Ochotnicze Hufce Pracy – junacy podczas rozbiórki domu na terenie dawnego getta, Warszawa, 1946 (fot. S. Rassalski/Narodowe Archiwum Cyfrowe. All rights reserved)

Konserwacja /rekonstrukcja

2 [53] 2016

27 | 01 | 2017

Spór o odbudowę (I)

Rozpoczęte siedemdziesiąt lat temu na gruzach Warszawy rekonstrukcja, przebudowa i kreacja konserwatorska na wielką skalę są dziś przedmiotem konfliktu dotyczącego oceny dorobku architektonicznego PRL. Paradoks polega na tym, że w ogniu dyskusji nie znalazły się dziś Stare Miasto czy ulica Nowy Świat, a więc główne obszary odbudowy – w debacie pojawiły się te części miasta, które z różnych względów odbudowie nie podlegały, a więc pominięte przez planistów i konserwatorów pozostałości miasta dziewiętnastowiecznego.

Dzisiejsze kontrowersje wokół różnych aspektów odbudowy stanowiły punkt wyjścia dla wystawy Spór o odbudowę zorganizowanej przez Muzeum Warszawy i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, której byłem współkuratorem1. Ekspozycja prezentowała dynamikę planowania miasta zniszczonego podczas II wojny światowej. W kręgach architektów i wśród powracających do miasta w 1945 roku mieszkańców dyskutowano o tym, jak żyć i mieszkać w przyszłości. Przede wszystkim jednak starano się rozwiązać podstawowe problemy bytowe, które i dziś musiałyby poprzedzić inne sprawy, w tym kwestie odbudowy zabytków.

Zeszłoroczna wystawa, jak i wiele innych inicjatyw, wpisuje się w szerszy prąd ożywionego zainteresowania historią architektury zaraz po wojnie. Jak piszą w zaproszeniu do warsztatów na temat odbudowy Warszawy historyczki architektury Agnieszka Zabłocka‑Kos i Małgorzata Popiołek.

Zarówno w dyskursie naukowym, jak i popularno‑naukowym analiza odbudowy Warszawy prowadzona była do tej pory przede wszystkim przez historyków, którzy pod kątem swoich zainteresowań badawczych, skupiali się głównie na jej polityczno‑organizacyjnych aspektach. Dopiero od niedawna dyskusja na temat miasta po 1945 roku przybrała bardziej zróżnicowany charakter, uwzględniając w znaczniejszym stopniu jej aspekty architektoniczno‑teoretyczne2.

Jednak w niedawnych odsłonach dyskusji o odbudowie najgłośniej słychać było konserwatywnych miłośników dziewiętnastowiecznych kamienic idealizujących obraz miasta sprzed zniszczenia. Co więcej, wiele varsavianistycznych wydarzeń o popularyzatorskim charakterze budowało obraz negatywnego wkładu odbudowy w kształt dzisiejszej Warszawy, stawiając wyżej jej wcześniejszy, przedwojenny kształt. Przykładem jest Park Miniatur w Banku Landaua prezentujący makiety przedwojennych kamienic. Według jego twórców Warszawa dziewiętnastowieczna górowała nad dzisiejszą, odbudowaną i rozbudowaną. Portal warszawa1939.pl, założony w 2001 roku, stał się popularny dzięki publikowaniu materiałów fotograficznych i ciekawostek na temat nieistniejących już ulic i budynków, film Warszawa 1935, wprowadzony na ekrany kin w 2013 roku, przedstawiał zaś obraz miasta sprzed wojny jako idealnej, spójnej przestrzeni. Dużo wcześniej paradoks odbudowy, która w wielu miejscach zrywała z historyczną zabudową i urbanistyką, stał się kanwą serii artykułów Jerzego S. Majewskiego w „Gazecie Wyborczej”. W ostatnich latach powstały też grupy walczące o rekonstrukcję różnych przedwojennych budowli, przede wszystkim pałacu Saskiego, czym zajmuje się Stowarzyszenie „Saski 2018”. Na jego stronie możemy przeczytać: „Opowiadamy się za odbudową historycznych budynków w kształcie sprzed wybuchu II wojny światowej”3. Opis działalności stowarzyszenia poprzedza sugestywny cytat z legendarnego historyka sztuki i muzeologa Stanisława Lorentza:

Taka już jest historia Polski: budujemy i zbieramy, burzą nam i rabują, odbudowujemy i znowu zbieramy, znów nam burzą i kradną – i naszym obowiązkiem narodowym jest zawsze znowu odbudowywać i gromadzić, bo inaczej przestaniemy istnieć.

Dramatyczny wydźwięk treści strony internetowej stowarzyszenia nie pozostawiał miejsca na choćby cień podejrzenia, że apel o odbudowę pałacu nie miał uzasadnionych naukowo konserwatorskich podstaw, ale był idee fixe niewielkiej grupy miłośników przedwojennej Warszawy.

W czasie kolejnych rocznic wydarzeń 1945 roku, przed rokiem i dziesięć lat temu, pojawiły się daleko bardziej radykalne stanowiska. Określenia „porażka” i „skazanie na kilof” dotyczące odbudowy Warszawy brzmiały dźwięcznie w artykułach prasowych, na wystawach i publicznych spotkaniach. Były punktem widzenia promowanym chociażby przez miłośników kamienic z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy, którzy w 2005 roku pisali:

Biuro Odbudowy Stolicy wyburzając ocalałe po wojnie kamienice, de facto kontynuowało rozpoczęte przez Niemców zrównywanie stolicy z ziemią i pozbawiło ją historyczno‑kulturowej tożsamości4.

Oczekiwania miłośników kamienic zostały jasno wyartykułowane: należało odbudować budynki w całości, na podstawie archiwalnych fotografii przedstawiających ich elewacje frontowe. I jaka szkoda, że nie zrobiono tego od razu, w okolicach 1945 roku, powołując się na wyimaginowane inżynierskie trudności. Pewnie dlatego varsavianista Janusz Sudecki nazwał w 2015 roku powojenną odbudowę „miastobójstwem za parawanem technicznych uzasadnień”. Zdaniem Sujeckiego Wydział Urbanistyki BOS, kierowany przez Wacława Ostrowskiego, zamierzał

przekształcić Warszawę w przestrzeń nie mającą nic wspólnego z miastem. […] Proponowano twór sztuczny i całkowicie odhumanizowany, przestrzeń pozbawioną historii oraz kulturowej tożsamości. Takie „nowe otoczenie” znakomicie nadawało się do kształtowania całkowicie indoktrynowanego społeczeństwa, formowanego zgodnie z wytycznymi stalinowskiego totalitaryzmu5.

Żaden z podobnych projektów nie odnosił się do faktu, że dzisiejsze zainteresowanie varsavianistów kamienicami w tajemniczy sposób splotło się z mechanizmami tak zwanej „dzikiej reprywatyzacji”, traktującymi owe budynki jako wielce pożądany towar na rynku nieruchomości. Odtwarzający jedną ręką piękno „małego Paryża” handlarze roszczeń i deweloperzy, drugą gentryfikują i rujnują dostępne dla najuboższych mieszkalnictwo komunalne. Mieszkania dostępne dla tysięcy lokatorów, często odbudowywane ich własnym wysiłkiem, rzadko kiedy były pokazywane jako osiągnięcie odbudowy, mającej też oddolny i społeczny, masowy wymiar.

Protest wokół uproszczeń narosłych na temat powojennej pracy architektów wystosowało w 2015 roku Towarzystwo Urbanistów Polskich. Zdaniem jego członków podtrzymanie tezy o tym, że z powodów ideologicznych kierownictwo BOS‑u doprowadziło do wyburzenia wielu kamienic nadających się do odbudowy, redukuje społeczny przekaz o odbudowie Warszawy do tego jednego kontrowersyjnego zagadnienia, wyrwanego z kontekstu urbanistycznych, społecznych i ekonomicznych uwarunkowań tamtych lat:

Nazwanie zaś odbudowy niemal doszczętnie zniszczonej przez Niemców Warszawy „miastobójstwem” jest co najmniej niestosownością, obrażającą pamięć o licznych architektach i urbanistach związanych z BOS‑em6.

W dalszej argumentacji członkowie Towarzystwa wskazywali zasadność powoływania się na badania w celu konfrontowania różnych opinii i sądów.

Z uproszczonymi sądami na temat Warszawy międzywojennej polemizuje kilku współczesnych autorów. Historyk Błażej Brzostek w książce Paryże innej Europy mierzy się z mitem „małego Paryża”. Warszawa przez wieki znajdowała się jego zdaniem w niedookreślonej przestrzeni między Wschodem a Zachodem. To, co ją wyróżniało w połowie XX wieku, to:

rekonstrukcja starej Warszawy, przywracająca miastu historyczną sylwetę. Odtworzenie szeregu kościołów pozostawało w sprzeczności z moskiewskim ikonoklazmem, a miało lokalnie wielkie znaczenie legitymizacyjne. Tę część wielkiego projektu niemal udało się zrealizować7.

Tymek Borowski, Gruz nad Warszawą – wizualizacja 18 000 000 metrów sześciennych gruzu, który pozostał w Warszawie po zakończeniu wojny (fot. pap/paweł brzeziński)

Tymek Borowski, Gruz nad Warszawą – wizualizacja (fot. pap/paweł brzeziński)

 


[1.] Wystawa Spór o odbudowę (kuratorzy: Tomasz Fudala, Szymon Maliborski) odbyła się w ramach siódmej edycji festiwalu „Warszawa w budowie”, dawny budynek IX LO im. Klementyny Hoffmanowej, ul. Emilii Plater 29, Warszawa, 10 października–10 listopada 2015.
[2.] M. Popiołek, A. Zabłocka‑Kos, Tekst towarzyszący warsztatom Odbudowa, przebudowa, odnowa. Wokoł przemian architektonicznych Warszawy w I połowie XX wieku, PKN ICOMOS, Krajowa Izba Architektów RP, ul. Stawki 2A, 18 czerwca 2016.
[3.] http://saski2018.pl/ (dostęp: 9 maja 2016).
[4.] Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy, „Urbanista” 2005, nr 3, s. 39.
[5.] Plansza z wystawy Zburzona historia. Warszawa w latach 1945–1948, MPiT, 2015.
[6.] Stanowisko Oddziału Warszawskiego Towarzystwa Urbanistów Polskich – w sprawie wystawy Zburzona historia. Warszawa 1945–1948. Miastobojstwo za parawanem technicznych uzasadnień.
[7.] B. Brzostek, Paryże innej Europy, Warszawa: GW Foksal, 2015, s. 269.