ilustracja © Jakub Woynarowski

Organiczność

4 [55] 2016

15 | 04 | 2017

Dlaczego linia wężykowata uchodzi za najpiękniejszą?

Krajobraz jest pięknie skomponowany, jeśli poszczególne części, z których się składa, tak z sobą współgrają, że każda z nich wytycza sobie swoje granice i całość jest w konsekwencji wynikiem wolności każdej jednostki. W krajobrazie wszystko powinno odnosić się do całości, a zarazem każdy pojedynczy element musi sprawiać wrażenie podporządkowanego swojej własnej regule i kierującego się swoją własną wolą. Jest jednak niemożliwe, by harmonijne przyczynianie się do całości nie wymagało żadnych ofiar ze strony jednostki, ponieważ konflikt wolności jest nieunikniony. Góra zatem rzuci cień na rzeczy, które byśmy chcieli mieć oświetlone, budynki będą ograniczać swobodę natury, zasłaniać widok, gałęzie staną się kłopotliwymi sąsiadami, ludzie, zwierzęta, chmury chcą się poruszać, albowiem wolność tego, co żywe, wyraża się tylko w działaniu. Rzeka nie chce przyjmować żadnych warunków od brzegu, kiedy wybiera swój kierunek, lecz pragnie podążać w swoim własnym. Krótko mówiąc: każdy pojedynczy byt chce móc dysponować własną wolą. Gdzie się w takim razie podziała harmonia całości, jeśli każdy myśli tylko o sobie? Ano wypływa ona z tego, że każdy z własnej nieprzymuszonej woli bierze na siebie ograniczenie, które jest potrzebne drugiemu do wyrażenia swojej wolności. Drzewo na pierwszym planie mogłoby zasłonić piękny skrawek tła; zmuszać je do tego, by tego nie czyniło, byłoby nadmiernym pogwałceniem jego wolności i zdradziłoby fuszerkę. Co robi zatem roztropny artysta? Sprawia, że gałąź drzewa, która mogłaby zasłonić tło, spada w dół pod własnym ciężarem i tym samym dobrowolnie ustępuje miejsca tłu. W ten sposób drzewo wykonuje wolę artysty, podążając zarazem tylko za własną. […]

Dlaczego linia wężykowata uchodzi za najpiękniejszą? Na tym najprostszym spośród wszystkich estetycznych ćwiczeń w sposób szczególny sprawdzałem swoją teorię i uważam próbę tę dlatego za decydującą, że przy tym prostym ćwiczeniu żadne oszustwo na skutek przyczyn pobocznych nie może mieć miejsca.

Zwolennik filozofii Baumgartena3 powiedziałby, że linia wężykowata dlatego jest najpiękniejsza, że jest najdoskonalsza dla zmysłów. Linia ta ciągle zmienia swój kierunek (różnorodność) i ciągle do niego wraca (jedność). Gdyby jednak tylko z tej przyczyny była piękna, musiałaby nią być także następująca linia:

a przecież z pewnością do pięknych nie należy. Tutaj też mamy zmianę kierunku: są bowiem rozmaite punkty – a b c d e f g h i – a jednocześnie zachowana jest jedność kierunku, której rozum się domyśla i która jest zobrazowana za pomocą linii K l. Linia ta nie jest piękna, chociaż jest zmysłowo doskonała.

Następująca linia jest jednak piękna, albo raczej mogłaby być, gdybym dysponował lepszym piórem:

Teraz cała różnica pomiędzy drugą a pierwszą linią polega wyłącznie na tym, że tamta zmienia swój kierunek nagle, a ta niepostrzeżenie. Różnica sposobu, w jaki oddziałują one na zmysł estetyczny, musi zatem polegać na tej jedynej dostrzegalnej różnicy ich właściwości. Czymże jest nagła zmiana kierunku, jeśli nie gwałtowną zmianą? Natura nie lubi skoków. Jeśli widzimy, że uczyniła skok, oznacza to, że wywarto na niej gwałt. Jako dobrowolny natomiast ukazuje się jedynie taki ruch, na jakim niepodobna wskazać żadnego określonego punktu, w którym zmienił swój kierunek. I to jest przypadek linii wężykowatej, która od pierwszej różni się jedynie swoją wolnością.

Mógłbym jeszcze nagromadzić wystarczająco dużo przykładów, by pokazać, że wszystkiemu temu, co nazywamy pięknym, przymiot ten przysługuje wyłącznie ze względu na wolność w technice. Może jednak na razie wystarczą wyżej przytoczone dowody. Ponieważ zatem piękno nie tkwi w żadnej materii, lecz tylko w sposobie jej potraktowania, wszystko, co się przedstawia zmysłom, ukazuje się jako techniczne albo nietechniczne, wolne albo niewolne, z tego wniosek, że domena piękna rozciąga się bardzo daleko, bo rozsądek we wszystkim, co mu zmysły i rozum bezpośrednio przedstawiają, może i musi pytać o wolność. Przeto królestwo gustu jest królestwem wolności – piękny świat zmysłów jest najszczęśliwszym symbolem tego, jak powinien wyglądać świat moralny, a każdy piękny byt natury poza mną szczęśliwym obywatelem, który woła do mnie: bądź wolny jak ja.

TŁUMACZENIE Z NIEMIECKIEGO: EMILIANO RANOCCHI


[3.] A.G. Baumgarten (1714–1762), niemiecki filozof okresu oświecenia tworzący w nurcie Leibniza i Wolffa.