Przemysłowe poprzemysłowe

1 [40] 2013

03 | 08 | 2015

O nową robotniczą rewolucję

Transcendentny sens miasta przemysłowego

W klasycznej pracy The Structure of the Nazi Economy Maxine Yaple Sweezy10 pokazuje zupełnie niesocjalistyczną (jak po partii Narodowych Socjalistów można by się spodziewać), lecz kapitalistyczną (czy wręcz burżuazyjną, a nawet neoliberalną, choć użycie tego terminu jest oczywistym anachronizmem) strukturę gospodarki – nastawionej na wzmacnianie prywatnego kapitału (o „nazistowskiej prywatyzacji” jako pierwowzorze współczesnej polityki neoliberalnej bardzo ciekawie pisał Germà Bel11), na rozwijanie wielkiego przemysłu (również rolnego) kosztem małych gospodarstw rodzinnych czy małych zakładów. W kontekście książki Jüngera kluczowa jest opinia Gerharda Schulza: „Zamiast wielu celów ekonomicznych, państwo przyjęło jeden – totalnej mobilizacji całego narodu do totalnej wojny”, wyrażona w książce Die nationalsozialistiche Machtergreifung12. Totalna mobilizacja jest jednym z podstawowych pojęć, które Jünger wprowadził do współczesnej myśli społeczno-politycznej13. Dla potrzeb tego tekstu najważniejsza jest konstatacja o umiejscowieniu struktury porządkującej i nadającej sens miastu przemysłowemu (produkcji przemysłowej) poza nim samym. Teza, jaką stawiam, brzmi: miasto przemysłowe istnieje nie poprzez przemysł, lecz poprzez nadanie mu znaczenia wykraczającego poza produkcję. To ów „transcendentny” sens tworzy miasto przemysłowe, a nie prosta obecność przemysłu w mieście. Transcendentny porządek był obecny w postaci totalitarnych struktur Trzeciej Rzeszy, w postaci „wojennego komunizmu”, amerykańskiego New Deal, a także w postaci państwa opiekuńczego jako próby budowy prawdziwie inkluzywnego, zintegrowanego społeczeństwa. Miasto przemysłowe – podobnie jak dzisiejsze miasto neoliberalne – jest rezultatem określonej wizji politycznej opartej na pewnych wartościach (ideach).

Jünger opisuje społeczeństwo nowoczesne jako społeczeństwo pracy, w którym to właśnie ona jest „formą bytu”. Nie istnieje nic, co nie jest pracą, i nie istnieje nikt, kto nie pracuje. Praca niweluje różnice i znosi hierarchie: „Wszystkie decydujące rozkazy mobilizacyjne nie biegną z góry w dół, ale jawią się jako rewolucyjny cel, co czyni je tym skuteczniejszymi”14; likwiduje demokrację jako wybór i zastępuje ją „demokracją czynu”: „Akceptacja dokonuje się za sprawą czystego uczestnictwa, a więc przez udział w głosowaniach, niezależnie od tego, która partia zwycięży”15. Junger kwestionuje również wolność jako przywilej jednostki. Co ciekawe, podaje w wątpliwość nie tylko pojęcie jednostki, ale również masy jako zbioru jednostek: „Ruchy mas straciły swój nieodparty czar wszędzie, gdzie napotykają postawę zdecydowanego oporu – podobnie jak w dwóch, trzech starych żołnierzach za funkcjonującym karabinem maszynowym nie wzbudzał obaw meldunek, że naciera na nich cały batalion. Masa nie jest dziś zdolna do natarcia, nie jest nawet zdolna do obrony”16. Robotnik… jest wizją totalną, ale jest to totalność inkluzywna (niekoniecznie totalitarna), nikt nie jest odrzucony ani wywyższony, bo każdy jest fragmentem wielkiej maszynerii: „Człowiek to źródło naturalnego bogactwa i żaden państwowy plan nie będzie doskonały, o ile nie potrafi czerpać z tego źródła”17 (oczywiście w tym kontekście Trzecia Rzesza ze swą ideologią rasy panów i praktyką obozów koncentracyjnych NIE jest realizacją wizji Jüngera). Świat Robotnika… nie jest światem klas ani narodów (choć Jünger widzi awangardę tego świata w Niemcach), nie jest też światem zysku i eksploatacji: „Inicjatywa prywatna stanie się akceptowalna w momencie, gdy uzyska rangę specjalistycznego charakteru pracy – innymi słowy: gdy będzie objęta kontrolą w obrębie szerszego procesu”18. Świat Robotnika… to świat planu i wyższego celu. Jest to świat, w którym wszystko ma swoje znaczenie – kontrola nie przychodzi „z góry”, nie istnieje instytucjonalny Wielki Brat czy nawet Urząd Nadzoru i Kontroli. To forma bytu, logika istnienia nadaje temu światu sens: „Każdy ruch ręką, choćby czyszczenie stajni z gnojówki, ma swoją rangę, o ile nie odczuwa się go jako abstrakcyjnej pracy, ale dokonuje się w obrębie większego i sensownego ładu”19.

Historycy, tacy jak Hugh Trevor-Roper czy Berenice A. Carroll (autorka pracy Design for Total War20), z pewnym zaskoczeniem konstatują ów brak totalnej kontroli gospodarki, „zastąpionej” totalitarną formacją społeczno-polityczną. I okazuje się, że to owa zewnętrzna wobec gospodarki kontrola ma dominujące znaczenie. Zgodzę się więc z obserwacją Lefebvre’a o zewnętrzności czynnika zmiany (czy był nim handel, czy przemysł) wobec miasta, jednak nie zgodzę się z zakładaną przez niego immanencją owej „ostatecznej formy miasta” jako czymś pożądanym. Obecnie istniejący model neoliberalnej urbanizacji jest do pewnego stopnia koszmarną wersją wizji Lefebvre’a. Koszmarną, ponieważ domkniętą, a przez to martwą. Współczesne postprzemysłowe (ale również postkreatywne i ogólnie POSTwszystko) miasto jest martwym modelem, modelem, w którym Tanatos odniósł ostateczne zwycięstwo. Nie zgodzę się również z kwestionowaniem przez Lefebvre’a istnienia miasta przemysłowego jako spójnego podmiotu – jak starałem się pokazać powyżej, miasto przemysłowe (ale nie „przemysł w mieście”) jest wyjątkowo spójnym projektem społeczno-gospodarczym, by to jednak zrozumieć, należy wyjść poza miasto i zobaczyć je w szerszym kontekście.


[10.] M. Yaple Sweezy, The Structure of the Nazi economy, Cambridge Massachusetts: Harvard University Press, 1941.
[11.] G. Bel, Against the Mainstream: Nazi Privatization in 1930s Germany, „The Economic History Review” 2010, vol. 63, issue 1, s. 34–55.
[12.] Cyt. za: S. Ratner, An Inquiry into the Nazi War Economy (Review of: Design for Total War: Arms and Economics in the Third Reich by Bernice A. Carroll), „Comparative Studies in Society and History” 1970, vol. 12, no. 4, s. 466–472.
[13.] E. Jünger, Die totale Mobilmachung, [w:] Krieg und Krieger, hg. E. Jünger, Berlin: Junker und Dunnhaupr, 1930; polskie wyd.: E. Jünger, Rewolucja konserwatywna w Niemczech 1918–1933, przeł. W. Kunicki, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 1999.
[14.] E. Jünger, Robotnik…, s. 241.
[15.] Tamże, s. 240.
[16.] Tamże, s. 109.
[17.] Tamże, s. 272.
[18.] Tamże, s. 275.
[19.] Tamże, s. 281–282.
[20.] B.A. Carroll, Design for Total War: Arms and Economics in the Third Reich, Hague–Paris: Mouton & Co., 1968.