Materiał / materialność

1 [48] 2015

10 | 09 | 2015

Drewno potrafi wiele – nie wszystko

 

Potrzebujemy bliskości rzeczy – także w architekturze. Chcemy dzięki niej doświadczyć głębokich doznań. Takich, które nas, ludzi, poruszą. Staje się to możliwe, gdy skupimy się na całościowym ujęciu miejsca, jego właściwości i kulturowego potencjału.

Punktem odniesienia, który nie tylko odzwierciedla lokalną charakterystykę, ale również ma w sobie moc kształtowania tożsamości, jest dla nas różnorodność. Nie obawiamy się, że zwrot ku lokalności okaże się utratą pewnych możliwości czy ograniczeniem swobody. Mamy nadzieję, że w dialektycznym procesie projektowania – rozpiętym pomiędzy lokalną rzeczywistością a ogólnospołecznie uznawanymi ideałami – architektura może wyrażać kulturę. W naturze tak pojmowanej architektury leży opór wobec łatwości kontaktu i wyłącznie intelektualnego rozumienia. Każda kultura pozostaje po części niedostępna. Niedookreślona współczesność niesie nas i popycha do przodu.

Przy kształtowaniu i uaktywnianiu lokalnej specyfiki po pierwsze należy wziąć pod uwagę, że całościowe spojrzenie na miejsce jest podyktowane określonymi uwarunkowaniami: możliwościami, potrzebami, obowiązkami i przyzwyczajeniami kulturowymi. Po drugie, formy wyrazu konstytuujące odmienność danego miejsca od innych nie mogą powstać wskutek dowolnego poszukiwania różnorodności, ale poprzez wzmacnianie własnej odrębności. Po trzecie zaś, by lokalna różnorodność mogła oddziaływać na inne miejsca, konieczna jest pewna doza tego, co jest prawie takie samo. To w nim tkwi siła powtórzeń i przenoszonych przez nie wariacji.

W ostatecznym rozrachunku celem jest nie różnica, lecz z rozmysłem kształtowana tożsamość – a zatem głęboka ludzka potrzeba. Poszukiwanie specyficznych cech miejsca (tego, co własne) skupia się na jego widocznych, ale i często ukrytych źródłach oraz odnoszącej się do nich kulturze. W ramach tych poszukiwań dążymy do ekwiwalentu dzisiejszej estetyki: piękna połączonego z innymi wartościami. Wartościami, które są czymś więcej niż jedynie grą refleksów na powierzchni.

W wypadku architektury kierującej się takimi założeniami drewno to materiał, który – mimo swych pozornie nieograniczonych zastosowań – nie w każdym miejscu i nie dla każdej funkcji może być użyty. O ile nie lekceważy się jego właściwości. To właśnie przesadne użycie sprawia, że materiał traci nasz szacunek, a tym samym i swoją specjalną wartość.

W Tegia da vaut (Leśnej chacie) w gminie Domat/Ems, należącej do szwajcarskiego kantonu Gryzonia, chcieliśmy wydobyć charakterystyczne cechy drewna, a ponadto stworzyć miejsce, w którym architektura zyska znaczenie kulturotwórcze. Z takich założeń wyszliśmy, snując przytoczone poniżej refleksje, które towarzyszyły projektowi i wywarły decydujący wpływ na jego kształt.

POSZERZYĆ POSTRZEGANIE

Tegia da vaut w Domat/Ems to szkoła w lesie. Budynek jest miejscem otwartym dla uczniów i w zasadzie dla wszystkich ludzi zainteresowanych lasem: grup zawodowych, wspólnot i stowarzyszeń. Uczenie się stale towarzyszy człowiekowi. U jego początków stoi ciekawość: pytamy, co się dzieje, dlaczego i dokąd coś może doprowadzić. W ten sposób młody człowiek otrzymuje od innych podstawową wiedzę o znakach funkcjonujących w naszym świecie. W dalszym procesie edukacji uczy się porządkować te wiadomości, a także patrzeć na nie krytycznie, rozwijając w ten sposób samodzielne myślenie. Droga do samodzielności prowadzi poprzez trzeźwy sceptycyzm i krytyczne postrzeganie przez człowieka samego siebie oraz tych rzeczy, które na niego wpływają. Zakorzenionej w intelekcie racjonalności należy przeciwstawić szeroką przestrzeń doznań, w której funkcjonują ludzie. Człowiek jest nie tylko istotą rozumną, ale także cielesną. Opanowanie logiczno-deduktywnych systemów stanowi tylko jeden z aspektów ludzkiej osobowości, innym zaś jest zmysłowa wrażliwość. Uważamy, że dopiero dialektyczne współdziałanie rozumu i ukształtowanego przez zmysłowe doznania odczuwania pozwala stworzyć otoczenie odpowiednie dla człowieka. Właściwie wiedza zawsze była w równym stopniu sprawą intelektu co percepcji. Samo postrzeganie powinno być otwarte i szerokie. Również w stosunku do rzeczy, które z początku zdają się leżeć poza polem własnych zainteresowań. Taka postawa respektuje inność, a zarazem pozwala przetestować przydatność tego, co własne.

ARCHITEKTURA JAKO DOZNANIE ZMYSŁOWE

Natura wywołuje w nas różnorodne doznania zmysłowe. Kanciasta forma górskiego szczytu, delikatny szmer płynącej wody czy zapach lawendy mogą działać inspirująco. W architekturze czuciowe bodźce są wywoływane przez formę i strukturę, materiał i konstrukcję, ciepłe i chłodne przestrzenie, światło i cień, ale także wydarzenia, które mają miejsce w budynku. Wrażenia zmysłowe mogą przyciągnąć naszą uwagę do miejsca, w którym można odkryć określone możliwości. Arogancją byłoby twierdzić, że pobudzająca zmysły architektura wywiera decydujący wpływ na ludzkie zachowanie. Jesteśmy jednak przekonani, że architektura, która przykuwa naszą uwagę, może się przyczynić do powstania nowych wartości. Takie doznania mogą się stać nową jakością i wywrzeć istotny wpływ na nasze poczynania.

W lesie w Domat/Ems miała powstać przestrzeń otwartości na naturalne i kulturowe doznania zmysłowe. Las zawsze był miejscem szczególnych przeżyć – zarówno idyllicznych, jak i niesamowitych. Tegia da vaut – chatę zbudowaną w leśnym zaciszu – postrzegamy jako swoisty instrument muzyczny, który wprowadzi zmysły w drgania.