany, pod wieloma względami radykalny i spektakularny, proces modernizacji inżynierii i architektury. Konstrukcje publicznych i wojskowych budynków, luksusowych wilii i budynków mieszkalnych, instytucji sportowych i przestrzeni publicznych, mostów, konstrukcji technicznych i hal przemysłowych powstawały równolegle do sztuki inspirowanej motywami ludowymi i historycznymi, włoskim faszyzmem, projektów inspirowanych dokonaniami szkoły rzymskiej czy też modernistycznym stylem Bauhausu, który z wolna i niezależnie od orientacji politycznej zyskiwał kolejnych zwolenników.

Co interesujące, praktyki architektoniczne rozgrywały się na względnie pokojowo podzielonym rynku. Zarówno w okresie kryzysu, jak i w czasach powojennego wzrostu zlecanie projektów odbywało się za pośrednictwem wyjątkowego społeczno-kulturowego systemu dystrybucji. Ponieważ znaczna część inwestorów zainteresowanych wolnym rynkiem wywodziła się ze środowisk żydowskich, ich zlecenia były powierzane w kręgu znajomych, a pracę przy nich znajdowali krewni i przyjaciele. Architekci „chrześcijańscy zdobywali z kolei zlecenia na ważne publiczne projekty budowlane i stanowiska w instytucjach publicznych, korporacjach i biurach prowadzących interesy z państwem”13. Realizacja tych zamierzeń wymagała jednak przygotowania gruntu i zainwestowania w stworzenie sieci kontaktów. Nawet pomimo tego, że Izba Inżynierów oficjalnie nadzorowała legalność systemu konkursowego i teoretycznie gwarantowała równe możliwości udziału z powodzeniem wszystkim członkom, „w systemie opartym na segregacji, chrześcijańscy architekci pragnęli stworzyć swój własny, zamknięty rynek i bronić go przed żydowskimi architektami”14. Wynalezione przez nich rozwiązanie polegało na oddelegowaniu członków na stanowiska w sądach konkursowych zarezerwowane dla członków Izby – w rzeczywistości przez stowarzyszenie – przez co udawało im się działać skutecznie w charakterze nieformalnej konspiracyjnej grupy. Rdzeń stowarzyszenia stanowiła grupa przyjaciół i zarazem wybitnych architektów swoich czasów. Należeli do nich István Janáky, Gyula Rimanóczy, József Schal, Jenő Halászy, Jenő Szendrői i inni. Wzywali oni głośno do ogłaszania konkursów, a jednocześnie uzgadniali zwycięzców z powołanymi przez nich jurorami. Obowiązywała reguła „Dziś ja jestem jurorem dla ciebie, jutro ty będziesz jurorem dla mnie”15. Ten przywilej delegowania przedstawicieli leżał również w interesie politycznego reżimu, ponieważ poddani selekcji partnerzy byli bardziej skłonni do podjęcia współpracy z władzami. Aby zostać członkiem tych nieformalnych grup, należało się wykazać wybitnymi osiągnięciami zawodowymi, przez co ogólne standardy projektów architektonicznych i zrealizowanych budynków były ogólnie dosyć wysokie – i to pomimo panującej korupcji.

Nieodłączną część tej opowieści stanowi fakt, że komisje ds. zbrodni wojennych bezwzględnie oceniły zarówno prywatnych projektantów, jak i pracujących na rzecz państwa architektów, a zeznania świadków pokazują, iż niektórzy architekci, którzy przedstawiali się jako członkowie stowarzyszenia lub innych, radykalnych organizacji politycznych w okresie wojennym, w rzeczywistości, w życiu prywatnym, odegrali aktywną rolę w kryciu swoich oskarżonych lub wykluczonych kolegów i udzielali pomocy ich rodzinom. Tak jak w życiu codziennym, popularni architekci użyczali swoich nazwisk dla projektów kolegów dotkniętych ograniczeniami wprowadzonymi przez Izbę i w ostateczności zepchniętych na margines. Kilka firm zatrudniało również emigrantów z Polski16. Iván Kotsis, wybitny profesor budapeszteńskiego Uniwersytetu Technologii i Ekonomii, członek-założyciel Stowarzyszenia, jesienią 1944 roku, podczas niemieckiej okupacji i terroru Strzałokrzyżowców, kiedy żydowscy studenci zostali objęci zakazem wstępu na uczelnię, napisał ogłoszenie: „Studenci żydowscy będą egzaminowani w moim mieszkaniu!”. Było również powszechnie wiadome, że architekci, którzy otrzymywali z Ministerstwa Obrony Narodowej lub innych urzędów zlecenia na projekty baraków, hal produkcyjnych, bunkrów i elektrowni, zdołali zdobyć zwolnienia od pracy przymusowej dla swoich żydowskich pracowników, przedstawiając ich jako „niezastępowalnych specjalistów”. Rozpoczęta 19 marca 1944 roku niemiecka okupacja położyła kres tej działalności. Po wojnie, kiedy sytuacja uległa radykalnemu odwróceniu – rozpoczął się kolejny proces weryfikacji, w którym przedstawiciele tych grup zamieniali się rolami.


[5.] J. Honvári, 20. századi Magyar gazdaságtörténet, Budapest: Aula, 2000.
[6.] Zob. recenzja P. Szabó z: L. Dombrády, A Magyar hadigazdaság a 2. világháború idején, „Haditörténeti Közlemények” 2004, no 1, s. 308.
[7.] Á. Rozsái, Adalékok a Gömbös-kormány katonapolitikájához, „Haditörténeti Közlemények” 1969, no 4, s. 634–650..
[8.] „MMésÉE Közlöny” 1936, no 1–2, s. 2.
[9.] Zob. recenzja P. Szabó, s. 308.
[10.] J. Honvári, dz. cyt.
[11.] Akt XX z 1938 roku dotyczący rozwoju armii i gospodarki, innych inwestycji państwowych oraz sposobu ich finansowania, http://www.archivnet.hu/gazdasag/milliardos_fegyverkezesi_program.html (10 lipca 2014).
[12.] Protokoły Zgromadzenia Ogólnego, 1921 r.
[13.] G. Petróczy, Gondolatok az építészeti tervezés és a politikai rendszer összefüggéseiről, II. Rész, „Építésügyi Szemle”2002, no. 6, s. 166.
[14.] Tamże.
[15.] Rozmowa z Pálem Virághem, Oral History Archive 47, Szabóné Dér I 1986–1987, s. 42.
[16.] W okresie rządów Pála Telekiego Węgry otworzyły swoje granice dla uchodźców z Polski. Aż do niemieckiej okupacji, która zaczęła się w marcu 1944 roku, istniały na Węgrzech polskie szkoły i organizacje, a węgierskie pracownie architektoniczne zatrudniały w tym okresie wielu polskich architektów.