Przestrzenie wiedzy

1 [44] 2014

14 | 11 | 2017

Teatry, drzewa i pałace. Kłopoty z wiedzą w nowożytnej Europie (II)

WIR I MACKI

Postaci Komeńskiego i Alsteda wiąże się w historiografii z ideą powszechnej reformacji. Celem zwolenników tej idei, do którego to grona zaliczali się John Dury i Samuel Hartlib, było wypracowanie nowego modelu wiedzy, przeprowadzenie reformy edukacji oraz doprowadzenie do politycznego i religijnego pokoju, który był szalenie potrzebny Europie wyniszczanej brutalnymi i długotrwałymi konfliktami, takimi jak wojna trzydziestoletnia. Projekt ten zaowocował także szeregiem metafor przestrzennych i architektonicznych, głównie o proweniencji biblijnej, a które miały wskazywać na rolę wiedzy w kształtowaniu pełniejszego człowieczeństwa i zbliżaniu ludzi do Stwórcy, a jednocześnie umożliwiały do pewnego stopnia konceptualizację projektu przekształceń, niezbędnych zdaniem reformatorów, w dziedzinie wiedzy. Dlatego właśnie w pismach reformatorów z kręgu Hartliba można odnaleźć opisy arki, wieży czy świątyni16, a Comenius drogę prowadzącą do tych przemian ujął za pomocą (przestrzennej) metafory „drogi światła” (via lucis)17.

Żadna metafora biblijna wpleciona w reformatorski dyskurs nie oddaje jednak problemu wiedzy tak dobrze jak dwie fikcje literackie, w których wiedza i przestrzeń zostały z sobą organicznie splecione. Tymi dwoma tekstami są utopijne opowieści: Miasto Słońca Tommasa Campanelli18 oraz Nowa Atlantyda Francisa Bacona19. Jeśli odsiejemy w toku lektury tych tekstów problematykę związaną z władzą i ustrojem politycznym, religią, obyczajami mieszkańców, ich codziennymi zajęciami, okaże się, że zarówno dla mieszkańców Taprobany z dialogu dominikanina ze Stilo, jak i ludzi żyjących u stóp Domu Salomona, znajdującego się w powieści lorda kanclerza na wyspie Bentalem, najważniejsza jest wiedza. Jak swego czasu zauważył Timothy J. Reiss, w odniesieniu do tych dwóch nowożytnych tekstów można użyć „epistemicznych metafor”. Projekt umysłowości wpisany w Atlantydę Bacona obrazuje za pomocą metafory ośmiornicy, której macki starają się sięgnąć jak najdalej, by jak najwięcej zdobyć dla żądnej wiedzy naukowej cywilizacji, wciągnąć te dane w tryby pojęciowe zamieszkującej wyspę społeczności mędrców. Mieszkańcy Taprobany z tomiku Campanelli mieszkają tymczasem w czymś w rodzaju intelektualnego wiru, którego centrum jest na opak skierowane do góry: są skoncentrowani na wnętrzu i z niego czerpią wiedzę − co dodatkowo jest zobrazowane przez centralne położenie świątyni oraz brak portów, z których można by wyruszyć na wyprawy20. W obu utopiach wiedza znajduje się w centrum. Na wzgórzu Miasta Słońca stoi świątynia, która stanowi miejsce komunikacji z siłą boską, ale jednocześnie, wraz z koncentrycznie rozlokowanymi wokół niej murami, na których umieszczone zostały próbki różnych pism, minerałów, roślin, wiedza matematyczna, stanowi architektoniczny model wszechświata. Z kolei ideową oś utopijnej wspólnoty założonej, jak powiada Bacon, przez św. Bartłomieja, stanowi Dom Salomona, dom mędrców i uczonych, którzy opracowują kolejne informacje i wypatrują statków przywożących na wyspę nowe wieści. Wiedza i sposób jej przestrzennej organizacji w tych dwóch idealnych wspólnotach odgrywają kluczową rolę, jednak ich funkcje są różne. Z jednej strony mamy teokratyczne państwo, autarkiczną wspólnotę, która pozostaje w dużej mierze obojętna na obcych, z drugiej – towarzystwo uczonych, którzy chcą pochłaniać i opracowywać kolejne informacje.

Ten drugi model, wszystkożernej otwartości, już w czasach Bacona naraził ludzkość na poważny ból głowy. Ilość danych wymagających przetrawienia przez jednego człowieka zaczęła bodaj po raz pierwszy w dziejach przerastać zdolności jednego umysłu. Mówi się o uczonych tego kalibru co Gottfried Wilhelm Leibniz czy jezuita Athanasius Kircher, że byli najprawdopodobniej ostatnimi ludźmi, którzy wiedzieli wszystko (a w wypadku tego ostatniego należałoby jeszcze dodać, że czego nie wiedział, to zmyślił)21. Theatrum Zwingera, oprócz wpisanego weń ambitnego założenia poznawczego, miało być także pomocą dla tych wszystkich ludzi, którzy byli wiedzy spragnieni, ale nie mieli czasu ani warunków do tego, aby spędzać dzień w gabinecie na lekturze klasycznych autorów, studiowaniu historyków i nowych doniesień z zakresu zoologii czy botaniki. Niektórzy historycy nowożytnej kultury umysłowej od jakiegoś czasu mówią o zjawisku information overload, przeładowaniu informacją w epoce nowożytnej – poczuciu przesytu i bezradności w obliczu masy danych. Odpowiedzią na takie poczucie miały być tabelaryczne zestawienia, erudycyjne leksykony i kompendia dające w obszernych tytułach obietnicę opanowania przez czytelnika całości wiedzy, w poprzek czasów i przestrzeni, wreszcie pomagać w tym miał szereg technik związanych ze sporządzaniem notatek, indeksowaniem tomów w bibliotece i sposobami jej urządzania22.

SMUTEK PAŁACU

Na te ambicje i problemy epoki zareagowała również literatura i, co ciekawe, zawarte w niej pesymistyczne rozpoznania występują w czasie równolegle do prób systematyzacji i projektów utopijnych wspólnot naukowych oraz systemów wiedzy.

Oto około roku 1612 do „pałacu osobliwości” (Le palais des curieux23) zaprosił swoich czytelników François Béroalde de Verville. Ten znany głównie jako autor utworu Le moyen de parvenir (1617) francuski pisarz i polihistor stworzył dzieło, które do pewnego stopnia może być porównywane z Anatomią melancholii Roberta Burtona (1621)24. Oba te dzieła, jak zauważają badacze, to osobliwy, oryginalny pod względem formalnym i konceptualnym splot obiektywnej wiedzy odzwierciedlanej przez cytaty, fragmenty, klasyfikacje z komentarzem odautorskim. W obu tekstach instancja autorska pełni funkcję przewodnika po świecie wiedzy, jednak jest to przewodnik, który żyje już z poczuciem utraty, utraty całości, sensu, porządku. Wydaje się, że zestawienie tematów tworzących Le palais nie ma sensu, a struktura tego „pałacu” jest daleka nawet od niemożliwych konstrukcji Eschera. Z kolei pieczołowicie wykorzystane przez Burtona ramistyczne drzewka, pozwalające tworzyć mu kolejne klasyfikacje, zdają się pozbawione zarówno wyraźnego początku, jak i celu, ku któremu miałyby zmierzać. Stąd też bierze się między innymi „czarna żółć” występująca w tytule dzieła Anglika i dlatego też „pałac” osobliwości nie jest już tychże osobliwości gabinetem, Wunderkammer, który można odwiedzić, ogarnąć wzrokiem kolekcję i z łatwością opuścić, tylko konceptualnym gmaszyskiem, w którym wszystko ze wszystkim się wiąże, jedna rzecz odsyła do drugiej, a wątpliwy splendor całości przytłacza goszczącego w nim człowieka.

Encyklopedyczny projekt renesansowych humanistów gromadzących wszelkie możliwe źródła, informacje, skrawki danych mogących poszerzyć horyzonty Europejczyków i zwiększyć ich wiedzę na temat przeszłości i świata znajdującego się poza Starym Kontynentem na nowo zaczyna się sypać. Renesans jako nowoczesność zaczyna się przekształcać w odpowiednik naszego postmodernizmu: kolaż, cytat, parodia, kpina, naznaczone jednak cieniem smutku, zaczynają kwestionować poznawcze ambicje. Na ścianach pałacu wiedzy pojawiają się rysy, a ducha europejskiego zaczyna zalewać czarna żółć oznaczająca niepewność i ból wynikający z utraty. Potrzebny jest nowy pomysł na wiedzę i jej porządek.

Ale na próżno wyruszyłem w podróż z zamiarem odwiedzenia tego miasta: Zora, zmuszona do trwania, nieruchoma i niezmienna, aby lepiej zapisywać się w pamięci, zasłabła, rozpadła się i znikła. Ziemia o niej zapomniała25.


[16.] Por. J. Bennett, S. Mandelbrote, The Garden, the Ark, the Tower, the Temple: Biblical Metaphors of Knowledge in Early Modern Europe, Oxford: Museum of the History of Science & the Bodleian Library, 1998; zob. również stronę internetową wystawy o takim samym tytule: http://www.mhs.ox.ac. uk/gatt (dostęp: 10 marca 2014).
[17.] Zob. Dilo Jana Amose Komenskeho * Johannis Amos Comenii opera omnia, t. 14, vědecký redaktor L. Svoboda, Praha: Academia, 1974.
[18.] T. Campanella, Miasto Słońca, przeł. L.,R. Brandwajnowie, wstęp J. Szacki, Warszawa: Alfa, 1994.
[19.] F. Bacon, Nowa Atlantyda i Z Wielkiej Odnowy, przeł. W. Kornatowski, J. Wikarjak, wstęp J. Szacki, Warszawa: Alfa, 1995.
[20.] Por. T.J. Reiss, Structure and Mind in Two Seventeenth-Century Utopias, „Yale French Studies” 1973, No. 49, s. 82–95.
[21.] M.R. Antognazza, Leibniz: An Intellectual Biography, Cambridge: Cambridge University Press, 2009; Athanasius Kircher: The Last Man Who Knew Everything, ed. P. Findlen, New York–London: Routledge, 2005; A. Grafton, The Footnote: A Curious History, London: Faber and Faber, 1997, rozdz. 6.
[22.] Zob. m.in. D. Rosenberg, Early Modern Information Overload, „Journal of the History of Ideas” 2003, Vol. 64, No. 1, s. 1–9; A. Blair, Too Much to Know: Managing Scholarly Information before the Modern Age, New Haven: Yale, 2010.
[23.] F. Béroalde de Verville, Le Palais des curieux, auquel sont assembles plusieurs diversitez pour le plaisir des doctes, et le bien de ceux qui desirent scavoir, Paris, chez la veufe M. Guillemot et S. Thiboust, 1612; dostępny pod adresem: http:// tinyurl.com/beroalde-palais (dostęp: 10 marca 2014); wyd. krytyczne: F. Béroalde de Verville, Le Palais des curieux, édition critique par V. Luzel, Geneve: Droz, 2012. Na temat Le Palais zob. również: N. Kenny, The Palace of Secrets: Beroalde de Verville and Renaissance Conceptions of Knowledge, Oxford: Clarendon Press, 1991.
[24.] R. Burton, The Anatomy of Melancholy, London 1621; wyd. krytyczne: R. Burton, The Anatomy of Melancholy, introduction W.H. Gass, NYRB Classics, New York: The NYRB, 2001.
[25.] I. Calvino, dz. cyt., s. 15.