Przemysłowe poprzemysłowe

1 [40] 2013

03 | 08 | 2015

O nową robotniczą rewolucję

Transcendentny sens miasta przemysłowego

W pierwszym rozdziale książki The Urban Revolution (która, napisana w 1970 roku, zapowiada nadejście społeczeństwa prawdziwie miejskiego) Henri Lefebvre przedstawia ewolucję od miasta politycznego, poprzez handlowe, przemysłowe, aż do prawdziwego „miejskiego Miasta”. Przemysł (produkcja przemysłowa) jest dla Lefebvre’a czymś, co narodziło się poza miastem, co „może być kojarzone z nie-miastem, z nieobecnością lub przerwaniem miejskiej rzeczywistości”1. Przemysł do miasta „przyszedł”, jak drapieżnik zwiedziony zapachem pieniędzy (kapitału), potu i krwi jego mieszkańców. Stosunek Lefebvre’a do miasta przemysłowego jest jednak dialektyczny (w końcu jest on – nieortodoksyjnym, ale jednak – marksistą), miasto przemysłowe zniszczyło resztki miasta handlowego i politycznego, lecz była to „twórcza destrukcja”. W istocie dźwignęła ona miasto na wyższy poziom rozwoju, przygotowując grunt pod critical zone, ten przepowiadany moment w historii, kiedy miejskość stanie się metanarracją podporządkowującą sobie wszystkie inne opowieści (a więc również politykę i gospodarkę).

Zatrzymajmy się jednak na etapie, gdy proroctwa Lefebvre’a jeszcze się nie spełniły (bo być może nigdy do tego nie dojdzie: „Do roku 2000, bez względu na to, czy wybuchnie wojna nuklearna, czy też nie, nasza woda i powietrze będą tak zanieczyszczone, że zagrożone będzie życie na ziemi”2). Miasto przemysłowe jest bytem, co do którego Lefebvre ma wątpliwości, czy w ogóle istniało: „To duch, cień miejskiej rzeczywistości, analiza spektralna rozproszonych i zewnętrznych elementów, zjednoczonych przez swe ograniczenia”3. Ten fragment przywodzi na myśl dużo późniejszą (dojrzale postmodernistyczną) próbę zdefiniowania miasta przez Jamesa Donalda, który uznał je za przedstawienie (reprezentację) różnych porządków, a nie autonomiczną, wydzieloną podmiotowość:

Miasto nie istnieje. Nazywamy tak przestrzeń tworzoną przez historycznie i geograficznie uwarunkowane instytucje, produkowaną i reprodukowaną przez relacje społeczne, poprzez praktyki zarządzania, kształtowaną przez różnorodne sposoby komunikacji, wytwarzaną przez media. Nazywając te różnorodne praktyki „miastem”, nadajemy im spójność i jednorodność. Miasto jest więc po prostu reprezentacją tych wszystkich praktyk i mechanizmów4.

Gdy przyjrzymy się pierwszym miastom przemysłowym, to rzeczywiście były one u swych początków bardziej zakładem, obozem pracy niż miastem.

Chris Evans opisuje życie w Merthyr Tydfil5 w XIX wieku, na początku rewolucji przemysłowej (to tam narodził się ruch robotniczy, tam wybuchło pierwsze rzeczywiście robotnicze – a nie miejskie, jak Komuna Paryska – powstanie), jako niemal całkowicie pozbawione wszystkiego, co kojarzy nam się z miastem i miejskością. Kościół był jedynym budynkiem publicznym, oświetlenie ulic pojawiło się dopiero w drugiej połowie XIX wieku, a nasycenie usługami było bardziej niż żałosne – jeden sklep na 400 mieszkańców, podczas gdy w „normalnych” brytyjskich miastach ta relacja wynosiła około 1:100 i lepiej. W mieście (?), ówczesnym centrum produkcji przemysłowej świata, nie było szkół, budynków ani przestrzeni rekreacyjnych, innych budynków o funkcjach publicznych. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy była dramatyczna bieda większości mieszkańców, pracowników (przy równoczesnym olbrzymim bogactwie wąskiej grupy właścicieli).

Czy przykład Merthyr Tydfil (ale również innych miast rewolucji przemysłowej) jest wystarczającym dowodem potwierdzającym tezę Lefebvre’a o nie-miejskości przemysłu? Wróćmy na chwilę do The Urban Revolution. Lefebvre opisuje mechanizm przejścia od miasta politycznego do handlowego – handel i handlarze znajdowali się poza miastem politycznym, funkcjonowali według odmiennej (autonomicznej) logiki, ich sukces związany był z byciem swego rodzaju „wolną resztką”6, „dziurą w całym”. Czym jest owa „dziura”?


[1.] H. Lefebvre, The Urban Revolution, Minneapolis: University of Minnesota Press, 2003, s. 13 (tłum. cyt. K.N.).
[2.] Tamże, s. 26.
[3.] Tamże, s. 35.
[4.] J. Donald, Metropolis: The City as Text, [w:] Social and Cultural Forms of Modernity, eds R. Bocock, K. Thompson, Cambridge: Polity Press, 1992, s. 422.
[5.] Ch. Evans, Merthyr Tydfil in the Eighteenth Century: Urban by Default, [w:] Industry and Urbanization in Eighteenth-century England, eds P. Clark, P. Corfield, Leicester: Leicester University Press, 1994, s. 11–18.
[6.] W znaczeniu używanym przez Agatę Bielik-Robson w książce Erros. Mesjański witalizm i filozofia (Kraków: Universitas, 2012).