Zrównoważony rozwój

3 [42] 2013

14 | 11 | 2014

Neutralne węglowo miasta?

FAŁSZYWY OBRAZ ZIELONYCH BUDYNKÓW

Nasze miasta składają się z budynków; 30−40% konsumowanej energii jest pochłanianych właśnie przez nie, podczas gdy drugie 30−40% jest wykorzystywane w transporcie, a reszta w przemyśle. Im gęściej zabudowane jest miasto, tym mniejsza ilość energii jest zużywana na transport; w im większym stopniu jego gospodarka opiera się na sektorze biznesowym i usługowym, tym mniej energii zużywa się w przemyśle. W metropoliach takich jak Nowy Jork, Londyn czy Berlin 60% energii zużywanej przez miasto pochłaniają budynki5. Największej oszczędności energii można więc dokonać poprzez zwiększenie ich wydajności energetycznej.

Etykiety takie jak „zielony” czy „zrównoważony” mają swoją wartość na rynku nieruchomości. Inwestorzy i deweloperzy prześcigają się w „zielonym” budownictwie w o wiele większym stopniu niż rządy. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy klienci poszukują rozwiązań tańszych w utrzymaniu od przeciętnych współczesnych lub budowanych 10 czy 15 lat temu biur. Z tego właśnie powodu ostatnio powstaje coraz więcej „zielonych biurowców” i „zielonych budynków”, jednakowoż za każdym razem należy dokładnie sprawdzać, co kryje się pod tymi określeniami. Dopiero wnikliwa ocena „zieloności” budynku umożliwi uzyskanie jego prawdziwego obrazu, chociaż wielu potencjalnych najemców nie ma pojęcia na temat rzeczywistego znaczenia certyfikatów. W związku z tym niektórzy inwestorzy mogą wybrać łatwiejsze rozwiązanie i zdobyć certyfikat niezależnie od tego, jaką jakość reprezentuje dany budynek. Kiedy bowiem uzyska się już odpowiednią pieczątkę, nie będzie miało znaczenia, czy budynek jest wykonany w sposób przeciętny czy dobry.

98% budynków w naszych miastach powstało z myślą o następnych dwóch albo trzech dekadach. Wprawdzie zawsze pojawiają się nowe inwestycje, jednak jakość całkowitej masy budynków w danym mieście zależy od starej zabudowy. Budynki wymagają renowacji co około 50 lat. Obecnie domy z prefabrykatów osiągnęły stan, w którym daje znać o sobie paląca potrzeba ich odnowienia. W Europie Środkowo-Wschodniej w domach tego typu żyje 30% mieszkańców miast6. Budynki takie można wyremontować w sposób bardzo wydajny pod względem energetycznym; w trakcie takiej energetycznej modernizacji na ścianach i dachach stosuje się optymalną grubość termoizolacji, wymienia okna na modele z trójwarstwowym przeszkleniem i montuje system wentylacji z możliwością odzysku ciepła. W takim scenariuszu osiągniemy oszczędność energii na poziomie 70 lub 80% w skali roku, a marnujące teraz energię budynki z prefabrykatów staną się obiektami o niskim lub bardzo niskim zapotrzebowaniu energetycznym7.

Skala ingerencji tego rodzaju jest ograniczona w wypadku budynków historycznych. Serca naszych miast są gęsto zabudowane, a wiele spośród znajdujących się tam budowli jest otoczonych specjalną ochroną. Możliwe jest jednak odnowienie ich okien zapewniające parametry porównywalne ze współczesnymi produktami przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla oryginalnego wyglądu; można zamontować termoizolację na wewnętrznych ścianach i na dachach; w lepszym funkcjonowaniu takich budynków pomaga również rozwój termoizolacyjnych tynków. Przy ostrożnych szacunkach, w wypadku historycznych dzielnic możliwe jest osiągnięcie oszczędności energetycznych na poziomie 40%, przy wynoszącej 8,5 roku stopie zwrotu.

Rzecz jasna wyliczenia tego rodzaju zachowują wartość wyłącznie w perspektywie krótkoterminowej. W dłuższej perspektywie należy pamiętać o całym cyklu życiowym budynku − i w tym momencie pojawia się zagadnienie wartości energii już wpisanej w istniejące obiekty. Jest ona czystą oszczędnością, można ją wyrazić w konkretnych kwotach. Użycie przyjaznych dla środowiska materiałów budowlanych już nie tak łatwo daje się przełożyć na język oszczędności. Ocena z perspektywy całego cyklu życiowego pokazuje jednak, że energia użyta po rozbiórce budynku jest mniejsza w wypadku ekologicznych materiałów, ponieważ albo są one pochodzenia organicznego i biodegradowalne, albo też nadają się do przetworzenia. Przyszłe regulacje budowlane będą musiały uwzględniać długoterminową ocenę i konieczne będzie wprowadzenie ograniczeń wynikających z przyjęcia takiej perspektywy. Modernizacja tkanki miejskiej powinna być dokonana na podstawie myślenia strategicznego, ponieważ od tego, w jaki sposób zostanie przeprowadzona, będzie zależało zużycie energii w ciągu najbliższych stu lat. Nasze miasta, jeśli wyznacznikiem poprawy ich elementów staną się energetyczna wydajność i świadomość zmian klimatycznych, naprawdę mogą stać się węglowo neutralne.

TŁUMACZENIE Z ANGIELSKIEGO: MICHAŁ CHOPTIANY


[5.] State of the World’s Cities 2008/2009: Harmonious Cities, London−Sterling, VA: Earthscan for UN-Habitat, 2009; http://tinyurl.com/Cities2008-2009 (dostęp: 22 lipca 2013).
[6.] J. Hegedüs, N. Teller, The Social and Economic Significance of Housing Management, [w:] Housing in South Eastern Europe Solving a Puzzle of Challenges, World Bank and Council of Europe Development Bank, 2004; http://tinyurl.com/HousingSEE (dostęp: 22 lipca 2013).
[7.] T. Csoknyai, Dunaújváros, Hungary, section 3, [w:] Report for Training for Renovated Energy Efficient Social Housing, 2007.