Dzieci bawiące się w jednym z niedawno ukończonych bloków osiedla Pruitt-Igoe w St. Louis, proj. Monoru Yamasaki, 1952-1955 (fot. Missouri History Museum St. Louis. Copyright © Missouri History Museum St. Louis. All rights reserved ).

Architektura wspólnoty

4 [51] 2015

12 | 07 | 2016

Trzy lekcje (I)

Dyskusja na temat modernistycznych osiedli mieszkaniowych we Francji i Stanach Zjednoczonych

 

Wszyscy byli mieszkańcy, z którymi rozmawiał Friedrichs, dostarczają entuzjastycznych relacji na temat swoich pierwszych lat spędzonych w „piekle” Pruitt‑Igoe. To, co ważne w ich wspomnieniach, to nie tylko ładunek emocjonalny, który łatwo może ulec zniekształceniu wskutek upływu czasu i związanej z nim idealizacji okresu młodości, ale podejście w tych opisach do przestrzeni. W gruncie rzeczy o wiele trudniej jest wymyślić na nowo lub wypaczyć opowieść o sposobie, w jaki użytkowana była przestrzeń. Na przykład dla Sylwestra Browna Pruitt‑Igoe „było miejscem, w którym bawiliśmy się do upadłego wzdłuż wiaty pomiędzy budynkami, na schodach, biegając po okolicy. Było to miejsce, w którym dzieciaki naprawdę miały szansę się wyszaleć”. We wspomnieniach Valerie Sills to otoczenie osiedla zrodziło nawet poczucie bezpieczeństwa:

Lotnicza fotografia osiedla Pruitt-Igoe w St. Louis, 1968

Pruitt‑Igoe było dla mnie bezpiecznym miejscem i nie za bardzo mnie obchodzi to, co mówili na jego temat inni ludzie. Oni mieszkali na zewnątrz. Jeśli tam nie mieszkałeś, myślałeś, że było to złe miejsce, ale dorastanie tam… znało się ludzi i nigdy nie było się samotnym. Muszę powiedzieć, że nie było się samotnym, ponieważ zawsze ktoś wpadał do domu, ktoś był piętro niżej czy wyżej, tu byli ludzie, tam się świeciło światło, było życie, więc nie byłam sama i się nie bałam.

Jeśli odejdziemy od Pruitt‑Igoe – i od złożonych gospodarczych, społecznych i politycznych uwarunkowań powojennego Saint Louis – sytuacja modernistycznych osiedli staje się jeszcze bogatsza i bardziej zróżnicowana.

Badania poświęcone życiu codziennemu w modernistycznych osiedlach dostarczają interesujących wyników. Badania antropologiczne przeprowadzone przez Jean‑Françoise Augoyarda na osiedlu l’Arlequin w Grenoble we Francji11 oraz te autorstwa Noëla Jouenne’a na Corbusierowskim osiedlu Firminy‑Vert12, również we Francji, zostaną przedstawione tutaj szerzej. Oba projekty podkreślają ograniczenia podejść – takich jak „zapobieganie przestępczości przez projektowanie środowiska” – które przypisują przestrzeni i zbudowanej formie deterministyczną władzę nad ludźmi i ich społecznymi doświadczeniami.

OSIEDLE L’ARLEQUIN W GRENOBLE: CODZIENNE SPACERY I DEKONSTRUKCJA ZAPROJEKTOWANEJ PRZESTRZENI

Osiedle l’Arlequin należy do tak zwanego Villeneuve (Nowego Miasta), modernistycznego założenia zbudowanego w okresie od połowy lat 60. do połowy lat 80. XX wieku, które spinało miasta Grenoble i Échirolles w regionie Rodan‑Alpy na południowym wschodzie Francji. Villeneuve powstało na podstawie planu (schéma directeur), który przewidywał sześć osiedli, każde po dwa tysiące mieszkań, rozmieszczonych wokół centralnego obszaru zarezerwowanego na usługi i udogodnienia dla mieszkańców.

Projekt Villeneuve był szeroko dyskutowany we Francji i pociągnął za sobą skoordynowane działania centralnych i lokalnych władz. Cały program był oparty na następujących regułach projektowania: zróżnicowanym użyciu gruntów, równoległej realizacji budynków publicznych i mieszkalnych przewidzianych w planie; centralnym transporcie publicznym, stworzeniu pewnej liczby dzielnic robotniczych położonych w sąsiedztwie Villeneuve.

Oprócz jednolitego schematu głównych elementów usługowych i infrastrukturalnych przewidzianych w planie, każda dzielnica Villeneuve różni się zasadniczo od innych, zbudowanych w różnym czasie i według odmiennych kryteriów projektowania. L’Arlequin, osiedle zbudowane w latach 1971–1977, jest jednym z trzech, obok Olympic Village (1965–1971) i dzielnicy Les Baladins, należących do gminy Grenoble. Jest to kręta, rozciągnięta z południa w kierunku północnym, struktura o długości 1,4 kilometra, z której w nieregularnych odstępach wyrastają pod kątem 120° kolejne odgałęzienia. Wysokość budynków waha się od sześciu do dwunastu pięter. Konstrukcja bloków osiedla została wzniesiona na pilotis (słupach unoszących bryłę budynku nad poziom gruntu), dzięki czemu w parterze powstała niezwykle długa, pozbawiona przeszkód galeria dla pieszych. Swoją nazwę osiedle zawdzięcza polichromowanym fasadom budynków. Poza tym, że Villeneuve stanowi reprezentatywny przykład architektury modernistycznej, projekt ten stał się przedmiotem ważnego projektu badawczego Jean‑François Augoyarda13, który dobitnie pokazał złożoność i subiektywny charakter związku pomiędzy zaprojektowaną przestrzenią i ludzkim zachowaniem.

Badania Augoyarda są oparte na prostym, ale kluczowym spostrzeżeniu, a mianowicie, że ludzie, chodząc po osiedlu, wyrażają swoją osobowość. Dlatego też sposób, w jaki osiedle – i jakiekolwiek inne środowisko życia – jest „obchodzone”, zmienia się w zależności od osoby. Ponieważ jednak istnieją niezliczone sposoby śledzenia ścieżek i samej przestrzeni, trasy ludzi mogą być poddawane analizie w taki sam sposób, w jaki bada się język. Osobowość danej jednostki jest zatem wyrażana według „lingwistyki chodzenia”, której jednak nie można w prosty sposób odkodować na podstawie obserwacji i zapisywania ścieżek wytyczanych w przestrzeni. Każda przechadzka wiąże się w rzeczywistości ze złożonym doświadczeniem, które jest na wiele sposobów wyjątkowe i niepowtarzalne, i składa się z co najmniej trzech wymiarów: sensorycznego, społeczno‑relacyjnego i wyobrażonego – tylko język werbalny może wyrazić jego złożoność.

W świetle powyższego metoda analizy zastosowana przez Augoyarda jest oparta na rekonstruowaniu tych „spacerowych doświadczeń” poprzez narracje sporządzone przez próbną grupę mieszkańców osiedla l’Arlequin w różnych porach dnia i tygodnia. W rzeczywistości, jak ujął to sam badacz, „wypowiedź ustna […] wydawała się nam naśladować całkiem dokładnie akt przechadzki. Tak jak ten ostatni, jest ona płynna, skłonna do dygresji, zdolna do zapominania o tym, co pozornie kluczowe, i wchodzenia w szczegóły. Czy nie jest ona jeszcze jednym sposobem wyrażania tego samego sposobu istnienia?”14.


[11.] J.‑F. Augoyard, Pas a pas. Essai sur le cheminement quotidian en milieu urbain, Paris, Éditions du Seuil, 1979; korzystam z wydania angielskiego: Step by Step. Everyday Walks in a French Urban Housing Project, Minneapolis, MN: University of Minnesota Press, 2007.
[12.] N. Jouenne, La vie collective des habitants du Corbusier, Paris: L’Harmattan, 2005.
[13.] Zob. przyp. 11.
[14.] J.‑F. Augoyard, dz. cyt., s. 19.