Ilustracja: http://www.grids-blog.com/. Copyright © GRIDS blog. All rights reserved.

Architektura wspólnoty

4 [51] 2015

12 | 07 | 2016

Miasto i wspólnota (II)

 

PORZĄDEK, GRANICA, ŚRODEK

Porządek nadaje rzeczom sens, określa stosunki między poszczególnymi elementami i warunki ich interakcji. Jeśli przyswoimy pewien porządek, świat, który się nim rządzi, będzie dla nas jaśniejszy i czytelniejszy. Jeśli natomiast znajdziemy się w społeczeństwie, którego zasad funkcjonowania nie znamy, na przykład zwiedzając jakiś daleki kraj, szybko zdamy sobie sprawę z naszej niezdolności do zidentyfikowania podstawowych elementów potrzebnych dla naszej orientacji w całości. W planie średniowiecznego miasta porządek odzwierciedla się w organizacji sieci ulic. Ich splot z reguły nie wykazuje celowości, opiera się bowiem na naturalnych szlakach, które nakreśliło życie ekonomiczne i gospodarcze regionu. Przestrzenny porządek, którym rządzi się średniowieczne miasto, jest zatem wynikiem długiego procesu. Nawet kompleksowe plany przestrzenne (na przykład praskiego Nowego Miasta lub środkowoeuropejskich ośrodków powstałych na podstawie tak zwanego prawa magdeburskiego) nie są jednak wolne od licznych odstępstw i wyjątków naruszających pierwotny plan, które są wymuszane morfologią krajobrazu czy wcześniejszą zabudową.

Granica jest miejscem, gdzie ów dobrze znany świat się kończy. W średniowieczu jej jednoznaczne uosobienie stanowiły mury miejskie. Ich funkcja była przede wszystkim obronna: chroniły miejską wspólnotę przed polityczną ekspansją innych ośrodków, a także przed nieobliczalnymi siłami przyrody. Wydzielały przestrzeń, w której panuje świat praw ludzkich, praw rozumu. Wchodząc do miasta, człowiek znajdował się w otoczeniu, którego porządek przyznawał mu pewien status, prawa i możliwości; opuszczając je, wydawał się na pastwę nieobliczalnych sił przyrody. Średniowieczne mury miejskie podkreślają zatem najbardziej podstawowe znaczenie granicy. Przypominają nam, że podczas gdy ruch w jej obrębie uspokaja nas i daje nam poczucie bezpieczeństwa, w chwili, kiedy ją przekraczamy, stajemy się częścią porządku, który jest nam nieznany, i w związku z tym czujemy strach. Świadomość czytelnego podziału na znane i nieznane jest podstawową funkcją granicy, która odgrywa rolę w procesie budowania tożsamości. Słowacki antropolog Peter Salner odbiera tę tożsamość jako uświadamianie sobie przez jednostkę przynależności do określonej grupy oraz swej odmienności od innych członków społeczeństwa6. Skoro świadomość stałych granic wzmacnia spójność średniowiecznego społeczeństwa, podstawowe negatywne odniesienie stanowi dla niego postać obcokrajowca, który znajduje się za miejską bramą. Inność, którą uosabia, z jednej strony kreuje zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności wspólnoty, z drugiej jest także ważnym elementem jednoczącym wewnętrznie jej członków.

Środkiem jest to, ku czemu wszystko zmierza, w środku kryje się prawda. Kiedy zwiedzamy obce miasto, zwykle od razu udajemy się na jego główny plac. W nim dopatrujemy się istoty miasta, symboli jego bogactwa, statusu i władzy. Francuski filozof i semiotyk Roland Barthes miał okazję zastanawiać się nad znaczeniem środka podczas swoich podróży po Japonii. Zachęciła go do tego wizyta w Tokio, w środku którego zidentyfikował osobliwy, nietypowy dla zachodnich miast element – puste centrum7. Nie znaczy to, że w środku stolicy Japonii niczego nie ma. Przeciwnie, jądro miasta stanowi otoczony murami wspaniały kompleks rezydencji cesarza. W jego murach odgrywało się ukryte, niedostępne oczom zwykłych obywateli życie monarchy. Z tej osobliwej konstelacji przestrzennej Barthes wyciągnął wniosek, że podczas gdy centra europejskich miast – zgodnie z metafizyką zachodnią, dla której w każdym środku mieści się prawda – są zawsze pełne, Tokio – które rządzi się innymi cywilizacyjnymi zasadami – ma puste centrum. Tę ostatnią sytuację z trudem by zniósł u siebie mieszkaniec Europy Środkowej, bo życie publiczne w tej części świata od średniowiecza koncentrowało się w przestrzeni centralnego placu. Jego znaczenie jako wyznacznika wartości dodatkowo podkreśla obecność najważniejszych symboli władzy miejskiej i kościelnej. Dla duchowieństwa są nimi potężne, wznoszące się ponad horyzontem wieże katedry; władza świecka zaś wyraża się w gmachu ratusza. Sama przestrzeń placu z reguły służyła wymianie handlowej. W sercu miasta skupiają się zatem wszystkie trzy rodzaje władzy: gminna, duchowa i ekonomiczna. Ich wspólna obecność w obrębie jednej, ograniczonej przestrzeni zapowiada w ten sposób nie tylko merytoryczną i funkcjonalną treść życia średniowiecznego mieszczanina, lecz także podstawowe współrzędne jego układu wartości: „Dążenie do centrum jest zatem ruchem, którym zbliżamy się do uznanej społecznie i metafizycznie potwierdzonej prawdy i rzeczywistości”8.

Granica, porządek, środek. Jest oczywiste, że identyfikacja z pewnym porządkiem, świadomość jego granic oraz dążenie do podkreślania przez umieszczenie ich symboli w centrum ma fundamentalne znaczenie dla budowania tożsamości. Czujemy, że nasze otoczenie wewnętrzne i zewnętrzne pozostają względem siebie w jakiejś dziwnej zgodzie, pod warunkiem, że układ ten jest zachowany. Zrozumiały porządek, jasno rozpoznawalna granica, tętniące życiem centrum – tak ukształtowane miasto jest dla nas zrozumiałe i czytelne. Obecność tych cech możemy odnaleźć także w rozbujałej tkance nowoczesnych metropolii, pod warunkiem, że jesteśmy obeznani z podstawowymi zasadami miejskiej gramatyki. Mury, ogradzające kiedyś średniowieczne miasto, już dawno runęły, a ślad po nich zachował się tylko w planie ulic, placów czy plant, które na ich miejscu powstały. Co zniknęło z kamiennego ciała miasta, ostało się w języku: do dziś, mówiąc „w mieście”, mamy przeważnie na myśli jego serce historyczne. Takie wyobrażenie znajduje odzwierciedlenie w mieszczańskiej mentalności, która ma swój fundament w średniowiecznym obrazie miasta jako wspólnoty.


[6.] P. Salner, Cesty k identite, Bratislava: Zing‑Print, 2005, s. 5.
[7.] R. Barthes, Imperium znaków, przeł. A. Dziadek, Warszawa: KR, 2004, s. 86.
[8.] M. Marcelli, Mesto a text, mesto ako text, in: O.A. Funda, L. Hohoš, M. Marce, Brněnské přednášky II, Brno 1999, s. 62.