Materiał / materialność

1 [48] 2015

10 | 09 | 2015

Pochwała makiety

 

Zalety makiet są dla wielu architektów i odbiorców architektury oczywiste. Większość nieporozumień w życiu bierze się jednak z przemilczania spraw uważanych za oczywiste. Dlatego warto rozmawiać także o nich. Tym bardziej iż zdaniem wielu osób w dobie rozwoju technik komputerowych nie ma już potrzeby używania makiet.

MAKIETA SPRAWDZA

Projektowanie składa się z wymyślania i sprawdzania tego, co zostało wymyślone. Ostateczne sprawdzenie projektu ma miejsce po jego zrealizowaniu poprzez doświadczenie tego, jak funkcjonuje i wpływa na ludzi i otoczenie. W przypadku urządzania mieszkania za pomocą mebli, które jego gospodarze już posiadają, możliwość korekty pomysłów, które się nie sprawdziły, jest mało uciążliwa i nie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Sprawdzenie pomysłu na umeblowanie mieszkania może być dokonywane poprzez samo umeblowanie. Inaczej w wypadku większej skali. Wielu architektów, wielu wykonawców, jak również wielu zleceniodawców ceni sobie możliwość wprowadzania zmian na etapie budowy. Jednakże modyfikowanie projektu na etapie budowy jest na tyle kosztowne, że w zasadzie niemożliwe. Realizacja prototypowych fragmentów, tak zwanych mockupów, rzadko wchodzi w grę, nawet jeśli jest możliwa, to nie jest w stanie objąć wszystkich aspektów. Sprawdzenie pomysłów musi zatem się odbywać poprzez ich przedstawienie w mniejszej skali. Wyższość makiety nad rysunkiem polega na tym, że dzięki przestrzenności prezentacji ujawnia ona wiele aspektów, które w wypadku płaskiego przedstawienia na papierze, nawet jeśli odwzorowuje ono obraz trójwymiarowy, może umknąć.

Makieta staje się narzędziem sprawdzającym, czy określone aspekty zostały właściwie rozwiązane, szczególnie podczas jej przygotowywania. Człowiek często nie wie, czego nie wie, a makieta zwraca uwagę na problemy, których istnienia byśmy nawet nie podejrzewali – ważne jest, aby wykorzystywać ją od najwcześniejszych faz pracy nad projektem.

 

MAKIETA POKAZUJE

Ważne, by makieta pokazywała to, czego rysunek pokazać nie może. Nie wydaje się sensowne wykonywanie wyrwanych z kontekstu otoczenia uproszczonych makiet obiektów o prostych bryłach. Szczególnie cenne są natomiast makiety urbanistyczne. Wieżowiec wybudowany w ostatnich latach przy placu Unii Lubelskiej w Warszawie powstał w miejscu, w którym wzniesienie wysokiego budynku planowano już w latach 30. XX wieku. Przez lata w rozmowach architektów pojawiała się opinia, iż postawienie w tym miejscu wieżowca byłoby właściwe ze względów urbanistycznych. Kiedy doszło do jego budowy, oburzenie wzbudził fakt unicestwienia stojącego w tym miejscu wartościowego budynku Supersamu. Jednak dopiero pod koniec budowy wieżowca zauważono z zaskoczeniem, iż wkroczył on agresywnie w panoramę Belwederu od strony Łazienek. Gdyby Warszawa miała – tak jak niektóre miasta – wystawioną na widok publiczny makietę, w którą wstawia się projektowane obiekty dla sprawdzenia ich wpływu na przestrzeń miasta, odkrycie relacji wieżowca z Belwederem nastąpiłoby dużo wcześniej. Stosowane często komputerowe symulacje wpływu nowych obiektów na panoramę pokazują widoki ze ściśle określonych, wcześniej przewidzianych punktów. Makieta daje możliwość pełnego spojrzenia. Oczywiście zawsze można przeoczyć jakiś widok, ale przy modelach rysunkowych czy komputerowych o takie przeoczenie dużo łatwiej. No i co ważne, przez zachowanie prawdziwej trójwymiarowości makieta w dużo większym stopniu niż rysunek czy model komputerowy przekazuje odbiorcy obraz rzeczywistości.

Kolejny rodzaj cennych makiet to rozbieralne makiety poszczególnych budynków, które pokazują ich wewnętrzne relacje przestrzenne. Tu z kolei makieta umożliwia nam uniknięcie pokazania tego, co może być w danym momencie nieistotne. Kiedy mamy do czynienia z rysunkiem rzutu, brak otworów na drzwi i okna drażni zarówno architekta, jak i osoby, którym pokazuje on rysunek. Na rysunku komputerowym drażniące jest nawet przesunięcie o kilka centymetrów znajdujących się naprzeciwko siebie elementów. Rysunek, zwłaszcza komputerowy, wymusza rozstrzyganie od początku kwestii szczegółowych, natomiast operowanie makietą pozwala na opartą na niej rozmowę architekta z klientami o kształcie i rozplanowaniu domu bez pokazywania okien i drzwi. Decyzje ich dotyczące mogą być podjęte po ustaleniu kwestii bardziej zasadniczych. Relacje przestrzenne i funkcjonalne należą do sfery racjonalnej, toteż dyskusja i różnice zdań na ich temat nie budzą większych emocji zarówno po stronie architekta, jak i tych, dla których działa. Kształt i podziały okien, jako mające istotne znaczenie dla estetyki, dużo bardziej działają na emocje i łatwiej stają się zarzewiem sporu. Odsunięcie tego konfliktogennego momentu na etap, kiedy wiele już jest uzgodnione, pozytywnie wpływa na wzajemne relacje klienta i inwestora.

MAKIETA JEST DLA KAŻDEGO

W sytuacji kiedy podział między architektem jako autorem a odbiorcami architektury ma być zniesiony, a użytkownicy przestrzeni i budynków mają być uczynieni współautorami, praca na rysunku dyskryminuje autorów niebędących architektami. Zazwyczaj mają oni mniejsze niż wykształceni architekci umiejętności operowania rysunkiem czy komputerowymi programami wspomagania projektowania. Kiedy sprawdzanie pomysłów odbywa się z wykorzystaniem makiety, jej modyfikacja poprzez dodanie, ujęcie bądź przestawienie jakiegoś elementu jest dużo łatwiejsza, co ma szczególne znaczenie w projektach urbanistycznych. Marlena Happach, Dominika Tomaszewska i Marek Happach, pracując w 2009 roku nad projektem dla warszawskiej ulicy Wileńskiej na konkurs Europan, wykonali makietę terenu z wymiennymi elementami projektowanymi i na miejscu projektu, korzystając z makiety, wspólnie z przechodniami i mieszkańcami wytworzyli ponad czterdzieści koncepcji. Na ich podstawie przygotowali koncepcję konkursową, która opierała się na syntezie rozwiązań najczęściej wybieranych przez użytkowników przestrzeni. Zakres możliwości wyboru pracujących nad projektem niearchitektów był ograniczony poprzez pulę rozwiązań zaproponowanych przez architektów. Jednak w sytuacji, gdyby ludzie zamiast makiety dostali zestawy rysunków lub też mieli rysunki wykonać, nie byliby w stanie zwizualizować sobie całości terenu.

Oczywiście wadą makiety jest to, że skłania ona do obserwacji terenu z góry. Wielokrotnie jest to podnoszone w przypadku modernistycznych osiedli, które znakomicie wyglądają z lotu ptaka, a ludzie, przemierzając ich przestrzeń, się gubią. Jednak to samo dotyczy rysunków planów. Poza tym stosowanie makiety nie wyklucza stosowania rysunku.

Indyjską pracownię Studio Mumbai prowadzi architekt Bijoy Jain, ale pracują w niej w większości ludzie niebędący architektami. Zaprojektowane w pracowni budynki wznoszą pracownicy także niemający fachowego doświadczenia. Dlatego Studio Mumbai wykorzystuje makiety w różnej skali, które same w sobie zresztą stanowią dzieła sztuki. Przestrzenność makiety sprawia, iż mniej istotne niż w wypadku rysunków stają się braki w walorach estetycznych. Niedbałe czy nieprofesjonalnie wykonane makiety także mogą być przedmiotem dyskusji, a za pomocą makiety mogą pokazywać swoje wizje projektowe także osoby niezajmujące się tym zawodowo.