ilustracje: Daniel Gutowski. Copyright © Małopolski Instytut Kultury. All rights reserved.

Człowiek w sieci

1 [52] 2016

18 | 07 | 2016

Internauci w oczach mediów (II)

 

Do kategorii „dzieci neostrady” wrócił całkiem niedawno Piotr Przemysław Muszyński. Autor bloga Fanboj i życie22 w artykule Syndrom Dorosłego Dziecka Neostrady z lutego 2015 roku dowodził, że niechciane zachowania, które pojawiały się w internecie na początku XXI wieku, wciąż istnieją. Choć ówczesne „dzieci neostrady” dorosły, sposób, w jaki korzystają z sieci, nie zmienił się, i wciąż jest patologiczny. „Szary użytkownik” sieci, o którym pisali autorzy Stop Dzieciom Neostrady!, został w poście zastąpiony kategorią komputerowca – osoby pełnej pasji, która zawdzięcza biegłość technologiczną tylko swojej pracy. Przedstawiciele tej grupy „[r]ozumieją też w mniejszym lub większym stopniu jego [internetu] zastosowania, dawane przez nie możliwości oraz całą jego społeczną otoczkę”23. W przeciwieństwie do początków XXI wieku tacy użytkownicy stanowią jednak mniejszość, bowiem reszta podłączonych do sieci to właśnie „dzieci neostrady”, które są biegłe w korzystaniu z portali społecznościowych, ale zupełnie pozbawione jakiejkolwiek pasji. To rozwój tych stron, zdaniem autora, sprawił, „że internet, który do tej pory przyciągał specyficzne grupy, stał się atrakcyjny dla ludzi, którzy żadnego z tych kryteriów nie spełniali. Stało się tak dlatego, że były w nim dostępne plotki, powierzchowne znajomości i darmowe odcinki Klanu, do oglądania których nie potrzeba nawet minimalnych kompetencji technicznych”24. Podobnie jak w początkach procesu upowszechniania się dostępu do sieci autor wydziela w jej strukturze społecznej elitę, która musi się bronić przed napierającą masą osób nieprzystosowanych do bycia online. Zarzut bezmyślności, wysuwany w tekstach na stronie Stop Dzieciom Neostrady!, został zastąpiony obnażeniem powierzchowności i braku zainteresowań. W przeciwieństwie do tego, co napisano w artykule na Wikipedii, Muszyński twierdzi, że „dzieci neostrady” niczego się od 2007 roku nie nauczyły. Jedynie dorosły, więc nie można już o nich mówić jako o młodzieży. Technologia jest dla nich rodzajem zabawki, a nawet „biżuterii”, więc stała się pustym symbolem statusu. Postawy tego typu autor przeciwstawia młodszym pokoleniom, które jego zdaniem są lepiej przystosowane do korzystania z sieci i dysponują w tej dziedzinie większymi umiejętnościami. Nieświadomie wraca więc do podziału zaproponowanego przez Prensky’ego. Tym razem jednak okazuje się, że figurą negatywną staje się cyfrowy imigrant, który przez brak kompetencji, wiedzy i pasji zaśmieca cyberprzestrzeń. Wbrew raportom na temat młodych w internecie, to właśnie rodzice okazują się przyczyną wszystkich złych zjawisk, które w nim zachodzą. W poście pojawiają się jako negatywny punkt odniesienia, to oni bowiem – wciąż przywiązani do starego podziału na to, co realne i wirtualne – nie rozumieją możliwości, jakie daje internet25.

KIM SĄ INTERNAUCI?

Taka stratyfikacja społeczna użytkowników internetu mocno wpływa na ich obraz w mediach. W pierwszej dekadzie XXI wieku gazety i telewizja szybko podchwyciły kategorię „dziecka neostrady”, próbując za jej pomocą opisywać najgorsze zjawiska zachodzące w sieci. Wspominano o nich z jednej strony w związku z trollowaniem i przemocą słowną, z drugiej – poruszając kwestie piractwa i nielegalnego dostępu do produktów kultury26. Dziś środek ciężkości leży gdzie indziej, co jest widoczne już w tekście Muszyńskiego. Gazety i portale informacyjne nie podchodzą z taką niechęcią do tych osiemdziesięciu procent użytkowników, którzy nie są „komputerowcami” i którymi tak gardzi autor bloga Fanboj i życie. Mamy tu raczej do czynienia z odwróceniem proporcji – media, pisząc o różnych zjawiskach w internecie, starają się przybliżyć większości użytkowników sieci, w jaki sposób korzystają z niej pozostali. W tym celu posługują się kategorią „internauty”.

Wbrew pozorom pojęcie „internauta” nie odnosi się do każdego użytkownika cyberprzestrzeni. Początkowo jego zakres znaczeniowy był bardzo uniwersalny, ale z czasem wytworzyło się i spopularyzowało zawężone, specyficzne rozumienie tego terminu. Można go odnaleźć w tekstach przedstawiających historie o aresztowaniach użytkowników internetu, na przykład w opublikowanym w styczniu 2016 roku artykule zatytułowanym Koniec żartów z prezydenta Dudy. Policja przeszukała mieszkanie internauty. Prokuratura wszczęła śledztwo27. Już tytuł wskazuje, jak autorzy rozumieją ten termin. Internauta nie jest po prostu pasywnym odbiorcą treści znajdowanych w sieci, ale kimś, kto aktywnie angażuje się w przygotowywanie śmiesznych filmików oraz satyrycznych – często kontrowersyjnych, także politycznie – obrazków w formie demotywatorów itp. Portale informacyjne bardzo często umieszczają na swoich stronach artykuły akcentujące ten aspekt bycia internautą – wystarczy przytoczyć następujące tytuły: Wyniki wyborów parlamentarnych w oczach internautów [MEMY, DEMOTYWATORY]28, Debata w oczach internautów – memy się posypały. Kto oberwał najbardziej?29, Święta w oczach internautów. Też tak macie?30, PiS jednak NIE DA Rydzykowi 20 milionów. Komentarze internautów31. Wszystkie te materiały są kompilacją żartów graficznych znalezionych na stronach takich, jak wykop.pl, kwejk.pl czy demotywatory.pl, najczęściej opatrzoną krótkim komentarzem. W takim ujęciu internauci to twórcy zabawnych treści, którzy dzielą się z innymi, bardziej pasywnymi odbiorcami. Rozróżnienie sugerowane przez publikacje tego typu opiera się na stopniu zaangażowania w kulturę partycypacji. Internauci mają w takim razie być jej aktywnymi uczestnikami, którzy nie wstydzą się zabrać głosu na temat bieżących spraw. Natomiast projektowanym odbiorcą tego typu treści jest bierny czytelnik. Jest to osoba wykorzystująca internet tak jak tradycyjne media, to znaczy niewchodząca z nim w interakcje. Dziennikarze publikujący tego rodzaju materiały stają się pośrednikami między tymi dwoma typami użytkowników sieci, co jeszcze bardziej pogłębia różnice między nimi.

Twórcy takich artykułów widzą w internautach odważnych wyrazicieli vox populi, ale oczekują od nich wyłącznie treści błahych i żartobliwych, na poważniejsze deklaracje polityczne lub światopoglądowe nie ma tu miejsca. Internauci stają się więc błaznami, mającymi pokazywać rzeczywistość społeczną w krzywym zwierciadle. W takim ujęciu zaciera się podział na to, co wirtualne, i to, co realne. Niemniej wciąż widoczne jest myślenie zapoczątkowane przez Prensky’ego. Internauci, podobnie jak grupa określana przez niego digital natives, znaleźli swój własny sposób na przetwarzanie informacji.

INTERNAUCI I PODGLĄDACZE

W sposobie kreowania wizerunku internautów następuje interesujące odwrócenie podziału zakorzenionego w środowisku bardziej zaawansowanych użytkowników sieci. Aktywni członkowie forów, w tym forów obrazkowych (imageboard) lub stron typu reddit.com32 i wykop.pl niezbyt chętnie patrzą na lurkerów, czyli osoby, które nie biorą udziału w dyskusji lub produkcji treści, niemające odwagi, by wystawić swoje opinie na krytykę innych. Ci, którzy partycypują w produkcji treści, stawiają się w opozycji do pasywnych i biernych i poczuwają się do bycia elitarną mniejszością. „[P]rzyznać no się, kto jest prawdziwym pasjonatem forum i simpsonów, a kto jedynie szarym lurkerem?”– pyta jeden z aktywnych członków forum fanów serialu Simpsonowie33, tym samym zaznaczając swoją wyższość, nie tylko w kontekście kompetencji technologicznych, ale również kwestionując tożsamość fanowską osób, które nie chcą się udzielać. Role odwracają autorzy artykułów, w których mowa o internautach. Projektowany czytelnik tego typu tekstów to lurker idealny – ktoś, kto nie tylko nie chce sam brać udziału w kulturze partycypacji, ale nawet nie chce lub nie potrafi wyszukać zabawnych treści. W opozycji do niego portale informacyjne kreują figurę internauty, który jest nie tylko aktywnym i błaznującym użytkownikiem sieci, ale również kimś, kto zajmuje się działalnością niszową i w związku z tym potrzebuje dziennikarzy do wypromowania swojej twórczości. Takiej wizji nie potwierdzają statystyki wejść i produkowanej treści na portalach typu kwejk.pl czy wykop.pl, trzeba jednak wziąć pod uwagę, że docelowi użytkownicy tych portali są młodsi niż przeciętni czytelnicy portali informacyjnych. Autorzy tych tekstów nieświadomie powtarzają więc stereotypowe myślenie o korzystających z internetu na początku XXI wieku. Cyberprzestrzeń w ich wizji to wciąż nowe i niezbadane miejsce pełne obszarów niedostępnych dla przeciętnego użytkownika.


[22.] P.P. Muszyński, Syndrom Dorosłego Dziecka Neostrady, https://fanbojizycie.wordpress.com/2015/02/15/syndrom‑doroslego‑dziecka‑neostrady/ (dostęp: styczeń 2016).
[23.] Tamże.
[24.] Tamże.
[25.] Tamże.
[26.] Tamże.
[27.] Ł. Woźnicki, Koniec żartów z prezydenta Dudy. Policja przeszukała mieszkanie internauty. Prokuratura wszczęła śledztwo, 27 stycznia 2016, http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,19542714,koniec‑zartow‑z‑prezydenta‑dudy‑policja‑przeszukala‑mieszkanie. html utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza (dostęp: styczeń 2016).
[28.] Wyniki wyborów parlamentarnych w oczach internautów [MEMY, DEMOTYWATORY], 25 października 2015, www.gloswielkopolski.pl/artykul/9028627,wyniki‑wyborow‑parlamentarnych‑w‑oczach‑internautow‑memy‑demotywatory,id,t html (dostęp: styczeń 2016).
[29.] Debata w oczach internautów – memy się posypały. Kto oberwał najbardziej?, [b.d.], http://deser.gazeta.pl/deser/56,111858,17869794,debata‑w‑oczach‑internautow‑memy‑sie‑posypaly‑kto‑oberwal,,1.html (dostęp: styczeń 2016).
[30.] Święta w oczach internautów. Też tak macie?, 25 grudnia 2015, http://malopolskie.naszemiasto.pl/artykul/swieta‑w‑oczach‑internautow‑tez‑tak‑macie,3608731,artgal,t,id,tm.html (dostęp: styczeń 2016).
[31.] PiS jednak NIE DA Rydzykowi 20 milionów. Komentarze internautów, 29 stycznia 2016, www.se.pl/wiadomosci/polityka/pis‑jednak‑nie‑da‑rydzykowi‑20‑milionow‑komentarze‑internautow_770299.html (dostęp: styczeń 2016).
[32.] Reddit (www.reddit.com) to społecznościowa strona internetowa do dzielenia się wszelkiego typu linkami w różnych działach tematycznych, które następnie poddane są głosowaniu i dyskusji użytkowników.
[33.] Wpis na forum strony Simpsonowie. The Simpsons Portal, www.thesimpsons.pl/lurkerzy‑na‑forum‑vt5375.htm (dostęp: styczeń 2016).