ilustracje: Daniel Gutowski. Copyright © Małopolski Instytut Kultury.

Człowiek w sieci

1 [52] 2016

18 | 07 | 2016

Cyborgiczne miasto

 

Systemy te stają się coraz silniejsze i umożliwiają dokonywanie wszystkiego w czasie rzeczywistym: od Ubera (platformy do kojarzenia pasażerów z kierowcami) po aplikacje Tinder i Grindr (łączącej ludzi w dowolnym celu – od relacji czysto społecznych po związki o charakterze erotycznym). Zawsze działające urządzenia mobilne łączą z sobą większość członków ludzkiej populacji: między sobą, z fizycznymi miejscami i w ramach dynamicznego procesu. Cyborgiczni ludzie mają całkowicie nowe sposoby zamieszkiwania fizycznego miasta.

W miarę jak sieci te stają się coraz gęstsze, smartfon pozostaje podstawowym narzędziem do generowania danych, uzyskiwania dostępu i zderzania z sobą, kombinowania i przyłączania się do różnych strumieni informacji. Lokalna i osobista informacja dostarczona za pośrednictwem smartfonu jest zapośredniczonym, przekształconym na bity połączeniem z globalnymi sieciami oraz większymi przypływami i odpływami metropolii. Dzięki swojemu smartfonowi możesz zrozumieć i poznawać szerszą, złożoną rzeczywistość miasta. Służy jako dyspozytornia, ujawnia takie systemy miejskie jak transport, pogoda, media społecznościowe i interaktywne. Zrozumienie tych dynamik umożliwia ludziom bardziej efektywne (i przyjemne) zamieszkiwanie w mieście. Smartfon jest lokalizacyjnie osadzonym narzędziem analitycznym obdarzonym niemal nieskończonym zasięgiem.

Smartfony oraz konstelacja powiązanych z nimi systemów nie są jednak pozbawione konsekwencji behawioralnych. Dane, sieciowe platformy i łączność mogą prowokować takie rodzaje zbiorowych działań, które przekształcają cyborgicznych obywateli w inteligentny tłum. Za sprawą opartych na lokalizacji mediów wyłonił się sposób zachowania zbliżony do mechanizmu funkcjonowania roju, nowe społeczne zjawisko, w ramach którego dowolna liczba powiązanych z sobą cyfrowo użytkowników łączy się ze względu na dowolny cel i zaczyna masową działalność. Amorficzne i płynne tłumy nie potrzebują konkretnego planu, a ich członkowie nie muszą się wcześniej znać osobiście18. Są elastycznymi grupami ludzi, których połączyły media cyfrowe i którzy schodzą się dopiero w fizycznej przestrzeni.

Gdy aktywność sieciowa i ta podejmowana w świecie rzeczywistym zbiegają się z sobą, tłumy bywają zwarte i mogą się okazać całkiem produktywne. Dwa równoległe trendy – wzrost liczby używanych smartfonów i osadzonych technologii – przekształcają pierwotną sieć komunikacyjną w sieć odczuwania. Cała klasa aplikacji przyswoiła sprzęt zawarty w smartfonie i ten, który jest przeznaczony do innych celów: na przykład akcelerometr telefonu służy teraz do wykrywania tempa, a dioda aparatu do mierzenia rytmu serca. To z kolei umożliwia wprowadzenie za pośrednictwem wiecznie włączonego urządzenia „wirusowego odczuwania” na większą skalę.

Oprócz tych użytecznych aplikacji pojawiła się kolejna klasa technologii cyfrowych, które łączą telefon z zewnętrznym sprzętem, rozszerzając jego możliwości. Technologie te działają w symbiozie z telefonem – korzystają z jego wysokiej mocy obliczeniowej, szybkiego dostępu do sieci i nieustannego użycia, i dały początek zjawisku policzalnej jednostki (quantified self). Wiele tego rodzaju gadżetów – od bransolet, przez spinki, po zegarki – może nam powiedzieć wszystko na temat codziennych aktywności ich użytkowników, łącznie z liczbą wykonanych kroków i sposobem, w jaki śpią. Smartfony nie są już wyłącznie naszym mechanizmem kontaktowania się z otaczającym nas światem, poszerzania naszych społecznych i profesjonalnych wcieleń, ale są również środkiem ewidencjonowania naszych ciał, naszej biologicznej egzystencji.

Smartfon z otaczającą go konstelacją sprzętów stanowi pierwszy krok ku niepozostawiającej śladów wymianie informacji płynącej do oraz z ludzkiego ciała; dane są nieustannie zapisywane, ładowane i ściągane w czasie rzeczywistym. Pierwsza generacja prawdziwych cyborgicznych technologii obejmuje rozruszniki (mechanicznie wspierane serca), implanty ślimakowe (umożliwiające percypowanie dźwięku przez głuchych) i wizualne protezy (kamery z bezpośrednim wejściem do mózgu). W książce Rebuilt: How Becoming Part Computer Made Me More Human (Odbudowany. W jaki sposób bycie po części komputerem uczyniło mnie bardziej ludzkim) teoretyk technologii Michael Chorost opisuje aktywację swojego implantu ślimakowego jako proces stawania się cyborgiem19. Urządzenia tego rodzaju służą jednak do jednokierunkowego przekazywania informacji. Oto jednak zbliża się kolejny krok, a jego znakiem są dające się nosić urządzenia, które umożliwią nieustanny dwukierunkowy przepływ informacji między ciałem i siecią. Biomedycy z Imperial College w Londynie skonstruowali inteligentną pompę insulinową, która wykrywa i reaguje w czasie rzeczywistym na poziom glukozy u pacjentów chorych na cukrzycę, analizując próbki krwi co pięć minut: jest to pierwszy element zintegrowanej z człowiekiem technologii, która umożliwi dwukierunkowy przepływ informacji. Ludzie zaczynają się wplatać w internet rzeczy.

Czy w miarę jak technologie stają się coraz bardziej wyrafinowane, urządzenia będą w stanie wyczuwać ludzki biom, a może nawet mapować ewoluujące zdrowie ludzkości? Czy będziemy wkrótce komunikować się, geolokalizować i śledzić wyżywienie za pomocą implantu w postaci „cyfrowego zęba”? Czy nasze szkła kontaktowe – a wraz z nimi nasze tęczówki – staną się kamerami i wyświetlaczami działającymi w czasie rzeczywistym? A co z problemem prywatności? Google Glass – projekt technologicznego giganta – zmierzał właśnie w tym kierunku i polegał na zintegrowaniu okularów z nieustannym używaniem i kontrolą za pomocą głosu. Jednak po negatywnej reakcji opinii publicznej oraz słabym odzewie ze strony konsumentów, w samym środku przetaczającej się przez media fali ekscytacji, projekt został zawieszony, zanim został oficjalnie pokazany światu.

Coraz więcej ciał wchodzi do sieci, dzięki czemu staje się możliwa coraz dokładniejsza analiza kolektywnej policzalnej podmiotowości. W chwili obecnej służące temu technologie ograniczają się do potwierdzania tego, co i tak już skądinąd wiemy. Kiedy budzisz się rano, twoja bransoletka połączona z telefonem obwieści ci, że spałeś lub spałaś źle – ostatnia rzecz, którą chce się widzieć, kiedy przeciera się oczy i próbuje zwalczyć ból głowy. Jednak w przyszłości tego rodzaju dane wykroczą poza jednostkowe przypadki i ujawnią szersze ludzkie tendencje – czy to dzięki analizom przeprowadzonym przez specjalistów, czy też dzięki zaprzęgnięciu do tego zadania kolektywnej inteligencji tłumu. Nowi „policzalni my” staną się wzorcem, który umożliwi zmapowanie biomu lokalnej społeczności, miasta, a nawet kraju. W tym kontekście idea pojedynczego cyborga jest przekształcana w internet ciał. Dzięki usieciowionej technologii cyborgi – organizmy cybernetyczne – mogą się stać cybernetycznym gatunkiem. Nakreślone zostały dwa możliwe scenariusze wypadków: albo komputery uzyskają świadomość, albo świadomość zostanie przesłana do komputera. Apokaliptyczna koncepcja Osobliwości polega na obawie, że „wkrótce stworzymy inteligencję większą od naszej”. Gdy to się stanie, maszyny staną się autonomicznym, świadomym, spójnym (i złośliwym) systemem, a „ludzka historia osiągnie wówczas punkt osobliwości”20. Jednak o wiele bardziej prawdopodobne wydaje się to, że człowiek i maszyna będą coraz bardziej niezauważalnie splatać się z sobą. W pewien sposób oddala to lęk przed nieuchronnie zbliżającą się Osobliwością. Ostatecznie wspomagana człowiekiem maszyna – to znaczy maszynowo wspomagany człowiek – zawsze będzie stała wyżej od systemów, które są wyłącznie ludzkie lub maszynowe. Nie musimy się niczego obawiać ze strony maszyn, jeśli zaczną czuć w miarę ich stopniowego symbolicznego łączenia się z ludzką świadomością. Nowy cyborg może się okazać usieciowioną ludzką maszyną raz jeszcze wzmocnioną po to, aby poprawić i wzmocnić jednostkę poprzez kontakt z innymi.

 

TŁUMACZENIE Z ANGIELSKIEGO: MICHAŁ CHOPTIANY

[18.] H. Rheingold, Smart Mobs: The Next Social Revolution,New York: Basic Books, 2002.
[19.] M. Chorost, Rebuilt: How Becoming Part Computer Made Me More Human, New York: Houghton Mifflin, 2005.
[20.] V. Vigne, First Word, „Omni Magazine” 1983, January.

Tekst jest zredagowaną wersją fragmentu książki The City of Tomorrow: Sensors, Networks, Hackers, and the Future of Urban Life Carla Rattiego i Matthew Claudela, która ukaże się w tym roku nakładem Yale University Press. Dziękujemy Autorom i Wydawcy za uprzejmą zgodę na publikację tekstu.