Partycypacja i partycypacja

2 [37] 2012

30 | 07 | 2015

Ludzie jako ludziki

Obraz użytkownika w teorii architektury

POJĘCIE

Budynki powstają z myślą o ludziach szczęśliwych. O ludziach szczęśliwych dzięki budynkom. Przyglądając się wizualizacjom projektów, diagramom i schematom, które prezentują koncepcje architektoniczne, wertując architektoniczne teorie i opisy autorskie, wszędzie odnajdujemy użytkownika uszczęśliwionego pomyślanym dla niego przez architekta środowiskiem życia. Wystarczy przyjrzeć się scenkom wpisywanym w starannie wykonane wizualizacje projektów i temu, co robią „ludziki” – umieszczone na nich postaci. Dzisiejsze hiperrealistyczne techniki sprzyjają tworzeniu tego rodzaju sugestywnych obrazów. Wprowadzenie tych figurek często ma cel komercyjny, postacie pojawiają się także dla określenia skali budowli. Osiągnięta w rysunkach i wizualizacjach promienna atmosfera miejsc nie jest przypadkowa. Panuje tu ożywienie charakterystyczne dla wyobrażenia o centrum miasta: młodzi, zadowoleni z życia ludzie spacerują, uprawiają sport, prowadzą rozmowy; wokół bawią się roześmiane dzieci1. Żadna inna dziedzina sztuki czy nauki nie dzieli z architekturą radosnego przywileju rozwijania tak optymistycznej wizji człowieka. Opinie takie, jak wyrażona przez Adolfa Loosa: „aby wiedzieć, czy jakieś miejsce nadaje się do zamieszkania, należałoby zapytać 17-letnią dziewczynę, czy mogłaby w nim umrzeć”2, brzmią w tym kontekście jak prowokacja. A przecież to właśnie w trudnych chwilach przestrzeń może stanowić dla człowieka prawdziwe wsparcie. Żadna inna dziedzina ludzkiej działalności nie podziela też tak silnego przekonania o tkwiącym w niej potencjale naprawy, doskonalenia i porządkowania świata. Źródeł tego przekonania można zapewne szukać w epoce oświecenia.

Można […] powiedzieć, że myśl oświeceniowa przyjmowała pewne wspólne założenia antropologiczne. Były to, najogólniej mówiąc, założenia sensualistyczne, w związku z czym ośrodkiem uwagi była relacja między warunkami życia, rodzajem odbieranych wrażeń, a właściwościami jednostek ludzkich. Ten kierunek zainteresowań wiązał się ściśle z przekonaniem o istnieniu jednej i niezmiennej natury ludzkiej, które nakazywało szukać wyjaśnienia obserwowanych różnic pomiędzy ludźmi poza nimi samymi – w czynnikach zewnętrznych modyfikujących sposoby przejawiania się owej trwałej substancji. Jednostka ludzka należy do porządku natury, ale żyjąc w różnych warunkach […], uzyskuje cechy nie dające się z tego porządku wyprowadzić3.

Zmieniając warunki życia człowieka, zmieniamy więc jego samego; polepszając te warunki, czynimy człowieka lepszym. To przekonanie, podobnie jak ustawiczne dążenie do odkrycia natury człowieka w jego relacji z innymi, stanie się podstawą myślenia architektów nowoczesnych. W tym czasie, wraz ze zmianami zachodzącymi w uprzemysławiającym się społeczeństwie, architekci stanęli wobec nowego wyzwania: nowego użytkownika. Był nim człowiek − każdy, potencjalny, dowolny, nieznany. Nie jednostka, indywidualność, uczony, możny, duchowny − ale samo pojęcie człowieka: reprezentant gatunku, byt biologiczny i kulturowy, odbiorca doznań estetycznych i przestrzennych, istota społeczna, członek rodziny, schemat funkcjonowania. Przyczyniło się to do zmiany charakteru architektury, nie tylko publicznej; place, ulice, instytucje (muzea, wielkie sklepy, dworce, szpitale, więzienia) zyskały wówczas nowy, symboliczny i perswazyjny wymiar − zdolność oddziaływania na masy. Największa rewolucja dokonała się w rozumieniu tego, co jest samą podstawą życia człowieka: w pojmowaniu najbliższego mu środowiska. Nastąpiła swoista monumentalizacja budownictwa mieszkaniowego. Teoria architektury, z całą jej tradycją porządków i proporcji, z jej ikonografią, artystyczną odwagą i dezynwolturą, wkroczyła tym samym w dziedzinę, której kształt wyznaczały dotąd tradycyjne i kulturowe przyzwyczajenia: stała się budowaniem bezpośredniego otoczenia każdego człowieka, w każdej minucie jego życia.


[1.] Sposób przedstawiania postaci ludzkich i tworzenia atmosfery projektu jako element strategii deweloperskiej analizuje P. Moreno w La représentation des ambiances architecturales et urbaines dans les supports de promotion des projets : analyse du rôle des personnages (praca magisterska obroniona we wrześniu 2011), dumas.ccsd.cnrs.fr/docs/00/63/92/44/PDF/paola_moreno_2011.pdf (dostęp: luty 2012).
[2.] Cyt za: É. Aillaud, Désordre apparent, Ordre caché, Paris: Fayard, 1975, s. 129 (tłum. cyt w art.: D. J.).
[3.] J. Szacki, Historia myśli socjologicznej, Warszawa: PWN, 2011, s. 82.