ilustracje: Dominika Wilczyńska. Copyright © Dominika Wilczyńska. All rights reserved.

Organiczność

4 [55] 2016

15 | 04 | 2017

Lekcja architektury zwierzęcej

Nasz ustalony obraz architektury i jej dziejów jest zaskakująco ograniczony. Niemal wszystkie książki i kursy uniwersyteckie poświęcone historii architektury zaczynają się od budowli egipskich, to znaczy około 5,5 tysiąca lat temu. Brak zainteresowania początkami ludzkich budowli wznoszonych ze względu na potrzebę schronienia lub dla celów kosmologicznych czy obrzędowych jest prawdziwie zaskakujący, nawet jeśli pamięta się o tym, że nie zachowały się materialne pozostałości najwcześniejszych budowli stworzonych przez człowieka. Wiemy, że ogień został „udomowiony” około 700 tysięcy lat temu i że ośrodkowe, skupiające i organizujące oddziaływanie ognia samo w sobie stanowi już element architektury. Istotnie, pierwszy teoretyk architektury Rzymianin Witruwiusz zauważył ten fakt w swoim dziele O architekturze ksiąg dziesięć (De architektura libri decem), które napisał w trakcie pierwszej dekady Pax Augusta, około 30–20 roku p.n.e. Większość traktatów wiąże początki architektury z konstrukcjami tektonicznymi, innymi słowy – strukturami wzniesionymi z kamienia, drewna, wypalonej gliny lub ziemi. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że początki ludzkiej architektury należy wiązać z konstrukcjami plecionymi. Antropologia architektury, stosunkowo nowa dziedzina badań, zajmuje się początkami pewnych rytualnych i przestrzennych prawidłowości w aktywności budowlanej małp człekokształtnych1.

Również niezliczone lokalne tradycje budowlane z całego świata wraz z ich imponującą zdolnością adaptacji do panujących w danym miejscu warunków, na które składają się między innymi klimat i dostępność materiałów, nie były poddawane szczegółowej refleksji aż do momentu, gdy Bernard Rudofsky zorganizował w 1964 roku w nowojorskim Museum of Modern Art wystawę Architektura bez architektów (Architecture Without Architects) 2. Badania antropologiczne wydobyły na jaw kulturalne, symboliczne, funkcjonalne i techniczne udoskonalenia nieświadomych procesów budowania zapośredniczone przez niepiśmienne i ucieleśnione tradycje. Pomimo tego tradycje wernakularne w dalszym ciągu w programie studiów architektonicznych należą do ciekawostek, chociaż pogłębienie badań nad środowiskowo zrównoważonym charakterem ludzkich osiedli i metod budowlanych z pewnością obudzi zainteresowanie tą zaniedbaną dziedziną ludzkiej kultury budowlanej.

Budowle zwierząt służą tym samym zasadniczym celom co budowle wznoszone przez ludzi: zmieniają bezpośrednie otoczenie na korzyść gatunku, zwiększając porządek i przewidywalność miejsca zamieszkania oraz prawdopodobieństwo przetrwania i prokreacji. Jak wiadomo, zwierzęce budowle są w zdumiewający sposób zróżnicowane. Pewne aktywności konstrukcyjne można spotkać w całym królestwie zwierząt, a wyjątkowo uzdolnione pod względem budowlanym gatunki można odnaleźć wśród wszystkich typów, od pierwotniaków po naczelne. Szczególne umiejętności architektoniczne przejawiają niektóre ptaki, owady i pająki. Niezwykle ożywcze dla myśli jest uświadomienie sobie, że konstrukcje zwierząt wyższego rzędu należą do tych najmniej wymyślnych. Na przykład małpy człekokształtne budują każdej nocy tymczasowe schronienia, choć ich organizacja i umiejętności są wyższe w porównaniu do termitów, w których metropoliach mogą zamieszkiwać miliony mieszkańców i które mogą być używane przez stulecia.

Zainteresowanie architekturą zwierząt pośród architektów i badaczy architektury pozostaje niemal całkowicie w sferze anegdoty, chociaż inspirująca dokumentacja budowli zwierzęcych istnieje od roku 1865, kiedy to J.G. Wood opublikował fascynującą rozprawę Homes Without Hands (Domy wznoszone bez dłoni)3. Książka Karla von Frischa Animal Architecture (Architektura zwierząt) z 1974 roku4 była dla mnie impulsem do ponownego obudzenia niemal całkowicie zapomnianej dziecięcej fascynacji działaniami budowlanymi zwierząt. Z kolei książki Michaela Hansella oraz wystawa zorganizowana w Glasgow w 1999 roku dostarczyły mi naukowej wiedzy na temat zasad funkcjonowania, materiałów, i sposobów budowania, które można odnaleźć w królestwie zwierząt5.

PODOBIEŃSTWA MIĘDZY ZWIERZĘCĄ I LUDZKĄ ARCHITEKTURĄ

La Poétique de l’espace (Poetyka przestrzeni, 1958) francuskiego filozofa nauki i wyobraźni poetyckiej Gastona Bachelarda, która okazała się jedną z najbardziej wpływowych książek w dziedzinie teoretycznego ujmowania architektury, zawiera zaskakujący rozdział poświęcony gniazdom6. Bachelard cytuje w nim stanowisko Ambroise’a Parégo, zapisane w roku 1840: „Zamysł i umiejętności, z użyciem których zwierzęta budują swoje gniazda, są tak skuteczne, że niemożliwe jest zrobienie tego lepiej, w związku z czym zwierzęta te przewyższają wszystkich kamieniarzy, stolarzy i budowlańców; nie ma bowiem człowieka, który byłby w stanie zbudować dom lepiej dopasowany do niego i jego potomstwa niż te, które wznoszą dla siebie te małe zwierzęta. Jest to prawdą do tego stopnia, że mamy wręcz przysłowie powiadające, iż człowiek jest w stanie zrobić wszystko oprócz ptasiego gniazda”7.

W odniesieniu do rozmiaru samych budowniczych wiele zwierzęcych budowli przewyższa skalę ludzkich konstrukcji, inne zaś są wznoszone z precyzją niewyobrażalną dla budowli ludzkich. Zwierzęta budujące obiekty uczą nas, że organizacja nawet prostego zwierzęcego życia jest czymś niezwykle złożonym i subtelnym. Dokładne badania wykonane za pomocą skaningowego mikroskopu elektronowego ujawniają niesamowitą doskonałość struktur w skali niewidocznej dla ludzkiego oka, takich jak mikroskopowa strukturalna precyzja konstrukcji tworzonych przez pająki czy larwy chruścików, która znajduje się całkowicie poza zdolnościami ludzkich budowniczych.

Zwierzęta często używają tych samych materiałów i metod budowlanych, które stosuje się w wernakularnych kulturach ludzkich. Niezależnie od zazwyczaj bardzo dużych różnic w skali, podobieństwa na płaszczyźnie formalnej są częstokroć zaskakujące. Gliniane struktury tworzone przez różne gatunki jaskółek czy os przypominają budowle wznoszone przez amerykańskich Indian.W tradycyjnych kulturach afrykańskich plecione chaty niejednokrotnie wyglądają jak powiększone ptasie gniazda lub nawet domy pewnych gatunków ryb. Zakrzywione ściany żeremi wzniesionych przez bobry stawiają opór ciśnieniu wody w taki sam sposób, jak nasze największe i najbardziej zaawansowane technologicznie tamy. Malutka larwa motyla może chronić swój korpus za pomocą kopuły wzniesionej z własnych włosów, stanowiącej dalekie echo struktur Buckminstera Fullera, które z kolei zaliczają się do najbardziej wydajnych konstrukcji w dziejach ludzkich pod względem stosunku objętości pomieszczenia do wagi. Projekt badawczy Green Building (1990) przeprowadzony przez Future Systems, w którym wykorzystano podobny do słoików zewnętrzny kształt i naturalną wentylację, uderzająco przypomina kształt gniazda i zautomatyzowany system klimatyzacji termitów z gatunku Macrotermes bellicosus – jedną z najdoskonalszych konstrukcji w królestwie zwierząt. Zestawiłem z sobą obrazy zwierzęcych i ludzkich konstrukcji, i choć uważam, że porównania te mogą być interesujące i stymulujące, to jednak nie należy na ich podstawie wyciągać daleko idących wniosków.

Do tej pory instytucją, która przeprowadziła najpoważniejsze badania nad wewnętrzną logiką niektórych zwierzęcych budowli oraz możliwością ich zastosowania na gruncie ludzkiej architektury, jest działający na Uniwersytecie Stuttgarckim Instytut Lekkich Konstrukcji, którym kierował Frei Otto, słynny architekt i konstruktor. W ramach prowadzonych tam badań skupiono się na sieciach i strukturach pneumatycznych8.


[1.] Dr Nold Egenter z Uniwersytetu w Lozannie badał szczegółowo zachowania budowlane małp człekokształtnych zamieszkujących północną Japonię.
[2.] B. Rudofsky, Architecture Without Architects, New York: The Museum of Modern Art, 1964.
[3.] J.G. Wood, Homes Without Hands, London: Longmans, Green and Co., 1865.
[4.] K. von Frisch, Animal Architecture, New York–London: Harcourt Brace Jovanovich, 1979.
[5.] M.H. Hansell, Animal Architecture and Building Behaviour, London: Longman, 1971; tegoż, Animal Construction Company, Glasgow: Hunterian Museum and Art Gallery, 1999.
[6.] G. Bachelard, The Poetics of Space, Boston: Beacon Press, 1964.
[7.] A. Paré, Le livre des animaux et de l’intelligence de l’homme, [w:] Oeuvres complètes, Vol. III, Paris: Editions J.F. Malgaigne, 1840, s. 74.
[8.] K. Bach et al. under the direction of J.G. Helnske and O. Frei, Nets in Nature and Technics (IL 8), Stuttgart: Institute for Lightweight Structures, University of Stuttgart, 1975; K. Bach et al. under the direction of E. Schaur et al., Pneus in Nature and Technics (IL 9), Stuttgart: Institute for Lightweight Structures, University of Stuttgart, 1976; O. Frei, Lightweight Structures in Architecture and Nature (IL 32), Stuttgart: Institute for Lightweight Structures, University of Stuttgart, 1983.