Scena ze sztuki teatralnej Bez końc.a w reżyserii Erici Montorsi, dzięki uprzejmości Akademii Sztuki Pięknych w Urbino

14 | 11 | 2014

Bez końc.a

W trzeciej scenie występuje niepełnosprawny z tatuażami na całym ciele, na elektrycznym wózku inwalidzkim; twierdzi, że nic go nie obchodzi los Enrica Rimasta, skazując go w ten sposób na wieczną teraźniejszość i niekończone oczekiwanie.

Spektakl rozwiązano przestrzennie tak, że przestrzeń auli teatralnej została przecięta na dwie części za pomocą długiej i wąskiej kładki przypominającej wybieg na pokazie mody, starannie wyłożonej starymi, brudnymi i zakurzonymi tablicami szkolnymi. Zasłony otwierające i zamykające przestrzeń to dwie przezroczyste folie przywodzące na myśl widmo. Jeden ważny aspekt zasługuje tu na uwagę: fakt, że spektakl został zrealizowany praktycznie zerowym kosztem. Dzięki współpracy między Akademią Sztuk Pięknych a Festiwalem Operowym Rossiniego szkoła scenografii skrzętnie przechowuje i utylizuje wszystkie odpadki, pierwotnie przeznaczone na śmietnik, z materiału używanego do inscenizacji oper w ramach międzynarodowego festiwalu poświęconego Gioacchinowi Rossiniemu. Współpraca została usankcjonowana konwencją, na mocy której studenci akademii przygotowali scenografię do oper Demetrio e Polibio w sezonie 2010 oraz Il signor Bruschino w 2012.

Formuła ta nie była nigdy stosowana w sposób automatyczny – mówi Francesco Calcagnini – lecz na zasadzie zdrowej alternacji. Każe mi to sądzić, że naszego udziału nie określają z góry ustalone daty festiwalowego kalendarza, lecz że jesteśmy za każdym razem zapraszani w sposób przemyślany, do konkretnych projektów. Realizacja inscenizacji spektakli dla festiwalu Rossiniego przynosi niewątpliwy pożytek w dydaktyce, gdyż studenci czują natychmiast zacieśniający się związek między światem edukacji a światem pracy.

Należy w tym miejscu dodać, iż sztuka przetwarzania nie jest tylko szlachetną praktyką ekologiczną, lecz przede wszystkim prawdziwym wyzwaniem dla wyobraźni i kreatywności, które – inaczej niż zwykle się uważa – nie powinny być rozumiane jako pewnego rodzaju dary z nieba lub talenty zdobyte dzięki szczególnemu skrzyżowaniu kodów genetycznych: kreatywność wynika z codziennego ćwiczenia i nieustannej pracy nad projektem. Nie jest przypadkiem, że sztuka opowiadająca tragikomiczne wyzwania, na jakie jest wystawiony umarły, któremu nie dano do końca umrzeć, została zrealizowana za pomocą materiału z recyklingu, przetworzonego w pracowni szkoły, obrobionego, namalowanego i radykalnie przemienionego wśród szkolnych ław i stołów. Ostateczna inscenizacja w auli teatralnej szkoły kończy się dźwiękami piosenki The Future Leonarda Cohena i obrazuje pokolenie, dla którego temat zrównoważonego rozwoju nie będzie już wyborem, lecz koniecznością. Nie ma powodu do rozpaczy, ale trzeba mieć świadomość, że kreatywność nie jest efektem jakości czy obfitości środków lub instrumentów, lecz zdolności do nieustannego przemyśliwania świata na nowo; do przywracania mu formy i porządku, które – ostatecznie – są tylko w naszym spojrzeniu.

TŁUMACZENIE Z WŁOSKIEGO: EMILIANO RANOCCHI