Le Corbusier Archives. Copyright © Fondation Le Corbusier.

Mity modernizmu

3 [50] 2015

12 | 07 | 2016

Le Corbusier, greckie świątynie i szybkie samochody (II)

Historia i nowoczesność

 

Mamy tym samym dwa standardy, dorycką świątynię i samochód, które ewoluowały horyzontalnie od pierwszego pełnego ujęcia ich podstawowych cech aż do kulminacji ich strukturalnych, funkcjonalnych i estetycznych jakości (il. 12). Wydaje się, że odczytanie tego czteroelementowego układu przesuwa równowagę na rzecz Delage Grand Sport, który ustanawia – na co przygotowuje już nas prawdopodobnie pierwsza strona – zasady radykalnej kontestacji najwyższych standardów przeszłości. W miejscu, w którym wszyscy dotychczas umieściliby Partenon, Le Corbusier umieścił obrazoburczo samochód. Odczytanie takie byłoby całkowicie uprawnione, gdyby dotyczyło epoki, w której oddaje się cześć szybkim samochodom oraz połyskliwej estetyce wytworów przemysłu. Jednak uważna lektura tekstu pomiędzy ilustracjami odsłania całkowicie odmienną interpretację faktów.

Le Corbusier wyraża się jasno: „Pokażmy więc Partenon i samochód, by zrozumieć, że chodzi tu w dwóch różnych dziedzinach o wyselekcjonowane produkty, z których jeden już się zużył, drugi znajduje się na drodze postępu. To przydaje samochodowi szlachetności. A zatem? A zatem pozostaje tylko porównać nasze domy i pałace z samochodami. Tutaj właśnie coś nie gra, nic nie gra. To tutaj nie mamy swoich Partenonów”22.

Jeśli cofniemy się o kilka kroków, zobaczymy, że Le Corbusier stwierdza: „Pierwsze samochody miały konstrukcję i karoserię w starym stylu. Sprzeczną z celami, jakimi są przemieszczanie się i możliwie najmniejszy opór. Badania nad siłą oporu wyznaczyły standard, który ewoluuje między dwoma różnymi celami: prędkość, duża masa z przodu (samochód wyścigowy); wygoda, duża bryła z tyłu (limuzyna). Żaden z tych przypadków nie ma nic wspólnego ze starym, wolnym powozem”23. Humber nie odpowiada tym specyfikacjom. Chociaż ma taką samą konstrukcję mechaniczną, całościowy projekt jest przeciwieństwem, standard „powstaje według pewnych podstaw, nie arbitralnie, lecz w sposób umotywowany i według logiki popartej analizą i doświadczeniem”24. Skorupa została uprzednio zaprojektowana. Zwieńczeniem typu, standardu, jest zatem samochód Delage Grand Sport. Horyzontalne odczytanie obrazów na dwóch stronach implikuje zasadnicze przekształcenie się samochodów po lewej (il. 13). Odpowiednikiem świątyni Hery jest samochód, który znajduje się po prawej stronie. W każdym razie Le Corbusier wyraźnie powiedział: „Pokażmy więc Partenon i samochód, by zrozumieć, że chodzi w tych dwóch różnych dziedzinach o wyselekcjonowane produkty, z których jeden już się zużył, drugi znajduje się na drodze postępu”25.

Pierwsze zdanie rozdziału Oczy, które nie widzą/III/Samochody jest również jego zdaniem ostatnim i dostarcza w ten sposób klucza do interpretacji. „Należy dążyć do ustalenia standardów, by zmierzyć się z problemem doskonałości”26. Standard jest całkowicie racjonalnym rozwiązaniem problemu natury funkcjonalnej i konstrukcyjnej. Udoskonalanie jest dalszym przetwarzaniem, dzięki czemu standard staje się ostatecznie architekturą. By powtórzyć słowa Le Corbusiera: „Standardy to coś logicznego, analitycznego, drobiazgowo opracowanego; są wynikiem dobrze sformułowanego problemu”27. „Architektura powstaje zgodnie ze standardami”28.

Co zatem znajduje się tam, poniżej ilustracji przedstawiającej Partenon? Le Corbusier wierzy, że „Fidiasz chciałby żyć w tej epoce standardów [tj. w epoce Delage Grand Sport]. Uznałby, że sukces jest możliwy, a nawet pewny. Wkrótce powtórzyłby eksperyment Partenonu”29. Oczywiście nie stworzyłby wtedy Partenonu w takiej postaci, w jakiej widzimy go w górnej części strony. Kiedy Le Corbusier chce, abyśmy porównali współczesne domy i samochody, mówił tak dlatego, że wierzył w to, iż współczesne mu domy były w dalszym ciągu budowane według sprzecznej logiki samochodu Humbera, podczas gdy powinny były być projektowane tak jak najnowszy model Delage. Stwierdził: „Gdyby nad problemem mieszkania pracowano tak jak nad karoserią, to nasze domy szybko by się zmieniły, zostałyby ulepszone”30. I dalej: „Standard domu jest natury praktycznej, konstrukcyjnej”31. To właśnie dokładnie w tym znaczeniu Le Corbusier chce, aby dom osiągnął poziom Delage, aby stał się maszyną do mieszkania, machine à habiter. Kiedy dom osiągnie ten poziom, poziom standardu, nadejdzie moment, w którym będzie można zmierzyć się z problemem doskonałości, problemem architektury rozumianej jako Partenon.

A zatem pod Partenonem nie ma nic. Albo raczej: jest jeszcze jeden Partenon – jako symboliczny odpowiednik architektury, której domagał się Le Corbusier w latach 20., kwestionując wszystko, co wydarzyło się do tamtego momentu (il. 14). Oznacza to, że architekt nie kwestionuje wyłącznie akademickiej architektury z École des Beaux­‑Arts, ale także tę tworzoną przez tak zwaną awangardę, która była innowacyjna w kwestiach szczegółowych, takich jak zastosowanie betonu zbrojonego (béton armé), ale jednocześnie stosowała jakości i formy, które nie korespondowały logicznie z jej właściwym okresem, podobnie jak to miało miejsce w wypadku samochodu Humbera. Poniżej Partenonu znajduje się zatem architektura, którą stworzyłby Fidiasz, gdyby prowadził Delage Grand Sport „jak wariat”. Architektura, która jest ufundowana na radykalnym zakwestionowaniu całej współczesnej architektury, niemająca jeszcze żadnego innego wzorca poza Partenonem. Droga ku tej architekturze – droga w ­stronę architektury – będzie drogą obraną przez tych, którzy zaakceptują kontestację zaproponowaną przez autora. Jednak przede wszystkim jest to droga, którą podążył on sam, rzutując „ojcowski” Partenon na budynki willi Stein i willi Savoye – choć to już jest w większym stopniu domena dociekań psychoanalitycznych.

Odczytując te cztery ilustracje, dochodzimy zatem do wniosku, że wzorem dla architektury współczesnej jest nie samochód Delage Grand Sport z 1921 roku, ale Partenon z V stulecia p.n.e. Interpretacja ta dotyka samej istoty szkicu W stronę architektury i oczywiście stanowi dowód nieustannego osuwania się interpretacji pomiędzy tym, co jest mówione, i tym, co jest odczytywane, kiedy projektujemy ex post facto na teksty i dzieła idee, które zostały już – zbiorowo lub indywidualnie – ukształtowane w naszych umysłach.

Dla Le Corbusiera Partenon jest uniwersalną przeszłością architektury doświadczaną w czasie przyszłym. Dla Greków Partenon wiąże się w szczególności z Grekami, ponieważ stanowi on świadectwo ich twórczego wzrostu i konstytuuje ich narodową tożsamość. Jednak może mieć on również uniwersalny charakter, tyle że wówczas do gry wejść musi jeszcze jeden uświadomiony czynnik – ten mianowicie, który zamienia zarówno Grecję, jak i Partenon w przesłanki dla współczesnego świata. W przeciwieństwie do Greków, Le Corbusier siedzi za kółkiem Partenonu, wyzwolony z ograniczeń przestrzeni i czasu, wolny od narodowych i kulturowych uwarunkowań (il. 15). Wyrusza w uniwersalną przestrzeń w poszukiwaniu „piątego elementu” poza archeologią, nie będąc już dłużej w stanie oddychać bożym powietrzem i poruszać się na dwóch nogach, ale obdarzony stalowymi skrzydłami i mocą 85 KM w swoich stopach. Samochód, którym kieruje, to nie Delage Grand Sport, ale Partenon z Piątego Wieku, a on sam uśmiecha się zza kierownicy.

 

TŁUMACZENIE Z ANGIELSKIEGO: MICHAŁ CHOPTIANY

[22.] Le Corbusier, W stronę…, s. 175.
[23.] Tamże, s. 174.
[24.] Tamże, s. 171.
[25.] Tamże, s. 175.
[26.] Tamże, s. 169.
[27.] Tamże, s. 179.
[28.] Tamże.
[29.] Tamże.
[30.] Tamże, s. 169.
[31.] Tamże, s. 175.

Artykuł stanowi rozdział 5 książki Przekątna Le ­Corbusiera, która ukazała się pierwotnie po grecku w Atenach, nakładem wydawnictwa Ekkremes w 2010 roku (Η διαγώνιος του Le Corbusier, Αθήνα: Εκκρεμές, 2010).