Konserwacja /rekonstrukcja

2 [53] 2016

27 | 01 | 2017

Suplement do Manifestu Konserwacji OMA (I)

2 NOWE FORMY NIE SĄ JUŻ ISTOTNE

Jako dziedzina wyrzekająca się powiązania kreatywności z tworzeniem formy, konserwacja zaoferowała Koolhaasowi azyl i drogę wyjścia z

groteskowej, przesadzonej formy wymuszonej nowości,

która była typową starchitektoniczną odpowiedzią na potrzeby „rynku” związane z budynkami mającymi natychmiast uzyskać status ikonicznych. Na początku lat 70., w okresie, który Koolhaas powiązał z niefortunnymi początkami starchitektury, Robert Smithson antycypował jego analizę, twierdząc, że „istnieje powiązanie między architekturą i ekonomią”, które dla niego stanowiło wyjaśnienie, dlaczego

architekci budują w izolowany, niezależny, ahistoryczny sposób. Wydaje się, że nigdy nie pozwalają na pojawienie się jakiegokolwiek rodzaju związków zewnętrznych poza ich wielkim planem. Jest to również prawda w wypadku gospodarki. Ta wydaje się bowiem odizolowana, zamknięta w sobie i jest przedstawiana jako oparta na cyklach, bez uwzględnienia całego procesu entropii. Niewiele uwagi poświęca się surowcom naturalnym w kategoriach wyglądu krajobrazu po zakończeniu działalności wydobywczej. Więc tego rodzaju ślepota postępuje. Przypuszczam, że ten jej rodzaj nazywa się generowaniem zysku na oślep. I wtedy nagle wszyscy znajdują się na pustkowiu i zaczynają się zastanawiać, jak tam dotarli8.

Smithson oskarżył współczesnych sobie architektów i ekonomistów o zapomnienie kluczowej lekcji konserwacji, a mianowicie, że wszystkie rzeczy nieustannie się zmieniają i kiedy wykonana zostaje szkoda, nie ma już od niej odwrotu. Twierdził na przykład, że gospodarka nie jest „cykliczna”. Idea, jakoby ekonomia mogła „powrócić” do swojego pierwotnego stanu, opierała się na ignorowaniu nieodwracalnej konsumpcji zasobów naturalnych, które pozostawały po każdym takim ekonomicznym „powrocie”. Dla Smithsona skłonność architektów i ekonomistów końca XX wieku do tworzenia izolowanych modeli i ignorowania konstytutywnych czynników zewnętrznych, takich jak ich oddziaływanie na miasto czy środowisko naturalne, wiązały się z faktem, że obie dyscypliny były oparte na logice kapitału. Analiza Smithsona pozostała potężnym oskarżeniem teorii autonomii przyjętych przez takich architektów, jak Peter Eisenman, czy też Koolhaasowskiej koncepcji „Wielkości”, która hasło „pieprzyć kontekst” uczyniła modnym wśród architektów działających pod koniec lat 90.9 Smithson przewidział, że szkody, jakie architektura i ekonomia wywołały w środowisku, dosięgną również tych dziedzin. Moment ten nadszedł pod koniec pierwszej dekady XXI wieku – i to pomimo tego, że większość naszych wiodących praktyków stara się za wszelką cenę powrócić do normalnego działania, teraz pod przykrywką ruchu ekologicznego. Stopień, w jakim tak zwana zielona architektura i jej przeciwieństwo stanowią dwie strony jednej monety, potwierdza fakt, że amerykański system na rzecz projektowania zrównoważonego energetycznie i środowiskowo (Leadership in Energy and Environmental Design, LEED) może preferować rozbiórkę historycznych budynków i wznoszenie ich od nowa, napędzając tym samym zakupy nowych, „zielonych” materiałów budowlanych zamiast zachowywania istniejących.

To właśnie uporczywe trwanie konwencjonalnego myślenia o tym, czym architektura jest i może być, sprawia, że radykalny zwrot Koolhaasa w stronę konserwacji staje się oznaką szerszej zmiany paradygmatu, która zachodzi głęboko pod powierzchnią naszej dyscypliny. Podczas gdy możemy uznać dokonania OMA jako punkt wyjścia do analizy teoretycznych konsekwencji tej zmiany paradygmatu, nasza analiza musi stawić czoła kłopotliwej, mającej działać z mocą wsteczną naturze twierdzenia, w którym zawarta jest prośba o to, abyśmy uwierzyli, że

zespoły OMA i AMO zawsze, od samego początku, były ogarnięte obsesją przeszłości10.

Nie jest ono zresztą aż tak problematyczne, bo choć może być rozumiane jako wyraz krętactwa Koolhaasa, to daje też asumpt do głębszej interpretacji, a to ze względu na teoretyczne implikacje uzupełniającej deklaracji głoszącej, że z owej obsesji [OMA i AMO] „nie zawsze zdawały sobie sprawę”. To sugeruje, że konserwację można odkryć u samego źródła architektury, nie zaś jak zwykliśmy myśleć – jako działanie ex post.

Wybudowana w XVI wieku katedra przebija dach dawnego Wielkiego Meczetu w Kordobie, który zaczął powstawać w 785 roku. W XIII wieku meczet został przekształcony w świątynię rzymskokatolicką. (fot. t. castillo quero/wikimedia commons cc by-sa 2.0)

Wybudowana w XVI wieku katedra przebija dach dawnego Wielkiego Meczetu w Kordobie, który zaczął powstawać w 785 roku. W XIII wieku meczet został przekształcony w świątynię rzymskokatolicką. Fot. t. castillo quero/wikimedia commons cc by-sa 2.0

 

 

 

 


[8.] R. Smithson, Entropy Made Visible: Interview with Alison Sky (1973), [w:] The Writings of Robert Smithson, ed. N. Holt, New York: New York University Press, 1979, s. 309.
[9.] R. Koolhaas, Bigness, or the Problem of the Large, [w:] S, M, L, XL, ed. J. Sigler, New York: The Monacelli Press, 1995, s. 494–516.
[10.] Cronocaos, New York, New Museum, 2011, tekst na ścianie.