Dom towarowy Solpol we Wrocławiu (1992-1993), proj. Wojciech Jarząbek, fot. Volens Nolens Kraplak / Wikimedia Commons CC BY-SA 4.0

Transformacja

3 [54] 2016

30 | 01 | 2017

Bardzo długa transformacja (I)

DOMY JEDNORODZINNE I DWORY

Własny dom jednorodzinny – symbol indywidualizmu III RP, przez dekady niemal nieobecny34 – wrócił z tryumfem już pod koniec lat 70. Jeszcze w 1980 roku cytowany już anonimowy architekt bił się w piersi: „Z pełną konsekwencją nie przykładaliśmy ręki do projektowania domów jednorodzinnych realizowanych rzemieślniczo przez nie przekonanych jeszcze ludzi [podkr. G.P.]”35, ale już w czerwcu 1976 roku Rada Ministrów „przyjęła uchwałę zmierzającą do aktywizacji i zwiększenia budownictwa jednorodzinnego”36. Fachowa „Architektura” publikowała stałą rubrykę poświęconą tej tematyce, a później dodatek zatytułowany „Dom”. W przełomowym roku 1980 można tam między innymi znaleźć: rezultaty konkursu na zespół kilkudziesięciu domów jednorodzinnych „dla ludności nierolniczej”37, a więc suburbium, w podpoznańskiej wsi Czerwonak, prezentację domu‑pracowni rzeźbiarza w Aninie (projekt Józefa Jaszuńskiego)38 oraz domki wakacyjne krakowskich architektów – Andrzeja Wyżykowskiego i Stanisława Deńki, zbudowane rękami miejscowych górali39 (regionalizm!). Zgodna z tym duchem była gdańska deklaracja Ogólnopolskiej Narady Architektów, której sygnatariusze radzili: „Należy stworzyć warunki rozwoju zespołów domów jednorodzinnych na dużych działkach w rejonach dużych zakładów przemysłowych i w rejonach podmiejskich dla ludności o dwu zawodach. Należy stworzyć ramy prawne i finansowe dla form pośrednich między zabudową jedno‑ i wielorodzinną pozwalającą na dobre wykorzystanie terenów”40. W 1983 roku zaczyna się ukazywać periodyk „Murator” – „poradnik dla budujących”, którego wpływ utrzymał się w III RP.

„Od początku lat 80. polskie budownictwo domów jednorodzinnych przechodzi szczególną rewolucję – rewolucję konserwatywną” – notowała w 1997 roku Ewa Rozwadowska41. Dwór, skompromitowany dziś jako symbol nowobogacko‑neoziemiańskich pretensji, był w latach 80. i 90. traktowany z powagą, jako sposób na powrót do korzeni i odtrutka na standaryzację. Wzorzec „dworu” trzeba przy tym traktować umownie. Jak pisała Rozwadowska, „o jednolitym stylu mówić trudno, gdyż odwołania historyczne są najprzeróżniejsze. Dotyczą przede wszystkim polskiego dworu szlacheckiego, ale też francuskich rezydencji klasycystycznych, włoskich willi okresu renesansu czy neogotyckich zamków. Architekci […] na pierwszym miejscu stawiają indywidualne potrzeby klienta”42. Novum było więc nie tyle odświeżenie dworu jako modelu polskiego domu, ale rewolta klientów przeciwko modernistycznemu smakowi i poddanie się historycznym fantazjom, a ze strony architektów – akceptacja swej usługowej roli. Jerzy Dziuba, który w 1980 roku przypuścił na łamach „Architektury” efektowny atak na modernizm, dziewięć lat później wystąpił na łamach tego samego pisma jako „architekt komercyjny”, wzięty twórca rezydencji. Z rozbrajającą szczerością wyznawał, że „mało jest klientów, którzy mieliby na tyle wyrobione potrzeby estetyczne, żeby zaakceptować coś bardzo awangardowego. […] Styl dworkowy ma dla mnie tę istotną zaletę, że rzeczywiście odpowiada naszym możliwościom technicznym, «siedzi» w naszej tradycji wykonawczej”43. Do dworku i pałaców palladiańskich nawiązywał Marek Budzyński, projektując w 1983 roku szeroko dyskutowaną willę w Podkowie Leśnej. Jak pisano w „Muratorze”, jego klient natychmiast przystał na wizję architekta, jako „trafiającą w jego gust i wyobrażenia domu”44.

Do tego samego wzorca luźno nawiązali Szczepan Baum, Andrzej Kwieciński i Marcin Ochmański, projektując na gdańskich Polankach ukończoną w 1997 roku willę dla symbolicznej postaci „rewolucji godnościowej” – Lecha Wałęsy45.

Cytowany już Witold Molicki, w zabudowie jednorodzinnej przedmieść, która nawet w czasach oświeconej dyktatury urbanistów wymykała się całościowemu planowaniu, upatrywał najbardziej oryginalnego przejawu „polskiej” tożsamości powojennego Wrocławia. Zabudowa peryferii jest dla niego „sarmacją, anarchią, chałupiastą, z ogromnie zwichrzonymi, wielopołaciowymi dachami. […] są «sklawiszowane», rozedrgane, jakby grające polki, mazurki czy melodie remizy strażackiej. Być może, że ta «pycha kapelusznicza», prowincjonalna pretensjonalność, jest ekspiacją za szereg szpetnych, płaskich dachów z poręki stylu międzynarodowego. Może to jedynie tęsknota za zaściankiem i dworem”46. Podobny ton pobrzmiewa w obserwacjach promotora architektury regionalnej Wojciecha Kosińskiego: „Wieś, miasteczko i przedmieście wyparły się pochodzenia od kultury ludowej, usiłując w niesmaczny sposób naśladować wzorce wielkomiejskie”47. Silniejsze od niesmaku było jednak obrzydzenie dla międzynarodowego modernizmu i nadzieja na to, że właśnie w domu jednorodzinnym odrodzi się oryginalność polskiej architektury.

Czytaj dalej – Bardzo długa transformacja (II)


[34.] W kompendiach T.P. Szafera: Nowej architekturze polskiej. Diariusz lat 1966–1970 (Warszawa: Arkady, 1972) i Nowej architekturze polskiej. Diariusz lat 1971–1975 (Warszawa: Arkady, 1979) tematyka ta jest nieobecna. Pojawia się dopiero w Nowej architekturze polskiej. Diariusz lat 1976–1980 (Warszawa: Arkady, 1981), s. 64–76.
[35.] Blok w blok, „Architektura” 1980, nr 4, s. 14.
[36.] T.P. Szafer, Nowa architektura polska. Diariusz lat 1976– 1980, s. 66.
[37.] Konkurs z Poznania, „Architektura” 1980, nr 1, s. 80.
[38.] R.B. [Roman Biernacki], Dom jednorodzinny z pracownią rzeźbiarską, „Architektura” 1980, nr 2, s. 91–94.
[39.] Tenże, Domki wakacyjne krakowskich architektów, „Architektura” 1980, nr 2, s. 95–98.
[40.] „Architektura” 1980, nr 5, s. 2.
[41.] E. Rozwadowska, Gargamel czy styl narodowy?, „Architektura‑Murator” 1997, nr 7, s. 52.
[42.] Tamże.
[43.] W stylu dworkowym. Z architektem komercyjnym Jerzym Dziubą rozmawia Zyta Kusztra, „Architektura” 1989, nr 5–6, s. 45. Dorobek pracowni: http:// pro‑idea. pl/o‑firmie (dostęp: 2 września 2016).
[44.] „Murator” 1983, nr 8, s. 19. Interesującej krytyce koncepcję Budzyńskiego poddała po kilku latach Marta Leśniakowska, Między idealizmem i konformizmem, „Architektura” 1991, nr 6–7, s. 23–25.
[45.] J.S. Majewski, Dworek prezydenta, „Architektura‑Murator” 1997, nr 7, s. 36–37.
[46.] W.J. Molicki, Architektura Wrocławia 1945– 2000, s. 6.
[47.] W. Kosiński, Regionalizm, s. 91.