Niesamowitość

4 [47] 2014

11 | 09 | 2015

Niesamowita ekologia przestrzeni wirtualnej (II)

Najbardziej zbliżony kontekst teoretyczny dla critical design został przedstawiony w antologii The Anti-Aesthetic, opracowanej przez Hala Fostera (1998)29, gdzie do głosów Jeana Baudrillarda i Kennetha Framptona dołączają trzeźwe stanowisko neomarksistowskie Frederica Jamesona (które doczeka się istotnych rozwinięć), a także pogląd Gregory’ego Ulmera, który pisze o „przedmiocie postkrytyki” i kryzysie reprezentacji. Do tego systemu teoretycznego można przypisać prowokatorskie pojęcia wykorzystywane przez Dunne’a i Raby, jak user-unfriendliness (estetyka post-optimal object nie może nie poszukiwać niesamowitości, którą Dunne odczytuje otwarcie jako defamiliaryzację/odswojszczenie), para-functionality (wyobcowanie funkcjonalne jako strategia pozwalająca uświadomić sobie, w jaki sposób przedmioty elektroniczne warunkują nasze zachowanie; krytyka funkcjonalizmu jest jednym z głównych wyróżników postmodernizmu we wszystkich jego przejawach) czy real fiction (przenoszenie mechanizmów narracyjnych, na przykład literackich i filmowych, do codziennego życia; zmieniając tradycyjne zastosowanie danego przedmiotu oraz wywołując uczucia i emocje, wzmacnia się także zainteresowanie nim odbiorcy). Jeśli postacią dizajnu najczęściej praktykowaną w świecie zawodowym jest dizajn afirmatywny, który poszukuje rozwiązań, „dostosowując się do oczekiwań kulturowych, społecznych, technicznych i ekonomicznych”30, to dizajn krytyczny stawia sobie za cel przenoszenie prowokacji, wyzwań oraz zagadnień właściwych sztuce do świata masowej konsumpcji, aby nadać im ostatecznie pełne znaczenie. Prace Dunne’a i Raby stanowią systematyczne podejście krytyczne stosowane także, i przede wszystkim, w stosunku do artefaktów interaktywnych i zaawansowanych technologicznie, a szczególnie do tych, które pełnią funkcję interfejsu ze składnikiem naszego ekosystemu, na który zwykle nie zwracamy uwagi: z przestrzenią Hertza (to znaczy przestrzenią nasyconą falami elektromagnetycznymi, niemal nieodczuwalnymi dla istoty ludzkiej, ale które poprzez umiejętne działania mogą zostać nie tylko przedstawione graficznie lub przetworzone na dźwięki słyszalne, w analogiczny sposób do Electrical Walks31 Christiny Kubisch), a także wykorzystane do budowania narracji i rozbudzenia świadomości o ich obecności w warunkach rzeczywistości rozszerzonej32.

Kształtują się także kwestie dotyczące samej natury reprezentacji oraz granic pomiędzy światem rzeczywistym i wirtualnym. Choć na przykład wiele obrazów, z którymi mamy do czynienia, jest przetworzonych na kod binarny, często jesteśmy przekonani o tym, że pokazują rzeczywistość. Nad niejednoznacznością teleprezencji33 – obecnie często używanej w życiu codziennym w postaci czatu wideo – pracował m.in. artysta Paul Sermon, który w interaktywnej instalacji Telematic Dreaming (1992) pozwalał dwóm osobom, znajdującym się w różnych miejscach globu, spać – jednej przy obrazie (fantazmacie), drugiej, wykorzystując dwa łóżka i wyświetlając na każdym z nich wizję partnera w czasie rzeczywistym. Choć nie było namacalnego dowodu obecności tej drugiej osoby, doświadczenie było na tyle intensywne, że możliwe wydawało się faktyczne dotknięcie partnera. Współobecność świata rzeczywistego i wirtualnego jest dziś akceptowana i odczuwana jako naturalna przez większość użytkowników, mimo że mamy do czynienia z formami doświadczenia, które są jednocześnie obce (ponieważ są związane z naturą informatyczną, niebiologiczną) i familiarne (ponieważ są zaprojektowane przez człowieka dla człowieka), w niedoskonałej symetrii. Interfejs antropomorficzny, twarz jako interfejs34, ujawnia działania zmierzające do zachowania tej złożonej symetrii pomiędzy człowiekiem a maszyną liczącą, lecz mamy tu niechybnie do czynienia ze złudzeniem, jak pokazuje bezlitośnie Kirsten Geisler w swojej instalacji interaktywnej Dream of Beauty 2.0 (1999, także w wersjach późniejszych), gdzie obraz cyfrowy atrakcyjnej kobiecej twarzy pozostaje obojętny na wszelkie próby zbliżenia i interakcji, deklarując swoją obcość względem istot ludzkich, wywołując więc niesamowitość charakteryzującą dolinę niesamowitości.

Skoro myśl ponowoczesna zyskała dojrzałość w dzisiejszej kulturze popularnej, przynosząc z sobą fascynację niesamowitością oraz jej akceptację35, nasuwa się pytanie, czy ta kategoria nie jest skazana na stopniową utratę swojego znaczenia w nadchodzących latach, w miarę wkradania się tendencji lepiej reprezentującej podejścia teoretyczne, które zajęły miejsce debaty nad ponowoczesnością już w stanie wyczerpania, pochłoniętą przez te same mechanizmy, które kiedyś poddawała krytyce36. Już William Gibson, w swojej nowatorskiej powieści Neuromancer, w taki sposób definiuje cyberprzestrzeń:

jest to konsensualna halucynacja, doświadczana każdego dnia przez miliardy uprawnionych użytkowników we wszystkich krajach, przez dzieci nauczane pojęć matematycznych… Graficzne odwzorowanie danych pobieranych z banków wszystkich komputerów świata. Niewyobrażalna złożoność.

„Niewyobrażalna złożoność”, rozpowszechnianie się danych cyfrowych, a w konsekwencji zakłóceń (glitch), rozproszenie wiedzy i informacji, schizofrenia zaproponowana przez Deleuze’a i Guattariego jako przeciwieństwo freudowskiej psychoanalizy37, niedawne neomaterialistyczne teorie ekologiczne38, włącznie z akceleracjonizmem39 oraz nurtami – coraz powszechniejszymi – biorącymi pod uwagę złożoność stosunków (uczuć), które zachodzą w świecie zwierząt, roślin i minerałów, gdzie obecność człowieka jest pomniejszana i doświadczenie pojedynczych jednostek (a z nim kategorie będące w stanie je opisać, jak niesamowitość) schodzi na dalszy plan40, oraz nowe teorie z nimi powiązane na temat cech charakterystycznych współczesnej architektury (realnej i wirtualnej)41 – wszystko to symptomy naglącej potrzeby dysponowania wzorcami rozwoju, które nie koncentrowałyby się już na człowieku, i spojrzenia z krytycznym dystansem na obecną epokę w dziejach naszej planety, nazwaną przez Paula Crutzena antropocenem42.

Nawet biorąc pod uwagę jakikolwiek scenariusz postkapitalistyczny, niemożliwe jest pomyślenie o przyszłości pozbawionej artefaktów i przestrzeni ukształtowanych przez człowieka dla samego siebie. I choć nauki ścisłe i humanistyczne zwracają się stopniowo w stronę wzorów przeciwnych do tych, dla których może być w jakiś sposób pożyteczna kategoria niesamowitości, to ona mimo wszystko nie tylko wciąż pozostaje fundamentalna dla zrozumienia teraźniejszości i niedawnej przeszłości, ale też jest narzędziem teoretycznym kształtującym projektowanie przestrzeni, zarówno w kontekstach instytucjonalnych sztuki, jak i w ekosystemie codzienności, w celu uświadomienia podmiotom problematyki technologii zintegrowanej, która wprawdzie zwiększa ich umiejętności i możliwości interakcji z innymi podmiotami oraz ze światem (patrz: integracja różnych poziomów informacji w smart city), ale też nieuchronnie determinuje ich zachowanie.

Giorgio Agamben utrzymuje, że konieczna jest profanacja przyrządów, z którymi mamy do czynienia na co dzień; profanacja jest formą desakralizacji, która może być realizowana, na przykład, poprzez hakowanie43. Tożsamość i wolność podmiotów są zdobywane właśnie w procesie ujarzmiania, któremu służą systemy polityczne i ekonomiczne; w ten sposób profanacja staje się nieuchronnie wywrotowa, i to właśnie do tej wywrotowości Agamben bezzwłocznie wzywa, aby wyjść z obecnego stanu rzeczy. Herezje i profanacje nie są jednak możliwe bez postawy krytycznej i świadomej względem tego, co kształtuje otoczenie, do którego podmioty należą. Film Ona Spike’a Jonze’a z 2013 roku prezentuje hipotetyczny scenariusz przyszłości, w którym główny bohater (człowiek) przeżywa historię miłosną z inteligentnym systemem operacyjnym aż do czasu, gdy po okresie rosnącego zaangażowania zdaje sobie sprawę, że żyje w stanie ułudy, podobnie jak inni liczni użytkownicy. Moment, w którym doznaje olśnienia, zbiega się z tym, w którym zaczyna odczuwać niepokój, widząc swoje zachowanie odbite w innych osobach wokół niego, nadal zatopionych w symulacjach stosunków uczuciowych z identycznymi sztucznymi istotami. Wydaje się, że w sztuce ostatnich dziesięcioleci ponownie pojawia się zainteresowanie przedstawieniami anamorficznymi44. Dla artystów, którzy przyjmują na siebie odpowiedzialność refleksji na temat problemów reprezentacji we współczesnym społeczeństwie, praktykowanie krytyki może zakładać dystans, który przechodzi także przez fazę odnajdywania w nowych, zniekształconych formach tego, co wcześniej uznawano za oczywiste, bo swojskie, oddzielając dwa poziomy – realny i wirtualny – reprezentacji.

TŁUMACZENIE Z WŁOSKIEGO: ADRIAN MROCZEK


[29.] The Anti-Aesthetic. Essays on Postmodern Culture, ed. H. Foster, New York: The New Press, 1998.
[30.] A. Dunne, F. Raby, Design Noir: The Secret Life of Electronic Objects, Basel: Birkhäuser, 2001, s. 58.
[31.] Chodzi o spacery dźwiękowe (Soundwalk), podczas których odbiorca zakłada słuchawki zawierające proste systemy o indukcji elektromagnetycznej, które przekształcają obecne w otoczeniu pola elektromagnetyczne w dźwięki.
[32.] Por. rozdz. 6 i 7 w: A. Dunne, Hertzian Tales. Electronic Products, Aesthetic Experience, and Critical Design, Cambridge Massachusetts: MIT, 2005, s. 101–145.
[33.] Por. także: T. Maldonado, dz. cyt., s. 67–72.
[34.] Por. D. Fornari, Il volto come interfaccia, Milano: et al., 2012.
[35.] Świadczą o tym np. sukcesy gatunku horroru we wszystkich typach mediów, filmów, książek i gier komputerowych o tematyce zombie oraz, w dziedzinie muzyki popularnej, cytowana wcześniej książka Simona Reynoldsa Retromania.
[36.] Por. F. Carmagnola, Design…
[37.] Począwszy od: G. Deleuze, F. Guattari, L’Anti-Œdipe, Paris: Les Éditions de Minuit, 1972.
[38.] Na przykład: B. Massumi, Parables for the Virtual. Movement, Affect, Sensation, Durham–London: Duke University Press, 2002.
[39.] Akceleracjonizm – lewicowa teoria, zgodnie z którą, by porządek kapitalistyczny doczekał się należnego i rychłego końca, należy przyspieszyć jego bieg – ze wszystkimi alienującymi, globalizującymi i destrukcyjnymi dla tradycyjnych porządków konsekwencjami. To spowoduje powszechny bunt usieciowionych mas pracowników umysłowych i ich wyzwolenie.
[40.] Antologia, która daje pogląd na główne stanowiska w tym nurcie, to redagowane przez R. Mackaya czasopismo: „Collapse. Philosophical Research and Development”, 2010, vol. IV, Falmouth: Urbanomic.
[41.] Por. zwłaszcza: L. Parisi, Contagious Architecture. Computation, Aesthetics, and Space, Cambridge–London: The MIT Press, 2013.
[42.] Co do tego terminu, wprowadzonego przez Eugene’a Stoermera, zgadzają się coraz liczniejsze osobistości ze świata nauki i filozofii. Por. np.: M. Serres, Temps de crises, Paris: Éditions Le Pommier, 2009.
[43.] Agamben ukazuje za pomocą konsekracji (przez poświęcenie) i profanacji (przez swoje przeciwieństwo) analogię do funkcjonowania religii, interpretując same religie jako przyrządy. G. Agamben, Che cos’è un dispositivo?, Roma: Nottetempo, 2006, s. 27–28.
[44.] Na przykład u Williama Kentridge’a i Felice Variniego.