Człowiek w sieci

1 [52] 2016

18 | 07 | 2016

Miasto sprytne czy inteligentne? (I)

Czyje jest 'smart city'?

 

GDZIE SZUKAĆ ŹRÓDEŁ INTELIGENCJI?

Koncepcja inteligentnego miasta jest używana na całym świecie w ramach różnych nomenklatur, kontekstów i znaczeń. Dlatego też nie powinniśmy się zajmować wyłącznie opisanymi wyżej przypadkami postkolonialnych utopii, pozostających na razie w sferze mniej lub bardziej zaawansowanych projektów, ale odnieść się również do tego, jak wizje inteligentnych miast są wdrażane w ramach dojrzalszych organizmów miejskich i gospodarek, na przykład USA czy Europy.

W związku z coraz szerszym stosowaniem koncepcji inteligentnego miasta w różnych kontekstach, można wskazać na kilka czynników determinujących inteligencję miast, a właściwie ich transformację w kierunku smart city. Należą do nich: zarządzanie, technologie, ludzie i społeczności, gospodarka, infrastruktura oraz środowisko naturalne. Czynniki te stanowią podstawę do skonstruowania schematu, określanego mianem „modelu zintegrowanego” i popularnego zwłaszcza w Europie, który nie koncentruje się wyłącznie na aspektach technologicznych, ale w większym stopniu uwzględnia rzeczywistość społeczną. Na problemy o czysto technicznym charakterze nakładają się jeszcze bardziej złożone kwestie społeczne i organizacyjne angażujące (prócz decydentów) wiele zainteresowanych stron.

Pobieżny przegląd definicji pozwala wyłonić kilka dominujących tendencji w definiowaniu fenomenu inteligentnego miasta. Jako smart city można określić:

  1. miasto funkcjonujące w sposób dalekowzroczny w sferach gospodarki, polityki społecznej, zarządzania, mobilności, środowiska i życia, zbudowane na inteligentnym połączeniu zdolności i działań samorządnych, niezależnych i świadomych obywateli5;
  2. miasto monitorujące i integrujące wszystkie podstawowe elementy infrastruktury, w tym: drogi, mosty, tunele, koleje, metro, lotniska, porty morskie, komunikację, energię i budynki, aby zoptymalizować zasoby, lepiej planować działania prewencyjne i monitorować kwestie bezpieczeństwa przy jednoczesnej maksymalizacji jakości usług dostarczanych obywatelom6;
  3. miasto łączące infrastrukturę fizyczną, infrastrukturę IT, infrastrukturę społeczną i infrastrukturę biznesu, by stworzyć dźwignię dla rozwijania zbiorowej inteligencji miasta7;
  4. miasto dążące do bycia „bardziej inteligentnym”, bardziej efektywnym, zrównoważonym, sprawiedliwym i dobrym do zamieszkania (NRDC, bdp);
  5. miasto dążące do zwiększenia trwałości i jakości życia poprzez łączenie ICT i technologii Web 2.0 z innymi działaniami organizacyjnymi, projektowymi i planistycznymi, by dematerializować i przyspieszać procesy administracyjne oraz wspierać identyfikację nowych, innowacyjnych rozwiązań dla zarządzania miastem8;
  6. miasto wykorzystujące ICT po to, by uczynić podstawowe elementy infrastruktury i usług w zakresie administracji, edukacji, opieki zdrowotnej, bezpieczeństwa publicznego, zarządzania nieruchomościami, transportu bardziej inteligentnymi, lepiej połączonymi z sobą, a przez to bardziej efektywnymi9.

Próbując podsumować zaprezentowane tutaj różnorodne definicje, możemy wskazać na kilka zasadniczych elementów. Pierwsza z definicji (definicja Giffingera) wskazuje na wagę wizji miasta i na jej dalekowzroczność jako podstawowe elementy myślenia o inteligentnym mieście. W tym kontekście kwestie istotne dla rozwoju inteligentnego miasta wiążą się z wizją jego rozwoju. Podkreśla się tu takie cechy systemów miejskich jak elastyczność, zdolność do transformacji, synergia, decyzyjność i gotowość do podejmowania działań strategicznych. W definicji Harrisona (pkt 3.) inteligencja ośrodka podkreślana jest z kolei przez instrumentarium zastosowanych środków oraz ich wzajemne powiązania. Oprzyrządowanie pozwala na pozyskiwanie i integrację danych możliwe dzięki wykorzystaniu czujników, liczników, urządzeń osobistych, aparatów, telefonów, wszczepionych w ciało urządzeń medycznych czy sieci. Inteligencja sprowadza się do włączenia złożonych analiz, modelowania, optymalizacji i wizualizacji prowadzonych dla podejmowania lepszych decyzji. Z kolei definicje 4. i 5., formułując istotę inteligencji miasta odwołują się do efektywniejszego, bardziej zrównoważonego, sprawiedliwego rozwoju ośrodków, które dzięki temu są w stanie zaoferować swoim mieszkańcom wysoką jakość życia. Podsumowując powyższe trzy podejścia (określmy je roboczo mianem „wizyjnego”, „technologicznego” oraz „skoncentrowanego na jakości życia”), można zauważyć, że kompleksowość inteligentnego miasta pozwala na traktowanie go jako ekosystemu łączącego wiele podsystemów i elementów. Tym, co sprawia, że miasto staje się mądrzejsze, jest siła i trwałość wzajemnych powiązań między podstawowymi systemami miasta. Żaden z nich nie działa w izolacji.

SPRYT CZY INTELIGENCJA?

Materiały hightech, sieci czujników, nowe rozwiązania techniczno‑naukowe pozwalają architektom, projektantom i planistom pracować jeszcze efektywniej oraz lepiej programować funkcjonowanie miast i przewidywać zagrożenia w sferze transportu, bezpieczeństwa czy klęsk żywiołowych. Ostrze krytyki w przypadku inteligentnego miasta jest kierowane zwłaszcza na splot trzech czynników: neoliberalnej ideologii, technokratycznego zarządzania i dystopii masowej kontroli. Krytyka ta rośnie wprost proporcjonalnie do podsycanej retoryki „miasta inteligentnego”. Koncepcje smart city, tak jak wcześniej pomysły „miast kreatywnych” czy „miast zrównoważonych”, stają się istotnym elementem współczesnych rozgrywek retorycznych. Jest zresztą dość interesujące, że miasto inteligentne wpisuje się we wcześniejszą, uwodzicielską narrację miasta kreatywnego serwowaną miejskim decydentom przez firmy konsultingowe. Wizja ta jest na tyle nośna, że obietnica lepszego życia ludzkiego osiąganego dzięki biochemii ustępuje współcześnie marzeniom o pozytywnej zmianie możliwej dzięki pozyskiwaniu i opracowywaniu dużej ilości danych.

Narracje te są konstruowane zarówno przez ekspertów technicznych, których można by określić mianem „inżynierów socjologów”10, jak i specjalistów od marketingu opłacanych przez duże korporacje, władze miejskie czy bogatych szejków. Wytwarzają oni wspólnie nowe ramy dla rozumienia i planowania rzeczywistości urbanistycznej. By podkreślić wagę tych retorycznych zmagań, warto zaznaczyć, że na przykład pojęcie „inteligentniejszego miasta” (smarter city) jest od 2008 roku zastrzeżonym znakiem towarowym11. Na bazie pojęcia smart city kreowana jest zupełnie nowa opowieść o planowaniu miasta. Wykorzystuje ona dwie silne metafory: dotyczące samego terytorium i sposobów zarządzania nim.

Po pierwsze, miasto jest traktowane przez IBM jako „system systemów”, a w narracjach o mieście współczesnym obecne są odwołania do schematów miejskich chorób i sposobów ich leczenia, opisanych dokładnie przez Michela Foucaulta. Tu pojawia się nowy, ważny „punkt przelotowy”12 w postaci technologii ICT. Przemiany zachodzące w sieci bezprzewodowej łączności szerokopasmowej i wtapianie kolejnych czujników komputerowych w tkanki miejskie (stojaki rowerowe i latarnie, kamery CCTV) czy urządzenia domowe (lodówki, telewizory itd.) stają się częścią światowego rynku „internetu rzeczy” i jednocześnie rozwiązaniem dla wielu bolączek współczesnego miasta.

Po drugie, inteligentne miasto oferuje nową koncepcję zarządzania nim, która jest w dużej mierze technokratyczną iluzją. Wedle tej wizji, dzięki wystarczającej ilości danych, odpowiednim algorytmom i procesorom jesteśmy w stanie sprawnie zarządzać miastem, a rzeczywistość jawi się jako bezproblemowa: „złożoność i wielowymiarowość miasta zostaje uproszczona, spłaszczona do poziomu jednorodnego miasta wyskalowanych systemów oraz prezentuje IBM jako objawienie dla swoich klientów”13. Mówiąc o „sprytnym mieście” musimy raz jeszcze odwołać się do „sprytu” jako elementu koniecznego dla formowania trzech zasadniczych procesów, którymi chciałbym się tutaj zająć, czyli rekonfiguracji, rozmycia sprawstwa oraz neutralizacji.


[5.] R. Giffinger, C. Fertner, H. Kramar, R. Kalasek, N. Pichler‑Milanović, E. Meijers, Smart Cities: Ranking of European Medium‑Sized Cities, Vienna: Centre of Regional Science (SRF)–Vienna University of Technology, 2007, http://www.smart‑cities.eu/download/smart_cities_ final_report.pdf (dostęp: 24 lutego 2016).
[6.] R.E. Hall, The vision of a smart city, [w:] Proceedings of the 2nd International Life Extension Technology Workshop, Paris, France, September 28, 2000: http://www.osti.gov/bridge/servlets/purl/773961oyxp82/webviewable/773961.pdf (dostęp: 24 lutego 2016).
[7.] C. Harrison, B. Eckman, R. Hamilton, P. Hartswick, J. Kalagnanam, J. Paraszczak, P. Williams, Foundations for Smarter Cities, „IBM Journal of Research and Development” 2010, 54(4).
[8.] D. Toppeta, The Smart City Vision: How Innovation and ICT Can Build Smart, „Livable”, Sustainable Cities. The Innovation Knowledge Foundation, 2010, http://www.inta‑aivn.org/images/cc/Urbanism/background%20documents/Toppeta_Report_ 005_2010.pdf (dostęp: 24 lutego 2016).
[9.] D. Washburn, U. Sindhu, S. Balaouras, R. Dines, N.M. Hayes, L.E. Nelson, Helping CIOs Understand „Smart City” Initiatives: Defining the Smart City, Its Drivers, and the Role of the CIO, Cambridge, MA: Forrester Research, Inc., 2010, http://www‑935. ibm.com/services/us/cio/pdf/ forrester_help_cios_smart_city.pdf (dostęp: 24 lutego 2016).
[10.] M. Collon, Społeczeństwo w procesie tworzenia: badania technologii jako narzędzie analizy socjologicznej, [w:] Studia nad nauką i technologią. Wybór tekstów, red. E. Bińczyk, A. Derra Toruń: Wydawnictwo UMK, 2014, s. 263–288.
[11.] W roku 2008 sektor biznesu bardzo zainteresował się koncepcją inteligentnego miasta. W trakcie kryzysu jeden z szefów IBM wygłosił wystąpienie „A Smarter Planet…”, które odbiło się szerokim echem w mediach. To ono napędziło działania biznesowe firmy, które finalnie, w 2009 roku zaowocowały zarejestrowaniem pojęcia smarter cities jako znaku towarowego firmy, O. Söderström, T. Pasche, F. Klauser, Smart cities as corporate storytelling, „City” 2014, 18(3).
[12.] M. Collon, Wprowadzenie do socjologii translacji. Udomowienie przegrzebków i rybacy z zatoki Saint‑Brieuc, [w:] Studia nad nauką i technologią…, s. 289–330.
[13.] O. Söderström, T. Pasche, F. Klauser, dz. cyt., s. 307–320.

Czytaj dalej – Miasto sprytne czy inteligentne? (II)