Przestrzeń jako taka

2 [41] 2013

03 | 08 | 2015

Architektura znowu jako przestrzeń? Uwagi na temat zwrotu przestrzennego.

Nacisk położony na wielość praktyk powiązanych z produkcją przestrzeni sprawia, że taka redukcja okazuje się niemożliwa. Czy to oznacza, że nie istnieje jedna przestrzeń, ale jest wiele przestrzeni, w których żyjemy? Takie stanowisko formułowano na gruncie teorii architektury od końca lat 40. aż do lat 70., a do jego zwolenników zaliczali się teoretycy tak odlegli od siebie jak Bruno Zevi, Christian Norberg-Schulz i Philippe Boudon. Zevi w swojej książce Architecture as Space (1948) wymienił liczne interpretacje architektury: polityczną, filozoficzną (religijną, naukową, ekonomiczną), społeczną, materialistyczną, techniczną, psychofizjologiczną i formalistyczną. Każda z nich pozostaje w mocy tak długo, jak długo dotyczy architektury, to znaczy przestrzeni − ponieważ architektura składa się z „zamkniętej przestrzeni, w której człowiek żyje i się przemieszcza”11. Również Norberg-Schulz w swojej pracy Bycie, przestrzeń i architektura (wydanie ang. 1971) opisał wiele przestrzeni, w których żyją ludzie: pragmatyczną przestrzeń fizycznego działania, przestrzeń percepcyjną, egzystencjalną, poznawczą, abstrakcyjną przestrzeń czystych relacji logicznych oraz przestrzeń ekspresyjną, która obejmowała również przestrzeń architektoniczną ukrytą pod kategorią przestrzeni estetycznej12.

Konsekwencją tego rozplenienia było obarczenie różnych dyscyplin zadaniem opisywania poszczególnych przestrzeni, co realizowano w latach 60. we Francji, a także poza jej granicami. Innymi słowy, to, co wydaje się spekulacją na temat ontologii przestrzeni, można przetłumaczyć w pragmatyczne pytanie o możliwość interdyscyplinarnej współpracy pomiędzy architektami, urbanistami, geografami i socjologami w ramach edukacji, badań oraz pracy projektowej. I rzeczywiście: w większości francuskich badań nad przestrzenią miejską prowadzonych od końca lat 50. do początku lat 70., na które złożyły się prace Paula-Henry’ego Chombarta de Lauwe’a, Raymonda Ledruta i Lefebvre’a, mimo różnic w rozumieniu przestrzeni, to właśnie interdyscyplinarna współpraca stanowiła nadrzędny cel13.

Jaka jest zatem rola badań architektonicznych w ramach zrestrukturyzowanego w taki sposób podziału pracy? Z jednej strony, jeśli przestrzeń architektoniczna − będąca, jak by tego chciał Norberg-Schulz, przedmiotem kompetencji architektury − jest jedną z wielu przestrzeni, to filozoficzna dyskusja na temat związków pomiędzy nimi staje się nieunikniona.Dyskusja ta wydaje się przekładać społeczny podział pracy na ontologię przestrzeni, przez co złamana zostaje Ockhamowska zasada niemnożenia bytów ponad potrzebę. W takich ramach hierarchia zreifikowanych przestrzeni odzwierciedla hierarchię pomiędzy ich wytwórcami, a przez to redukuje architekturę do „jednego z wielu socjoekonomicznych produktów, które utrwalają polityczny status quo”, jak dowodził Bernard Tschumi w pochodzącej z 1975 roku interpretacji francuskiej socjologii miasta14. Z drugiej strony, jeśli przestrzeń architektoniczna jest rozumiana jako w pewien sposób nadrzędna względem pozostałych, wówczas nieunikniony staje się kryzys architektury jako dyscypliny. Ponieważ przestrzeń jest produkowana przez licznych aktorów, a architekci zaliczają się zapewne do najmniej wpływowych spośród nich, będą oni obarczani odpowiedzialnością za coś, czego nie są w stanie kontrolować.

Tego rodzaju argumenty − wypracowane w toku licznych dyskusji toczonych na początku lat 60. we Francji i Włoszech, a następnie w Stanach Zjednoczonych − sugerują, że rozumienie przestrzeni jako społecznie produkowanej i produktywnej za sprawą szeregu heterogenicznych praktyk społecznych, jest niewspółmierne do modernistycznej definicji „architektury jako przestrzeni”15. Innymi słowy, zwrot przestrzenny − przynajmniej rozumiany w sposób zaproponowany przez Soję i jego zwolenników − jest oparty na idei przestrzeni, która nie tylko różni się od koncepcji awangard z początku XX wieku, ale również została wypracowana w wyraźnej opozycji wobec charakterystycznego dla nich przekonania, że przestrzeń jest medium właściwym architekturze. Głębokie zakorzenienie tego twierdzenia w profesjonalnej samoświadomości architektów objawiło się niedawno w zainicjowanej przez niemieckie czasopismo „Der Architekt” debacie, której wyróżnikiem stało się przeciwstawienie architektonicznej definicji przestrzeni i rozwoju nauk społecznych w ramach zwrotu przestrzennego16.

Zamiast utrwalania tej opozycji, bardziej produktywnym działaniem jest wypracowanie perspektywy badawczej dla architektury w ramach procesów produkcji przestrzeni jako wielowymiarowego i wielowartościowego wytworu pojmowania, doświadczania i reifikacji, który obejmuje rzeczywistość materialną, ideologiczną i symboliczną17. Oznacza to odejście od rozumienia przestrzeni architektonicznej jako domeny kompetencji architektonicznych na rzecz zwrotu ku badaniu wielorakich form zaangażowania praktyk architektonicznych na wszystkich etapach: począwszy od sformułowania programu, przez badania, programowanie, fazę koncepcyjną, aż po projektowanie, budowę i użytkowanie. Co więcej, rozumienie przestrzeni jako materialnie transformowanej, reprezentowanej i doświadczanej wymaga uwzględnienia różnych aktorów, z którymi architekt wchodzi w relację, a zatem wykroczenia poza dwubiegunowy, pochodzący z lat 60. obraz praktyki architektonicznej jako ubezwłasnowolnionej przez homogenicznie traktowany rynek lub państwo. Jednocześnie taka perspektywa ułatwia badanie różnych produktów praktyk architektonicznych − nie tylko dokumentacji technicznej, ale także metod badawczych, sposobów wytwarzania wiedzy, konwencji reprezentacji, narzędzi edukacyjnych i propozycji regulacyjnych18. Obejmuje to również badanie „transformacyjnej, aktywnej, instrumentalnej” funkcji architektury − jak ujęła to Eve Blau w studium Czerwonego Wiednia z 1999 roku19. Te badania muszą być rozszerzone o uważną analizę form architektonicznych jako postrzeganych indywidualnie i zbiorowo, doświadczanych, interpretowanych, kwestionowanych i przyswajanych20.

Można by oponować, twierdząc, że przyjęcie takiej perspektywy badawczej nie pociąga za sobą konieczności akceptacji Lefebvre’owskiego rozumienia przestrzeni. Nawet jeśli jego koncepcja leży u źródeł tej perspektywy, można by ją uznać za protezę, której należy się pozbyć po użyciu − zupełnie jak w zapisanym przez Ludwika Wittgensteina porównaniu jego Traktatu do drabiny, którą można odrzucić zaraz po ukończeniu wspinaczki. Innymi słowy, może warto porzucić dyskurs na temat przestrzeni i ograniczyć dyskurs architektoniczny do budynków, ulic, placów, okolic, parków i widoków? Nic nie stoi na przeszkodzie, ale pod warunkiem, że nie są one rozumiane jako zreifikowane architektoniczne typologie, tylko jako konstrukty będące wynikiem zbiorowych procesów rozgrywających się w różnych skalach i aspektach oraz że uwzględnia się ich materialność, reprezentację, użycie, doświadczanie i wyobrażanie, a dzięki temu traktuje jako część społecznej produkcji przestrzeni w znaczeniu, jakie odnajdujemy w ramach zwrotu przestrzennego.

TŁUMACZENIE Z ANGIELSKIEGO: MICHAŁ CHOPTIANY

Tekst ukazał się pierwotnie jako Architecture as Space, Again? Notes on the Spatial Turn, „Spéciale’ Z” 2012, no. 4, s. 48–53.


[11.] B. Zevi, Architecture As Space. How To Look At Architecture, New York: Horizon Press, 1974 [1948], s. 23.
[12.] Ch. Norberg-Schultz, Bycie, przestrzeń i architektura, Warszawa: Murator, 2000.
[13.] F. Bedos et al., Les besoins fonctionnels de l’homme en vue de leur projection ultérieure sur le plan de la conception architecturale, Paris: Centre de recherche d’architecture, d’urbanisme et de construction, 1970.
[14.] B. Tschumi, The Architectural Paradox, [w:] tegoż, Architecture and Disjunction, Cambridge: MIT Press, 1996, s. 32.
[15.] Ł. Stanek, dz. cyt., s.
[16.] „Der Architekt” 2008, no. 2; zob. Ch. Hilger, Vernetzte Räume Plädoyer für den Spatial Turn in der Architektur, Bielefeld: Transcript Verlag, 2010, s. 11 i n.
[17.] Por. Fertile Spaces: The Productivity of Urban Space in Northern Europe, eds. P. Arnade, M.C. Howell, W. Simons, „The Journal of Interdisciplinary History” 2002, vol. 32, no. 4.
[18.] Ł. Stanek, Simulation or Hospitality − Beyond the Crisis of Representation in Nowa Huta, [w:] Visual and Material Performances in the City, eds. L. Frers, L. Meier, Aldershot: Ashgate, 2007, s. 135−153; tegoż, The Instrumental Use of Representations of Space in the Practices of Production of Space in a Postcommunist City, [w:] De-/signing the Urban: Technogenesis and the Urban Image, eds. P. Healy, G. Bruyns, Rotterdam: 010 Publishers, 2006.
[19.] E. Blau, The Architecture of Red Vienna, 1919−1934, Cambridge: MIT Press, 1999, s. 14.
[20.] N. Stieber, Space, Time, and Architectural History, [w:] Rethinking Architectural Historiography, eds. D. Arnold, E.A. Ergut, B. Turan Ozkaya, London: Routledge, 2006, s. 179.