Kengo Kuma & Associates, Muzeum Andō Hiroshige w Bato, 2000 (fot. M. Fujitsuka. Copyright © Kengo Kuma & Associates)

Materiał / materialność

1 [48] 2015

13 | 07 | 2016

Materialność jako relacja (II)

Dzianiny architektoniczne Kengo Kumy

 

CHOKKURA PLAZA PRZY STACJI HOSHAKUJI W TAKANEZAWIE

Do małego miasta Takanezawa w prefekturze Tochigi jechałam z Tokio przez pomyłkę parę godzin, lokalnym pociągiem, który zatrzymywał się na każdej stacji, ale dzięki temu zdołałam lepiej poczuć fizyczną odległość tego miejsca od japońskiej stolicy. Naprzeciwko stacji kolejowej JR Hōshakuji w Takanezawie znajduje się intrygująca przestrzeń Chokkura Plaza13. Jej fragmenty widać z peronów i przewiązki nad nimi, którą pod sufitem buduje drewniana, dynamiczna struktura romboidalnych kasetonów. Ta drewniana konstrukcja ożywia atmosferę przejścia, ciągnie się dalej nad schodami: zarówno tymi prowadzącymi na perony, jak i tymi kierującymi w stronę miasta, czyli także Chokkura Plaza. Łatwo było zgadnąć, że jest to dzieło Kumy. Przy okazji doświadczyłam, jak mocno strop czy sufit buduje atmosferę wnętrza: jego niedostępna przestrzeń, niedeptana, najmniej zakryta elementami wyposażenia, jest najwdzięczniejszym obszarem działań dla architekta. Drewniana struktura, głęboka i misterna, była ozdobą, ale także zaznaczała łączność tego miejsca z regionem. Miałam za sobą podróż przez kilometry lasów, a w centrum informacji zobaczyłam atlasy tych okolic z trasami górskich wędrówek. Przy stacji nie było lasu, ale był strop Kumy… Zeszłam na plac, który ze schodów zdążył pokazać mi się z góry: środek jego obszernej przestrzeni porastały rzadkie i regularnie zasadzone drzewa, a jego obrzeża zamykały budynki. Kiedy stanęłam w centrum placu, stał się dla mnie rozedrganą i jednocześnie jednorodną całością utworzoną z zygzaków światła i cienia, kamieni, stali, drzew, komunikacji, usług, informacji. Z bliska widać było mury starych budynków z kamienia, które płynnie przechodziły w rozrzedzone i prześwietlone struktury nowej zabudowy. Kuma rozebrał część starych magazynów i odtworzył je na nowo tak, by związać wątek muru z motywami otoczenia, zarówno w rozumieniu krajobrazu, jak i technologii, oraz z elementami nowego programu wnętrz – bardziej ciepłych, jasnych, otwartych w stosunku do starych magazynów. „Rozrzedzenie” tradycyjnej litej kamiennej ściany stało się architektonicznym sposobem związania otoczenia i ciała. Dzięki temu, że twardej i ciężkiej materii kamienia nadano ażurową formę, przekształcił się on w lekki, przepuszczający światło budulec. Jednocześnie płaska struktura stała się trójwymiarowa. Nie odczułam w tej przemianie działania na siłę, bo kamień w tym miejscu wygląda naturalnie, spoczywa na cienkiej siatce ze stalowych płaskowników, widocznych z bliska – delikatności struktury odpowiada lekkość idei i logika technologii. Dla rozrzedzenia kamiennego wątku bloczki są przycięte pod szeroko rozwartym kątem, tworząc formę rombu. Ten kąt w bardziej kunsztownie opracowanych, miękkich i organicznych przejściowych partiach między starym i nowym murem rozwiera się stopniowo. Dzięki kamiennemu ażurowi jasna, porowata struktura kamienia ōya jest wyraźna, dotykalna. W świetle dnia kontrastuje ona z głębokim cieniem szpar między bloczkami. Biało-czarne zygzaki tną przestrzeń graficznym wzorem, ale nie tak ostro jak na zdjęciach. Na miejscu nie widzę designu, lecz architekturę. Mnóstwo tu półtonów, różnych szarości, błysków stalowej konstrukcji, widoku drewnianej więźby, dachówek, a także reklam, informacji. Najmocniej w tej złożonej materii działa gąbczasta faktura kamienia. Decyduje ona o tym, że atmosfera miejsca jest ostatecznie „miękka”, tak jak struktura sprawia, że jest ona lekka i słoneczna. Ten rodzaj kamienia zachwycił już Franka Lloyda Wrighta, który wykorzystał go do budowy Imperial Hotel w Tokio w 1922 roku. Oto, jak pisze Kuma o strukturze Chokkura Plaza i użytym budulcu:

Ten system kompozycyjny pozwala uzyskać zarówno miękką materialność kamienia, jak i przejrzystość, osiągniętą dzięki stalowej ramie. Starałem się wykorzystać zalety obu tych materiałów, poddając kamień naciskowi, a stal rozciąganiu. Podczas wizyty w Japonii, Wright był pod wrażeniem „miękkości” miast oraz budynków i użył porowatego kamienia ōya w celu podniesienia jakości swojego projektu. Do tego czasu kamień był używany do budowy magazynów w rejonie, gdzie był wydobywany z kamieniołomów, ale praktycznie nigdzie indziej, ze względu na jego „wrodzoną” delikatność. Jednak od kiedy użył go Wright, stał się modny jako materiał budowlany i zyskał akceptację w całym kraju. Wright próbował osiągnąć wrażenie miękkości kamienia, opracowując „podrapaną taflę” – pionowe bruzdy na powierzchni kamiennych płytek także stały się modne. W tym projekcie próbuję nawiązać do miękkości, którą osiągnął Wright, i pójść o krok dalej, pozostawiając luki między kamieniami14.

MUZEUM KAMIENIA W NASU

W tej samej prefekturze Tochigi, na peryferiach starego miasteczka Nasu położonego przy dawnym szlaku pocztowym, znalazłam jeszcze jeden budynek zaprojektowany przez tego architekta – Muzeum Kamienia. Kiedy taksówka zatrzymała się przed muzeum, nie mogłam uwierzyć, że to budynek znany mi ze zdjęć. Zaskoczyło mnie zwłaszcza miejsce, jego fizyczna obecność w percepcji architektury. Muzeum wydało mi się mniejsze, niż się spodziewałam, a jednocześnie wyrastało tu jak pałac: było jaśniejsze, łatwiej dostępne i zapraszające. Byłam jedynym gościem, co pozwoliło mi od razu nawiązać z nim intymną relację. Zadziwiająca obecność tak precyzyjnie zbudowanego muzeum w oddaleniu od dużych ośrodków miejskich, w zaciszu prawie wiejskim, zaczynała odsłaniać mi swoją historię, kiedy na spotkanie wyszedł mi Shirai Sekizai, właściciel muzeum i firmy kamieniarskiej. Kupił on przed laty zachowane tu stare magazyny, wybudowane w latach 1912–1926 z miejscowego kamienia ashino, wymyślił ideę muzeum i zaprosił do jego zaprojektowania Kengo Kumę – architekta znającego to miejsce i ceniącego wydobywany tu budulec. Muzeum tworzą stare budynki połączone z nowymi – mury o rozrzedzonych wątkach stanowią ściany pomiędzy nimi. Wiązaniami tej przestrzennej struktury są baseny wodne, niewielkie place, dwa zadaszone przejścia i kładki. Budynek nie sprawia wrażenia pudełka dzięki dużej liczbie uskoków, otwarć, przejść, linii przekątnych i poziomych, mocnych rytmów. Przestrzenne powiązania tworzą atmosferę tego miejsca. Kuma wspominał o niej na seminarium 3_2_1. Nowa architektura w Japonii i w Polsce w muzeum Manggha15, ale dopiero na miejscu poczułam, jak mocno na odbiorcę oddziałuje przestrzeń muzeum.

Miękkość wody, jej drżenie i lustrzana toń wprowadzają element życia i fizyczne odbicie całego otoczenia, ale także tworzą rodzaj przestrzennej przeszkody utrzymującej zwiedzających w odpowiednim dystansie. Spora powierzchnia placu jest niedostępna, dzięki temu można mu się uważnie przyjrzeć. Woda podchodzi w kilku miejscach pod same ściany, podwajając je w odbiciu. Kamienne kładki tną jej taflę czterokrotnie, wyznaczając baseny i precyzyjne punkty widokowe. Zastane trzy magazyny zostały zaadaptowane na hol wejściowy, galerię i pawilon herbaciany. „Rozrzedzone” struktury kamienne skrywają wnętrza z biurami, księgarnię z przestrzenią wystawową, galerią „kamień–światło” i „kamień–woda”, toaletami. Obserwatorowi patrzącemu z placu czy kładki przestrzeń wibruje cętkami różnych cieni, a odbicia w wodzie dzielą i łączą obraz jak fale czy fałdy miękkich materii. Wibrują zwłaszcza jasnoszare wątki kamiennych siatek. Ich fakturę tworzą przerwy między bloczkami albo tylko ich cofnięcia. Jest to struktura bardziej cicha niż w wypadku Chokkura Plaza, ale bardziej melodyjna, matematyczna. Wynika to także z różnych technologii obróbki kamienia, które są tu zaprezentowane. Pod zadaszonym przejściem wzdłuż granicy działki, w ścianie, znajduje się ekspozycja kilku rodzajów i faktur kamienia z Ashino. Daszek ze szkła na drewnianych belkach wpuszcza tu wystarczającą ilość światła, żeby im się przyjrzeć. Barwy próbek przechodzą od naturalnej szarości do jasnego i ciemnego różu, który jest wynikiem poddania kamienia działaniu bardzo wysokich temperatur, powodujących jego prażenie i wypiekanie. Struktura takiego wypieku jest nakrapiana, porowata, pełna wyprysków, jak zastygła lawa. Kolejne rzędy demonstrują odmienne powierzchnie kamieni, wynikające ze śladów narzędzi, którymi odrywa się je od litej skały i obrabia. Ostatnie kamienie w ekspozycji są wygładzone i wypolerowane. Drugie zadaszone przejście ciągnie się wzdłuż księgarni z przestrzenią ekspozycyjną. Oba przejścia są osłonięte ażurową ścianą z poziomych i wypolerowanych na połysk listew z ciemnoszarego kamienia, które mają grubość 40 milimetrów, szerokość 120. Są wsunięte na sucho w szpary kamiennych filarów o grzebieniowym profilu. Rozpiętość filarów (półtora metra) pozwala listwom utrzymać poziomy kształt, bez uginania. Zastanawiam się nad tym, ile czasu, przymiarek trzeba było, zanim wszystkie te odległości i wymiary osiągnęły optymalne wielkości…

 


[13.] Chokkura Plaza to kompleks dwóch budynków publicznych powstałych w ramach projektu rewitalizacji miasta Takanezawa pod Tokio. Jedną część założenia stanowi odrestaurowany magazyn ryżu, mieszczący sale konferencyjną, kawiarnię i restaurację. Druga część Chokkura Plaza składa się z zespołu niewielkich, nowo wybudowanych pawilonów zamkniętych pod jednym dachem.
[14.] K. Kuma, Complete Works…, s. 235.
[15.] Seminarium „3_2_1. Nowa architektura w Japonii i w Polsce” odbyło się w 2004 roku w krakowskim Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, towarzyszyło wystawie o tym samym tytule.